Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

A Court of Wings and Ruin

Cykl: Dwór cierni i róż (tom 3)
Wydawnictwo: Bloomsbury Children's Books
8,57 (176 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
62
9
54
8
21
7
20
6
10
5
4
4
1
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Court of Wings and Ruin
data wydania
ISBN
1408857901
język
angielski
dodała
anna

Looming war threatens all Feyre holds dear in the third volume of the #1 New York Times bestselling A Court of Thorns and Roses series. Feyre has returned to the Spring Court, determined to gather information on Tamlin’s maneuverings and the invading king threatening to bring Prythian to its knees. But to do so she must play a deadly game of deceit-and one slip may spell doom not only for...

Looming war threatens all Feyre holds dear in the third volume of the #1 New York Times bestselling A Court of Thorns and Roses series.

Feyre has returned to the Spring Court, determined to gather information on Tamlin’s maneuverings and the invading king threatening to bring Prythian to its knees. But to do so she must play a deadly game of deceit-and one slip may spell doom not only for Feyre, but for her world as well.

As war bears down upon them all, Feyre must decide who to trust amongst the dazzling and lethal High Lords-and hunt for allies in unexpected places.

In this thrilling third book in the #1 New York Times bestselling series from Sarah J. Maas, the earth will be painted red as mighty armies grapple for power over the one thing that could destroy them all.

 

źródło opisu: http://sarahjmaas.com/a-court-of-wings-and-ruin/

źródło okładki: https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros/?fref=ts

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 588
ebookoholic | 2017-05-06

* pełna recenzja na www.ebookoholic.blogspot.com *

"I was the star that only glowed
thanks to his darkness,
the light only visible because of him"

(...)Przyznaję się bez bicia - książkę początkowo czytało mi się ciężko ze względu na użyty w niej język, ale uparta JA, siedziałam z włączonym w telefonie słownikiem i "walczyłam". Po jakimś czasie się przyzwyczaiłam do języka Maas, czytałam coraz bardziej płynnie i... przepadłam? Nie wiem jak to inaczej nazwać.

ACOWAR musiałam sobie dawkować. Nigdy, ale to nigdy, nie czułam się w taki sposób podczas czytania. To co zrobiła Sarah ze mną, moją głową i sercem to jest nie do pomyślenia. Powinna do książki załączać kupony na leki uspokajające, albo najlepiej na butelkę wina. Bądź trzy... Ja wiedziałam, że będzie emocjonująco, ale nie że aż tak! Z każdą stroną czułam podniecenie, ekscytacje. Ale też z każdą stroną się bałam. Nie czułam tego w przypadku ACOMAFu, bo w sumie nie wiedziałam czego się spodziewać po tej historii. Teraz to wiemy, wszyscy wiemy że czeka nas wojna na ziemiach Prythianu (i myślę, że to nie żaden spoiler z mojej strony), a co za tym idzie mogą być straty. To jest w końcu czas na rozstrzygnięcie wszystkiego! Nie zdradzę, czy wygrało dobro czy zło. Nie zdradzę, czy w ogóle ktoś wygrał. Zakazałam Sarah zabijania kogokolwiek. Nawet tego gostka, co się w kościach lubuje i siedzi w więzieniu. Czy Sarah mnie posłuchała? Tego też nie powiem.

“But this is war.
We don’t have the luxury of good ideas
—only picking between the bad ones.”


W tej książce fabuła i akcja nie zwalniają. Nie ma czasu na odpoczynek. Na wzięcie oddechu i zrelaksowanie się przy pięknych widokach, jakie gwarantuje nam pobyt w Valeris. Mieście gwiazd. Polubiłam w końcu Feyre, która sprawuje się świetnie jako High Lady. Byłam z niej dumna. Na prawdę. Ah, oczywiście poza tym że serce mi drżało z przerażenia, to nie raz i nie dwa uśmiechałam się od ucha do ucha. To jak oni tam grali, co odwalali ale przy tym kierowali się sercem i dobrem swoich najbliższych. Docinki Cassiana, Azriela. Nesta, Mor. Amren. Chwile, gdy Rhys i jego wybranka rozmawiali między sobą dzięki więzi, która ich łączy. Jak mówił do niej "Fayre, darling"... Oh my. Nie da się ich nie kochać. Na prawdę. I tym bardziej serce mi się krajało na myśl, co mogła zgotować tym cudownym, pięknym i dobrym osobom Maas. Bo byłam święcie przekonana, że coś im zgotowała.

"We're all broken, Mor said.
In our own ways - in places no one might see"

Świetnie skonstruowana książka. Trzymająca w napięciu przy każdej stronie. Chyba takie rzeczy powinnam pisać w recenzji? Sądzę jednak, że nie muszę tego pisać, bo czytelniczy którzy znają Maas, wiedzą iż inaczej być nie mogło. Tu już nie ma żartów. Zbliża się wojna. Zbliża się walka. To jest Prythian. To są dwory, które mogą być z tobą, albo wbić ci nagle nóż w plecy. Tak jak Tamlin to zrobił w drugim tomie. Książe Dworu Wiosny i tutaj odgrywa sporą rolę. A także Lucien. Podczas wojny nawet największy wróg może stać się Twoim sprzymierzeńcem. I na odwrót. W ogóle każdy w tej książce odgrywa ogromną rolę. Nie ma mniej ważnych bohaterów. Wszyscy stają się ważni zarówno dla fabuły jak i dla nas, czytelników. Każdy bohater jest bardzo, a nawet bardzo dobrze wykreowany. A co do naszych głównym bohaterów... Rhys i Feyre - epicka historia miłości, która na szczęście nie była wysunięta w tym tomie na główny plan, co sprawia że książka jest nie jest błahym YA.
Zakończenie? Byłabym świnią zdradzając chociażby cień tego, co zafundowała Maas bohaterom i nam, czytelnikom. Wiedzcie, że zarówno moje serce, a także tysiące innych osób na całym świecie, było rozszarpane na tysiąc kawałków przez przynajmniej połowę książki. Moje drżało od pierwszych storn.


Jakoś się trzymam. Ale choć od skończenia tomu minęło 7h, które poświęciłam na sen, to nadal mam przed oczyma wszystkich bohaterów. Nadal wracam do zaznaczonych cytatów. Jestem w fazie analizowania wszystkiego, co w moim przypadku było trudniejsze w trakcie czytania ze względu na użyte przez Maas słownictwo. Nadal jestem chodzącym wrakiem, zbyt rozemocjonowanym by jakoś normalnie funkcjonować wśród rodziny. Warczę na wszystkich od kilku dni... To jest chore! To jest tylko książka! Książka, która stała się całym moim życiem... Bohaterowie są tylko fikcją. Ale są dla mnie bardziej realni i bliżsi mi, niż osoby stojące obok. Niż te, które znam większość życia i mogę ich dotknąć, z którymi mogę porozmawiać. Kilka dni a historia, która wydarzyła się w Prythianie stała się moją rzeczywistością. I to chyba samo w sobie świadczy o tym, że Maas spisała się na medal.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ocalałe

Jeden z lepszych thrillerów jakie ostatnio czytałam, niesamowicie wciągający do ostatniej strony. Zakończenie wbiło mnie w fotel, tego nie przew...

zgłoś błąd zgłoś błąd