Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Domofon

Seria: Z zegarkiem
Wydawnictwo: W.A.B.
6,59 (757 ocen i 146 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
45
8
119
7
228
6
211
5
78
4
23
3
22
2
3
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374140682
liczba stron
384
język
polski

Inne wydania

Warszawskie Bródno. Do paskudnego bloku wprowadza się dwójka młodych – świeżo poślubieni Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy, by zacząć tu nowe, lepsze i pełne świetlanych planów życie. Ich pierwszy dzień w nowym domu nie zaczyna się jednak zbyt zachęcająco – na zalanej krwią klatce schodowej leży człowiek bez głowy... Mroczny i groteskowy thriller Zygmunta Miłoszewskiego,...

Warszawskie Bródno. Do paskudnego bloku wprowadza się dwójka młodych – świeżo poślubieni Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy, by zacząć tu nowe, lepsze i pełne świetlanych planów życie. Ich pierwszy dzień w nowym domu nie zaczyna się jednak zbyt zachęcająco – na zalanej krwią klatce schodowej leży człowiek bez głowy...
Mroczny i groteskowy thriller Zygmunta Miłoszewskiego, rozgrywający się w żyjącym własnym życiem ponurym wieżowcu, pełen jest demonicznych postaci, przyprawiających o obłęd wydarzeń i grozy czającej się tuż pod powierzchnią pozornie banalnej rzeczywistości. Przewrotny niczym u Bułhakowa czarny humor, starannie budowana atmosfera, żywe tempo, doskonałe obserwacje z życia osiedlowej społeczności sprawiają, że Domofon łączy w sobie najlepsze cechy horroru, nastrojowej opowieści grozy i barwnej powieści obyczajowej.
Jaką tajemnicę kryje straszny blok? Jak zakończy się historia, która zaczyna się niczym koszmar senny, a potem jest tylko gorzej? I jak tu wsiąść po takiej lekturze do windy?

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 647
Ewa-Książkówka | 2012-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2012

W przypadku niektórych moich recenzji albo raczej ich wstępu proszę Was o wykonanie jakiegoś zadania, przykładowo: „wyobraźcie sobie, że…”. Tym razem znów mam dla Was zadanie, ale troszkę odmienne od wcześniejszych…
Czy w chwili obecnej (czyli w momencie czytania tego tekstu) w pobliżu Was znajduje się przynajmniej jedna osoba, która jest jedną z tych najważniejszych w Waszym życiu? Jeśli nie to odłóżcie proszę lekturę mojej recenzji na czas, gdy któraś z nich będzie obecna choćby w pokoju obok.

Już jest? Czujecie jej obecność oraz wynikające z niej błogie poczucie bezpieczeństwa? Dobrze, to teraz zamknijcie oczy i przy pomocy wyobraźni zobaczcie ostrze noża coraz mocniej napierające na Wasze gardło. To nie żaden włamywacz próbuje Wam odebrać życie, ani złodziej… to ta najbliższa Wam osoba coraz mocniej przyciska zimny nóż do waszej szyi i z wyrazem triumfu uśmiecha się coraz szerzej…

Agnieszka, jedna z wielu bohaterów „Domofonu” Zygmunta Miłoszowskiego, nigdy nie spodziewała się, by ten najważniejszy mężczyzna w jej życiu mógł mieć w głowie podobne myśli. Lada moment mieli zacząć wspólny rozdział życia w nowym miejscu, w otoczeniu nowych ludzi, w nowym mieszkaniu. Nie mieli wiele. Ona, oprócz bagażu, wiozła ze sobą wiarę i niepohamowaną radość wynikającą z nadchodzących zmian; on zaś – lekkie obawy i nadzieję, że tam, gdzie zamieszkają, wena twórcza nigdy się nie skończy i pozwoli mu stworzyć wiele pięknych obrazów. Kto by się więc spodziewał, że tuż po przekroczeniu progu bloku przywita ich wiadomość o rozczłonkowanych zwłokach w pobliżu windy… Od samego początku wszystko wokół zdaje się krzyczeć do nich, by opuścili to mroczne miejsce, bo ich pobyt tu skończy się tragicznie… Jednak nie spłoszyły ich coraz okrutniejsze koszmary senne nawiedzające ich co noc, nie zrobiły tego też dziwne odgłosy ani TO, co Agnieszka zobaczyła w windzie… Zło tu mieszkające jednocześnie przerażało i nie pozwalało od siebie uciec. Czy ta historia ma choćby najmniejsze szanse skończyć się dobrze?

Zawsze są na to szanse, ale nie zawsze okoliczności ku temu sprzyjają… Tutaj nic nie wydaje się być proste, klarowne i normalne. Tu wszystko jest dziwne… Na domiar złego COŚ powoduje, że ludzie zaczynają być wobec siebie nawzajem bardzo wrogo nastawieni. Byle błahostka jest w stanie doprowadzić do tragedii.
Autor nie pozwala się nudzić czytelnikowi, przedstawiając pokaźną liczbę bohaterów, ale nie na tyle, by się pogubić w ich losach. Każdy z nich jest bardzo wyraźnie nakreślony wraz ze swoimi słabościami, dziwactwami czy lękami. Sporadycznie w toku akcji pojawia się też tajemniczy lokator bloku – kim jest, jaki ma związek z zaistniałą sytuacją? Powiem jedynie, że nie pojawia się bez powodu. A samo pochodzenie owego zła? Historia jego źródła przyprawia o dreszcze, wierzcie mi.

Szukając swego czasu informacji na temat debiutu Miłoszowskiego, natknęłam się na wiele bardzo pochlebnych opinii i teraz już wiem, że nie wzięły się znikąd. Jedynym mankamentem „Domofonu” jest moim zdaniem zakończenie, które wydaje się zbyt proste, ale… przy wielości posiadanych zalet jest to drobny szczegół. Świetnie poprowadzona akcja, bardzo dobrze nakreślone rysy osobowościowe bohaterów, zgrabne lawirowanie pomiędzy thrillerem a horrorem. Autor pokazuje także, że jest dobrym obserwatorem społeczeństwa – umiejętnie ukazał w fabule typowość blokowisk, polegającą na wzajemnej anonimowości i obojętności (choć nie twierdzę, że to bezwzględna norma – nie chcę tu nieopatrznie kogoś urazić zbyt dalekimi uogólnieniami).
I co jeszcze? Wyobraźcie sobie, że pierwszy raz od dawna literatura grozy naprawdę wywołała u mnie strach – czytałam i w wielu odpowiednich ku temu momentach… najzwyczajniej w świecie się bałam. A przyznam szczerze, że jak na moje doświadczenie z tym gatunkiem, coraz trudniej o taką reakcję.

Jestem zdumiona i szczerze zaskoczona faktem, że „Domofon” jest debiutem autora. Życzyłabym sobie (a także innym osobom z zapędami literackimi), by ich pierwsze powieści były chociaż w połowie tak dobre, jak ta Zygmunta Miłoszowskiego.


Ocena: 5,5/6

***http://ksiazkowka.blogspot.com/2012/12/domofon-zygmunt-mioszewski.html***

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Metoda Montessori w domu

Propozycja od Wydawnictwa RM, (oprócz zagadnień teoretycznych, dotyczących podstaw pedagogiki Montessori, jak przygotować zestaw edukacyjny Mon...

zgłoś błąd zgłoś błąd