Krwawy Wołyń `43. Niepokonana polska twierdza

Wydawnictwo: Bellona
7,33 (15 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
4
7
5
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311143876
liczba stron
384
kategoria
historia
język
polski
dodał
Arturion

Henryk Cybulski był komendantem najbardziej znanego ośrodka samoobrony polskiej we wsi Przebraże na Wołyniu z okresu walk z morderczymi sotniami Ukraińskiej Powstańczej Armii w okresie okupacji hitlerowskiej. Jego publikacja obfituje w nieznane, a nieraz rewelacyjne szczegóły, i gdyby nie autentyzm faktów, można by ją uznać za książkę sensacyjną. Organizacja tej "mikrorepubliki", jej obrona...

Henryk Cybulski był komendantem najbardziej znanego ośrodka samoobrony polskiej we wsi Przebraże na Wołyniu z okresu walk z morderczymi sotniami Ukraińskiej Powstańczej Armii w okresie okupacji hitlerowskiej. Jego publikacja obfituje w nieznane, a nieraz rewelacyjne szczegóły, i gdyby nie autentyzm faktów, można by ją uznać za książkę sensacyjną. Organizacja tej "mikrorepubliki", jej obrona przed ciągłymi atakami UPA, życie wewnątrz warownego obozu, walka z głodem, chorobami, szpiegostwem, spekulacją, relacje z okupantem, Armią Krajową i partyzantką radziecką, oto niektóre tylko wątki tego niezwykłego pamiętnika.

Od wydawcy:

Wiosna 1943, dawne województwo wołyńskie. Banderowcy wyrzynają polskie wioski, jedna po drugiej. Dla niektórych początkiem bezprzykładnego bestialstwa było wymordowanie własnych żon - Polek. Wobec obojętności, a często przyzwolenia niemieckich władz okupacyjnych polska ludność cywilna staje na krawędzi całkowitej zagłady.

W niewielkiej wiosce leśnik i uciekinier z Syberii, Henryk "Harry" Cybulski, orgaznizuje lokalną samoobronę. Do Przebraża ściągają polscy uciekinierzy z całego Wołynia. Powstaje samorządna republika z własną armią, policją, sądami, siecią zaopatrzenia i fabrykami broni. Przez wiele miesięcy nieustraszeni obrońcy będą desperacko odpierać ataki tysiecy banderowców, zadając im ciężkie straty. Wszystko po to, aby rok później z ich własnej ziemi, której tak zaciekle broni, wysiedlili ich Sowieci...

"Wspomnienia komendanta Przebraża" to świadectwo przejmujące i niezwykłe, uciekające od czarno-białej wizji historii i świata. Harry ratuje życie żydowskiej dziewczynie,a wielu Polaków zawdzięcza przetrwanie swoim ukraińskim sąsiadom. Wielkim wsparciem dla obrońców staje się sowiecka partyzantka, a broń dostarczają im za łapówki Węgrzy i Niemcy".

 

źródło opisu: http://www.empik.com/krwawy-wolyn-43-niepokonana-p...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/krwawy-wolyn-43-niepokonana-p...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2
greg1203 | 2017-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2017

Jestem zszokowany, że można było wydać taki gniot, zarówno co do treści historycznej, jak też odnośnie samej edycji, pełnej literówek, błędów ortograficznych itp. Książka jest reprintem z 1966 r., o czym wydawnictwo Bellona nie raczyło poinformować czytelnika. Na parodię zakrawa również niezaktualizowany wstęp, w którym autor, na końcu wychwala Polskę Ludową pisząc m. in: "Henryk Cybulski [...] jest żywym uosobieniem sprawy powrotu Polski do piastowskiego obszaru państwowego, etnicznie polskiego, powrotu do piastowskich granic na wschodzie i zachodzie (oczywiście po zajęciu tych ziem przez ZSRR-przyp. autora.) Większość przebrażan (pis. oryg.) mieszka dziś i trudzi się na naszych rubieżach zachodnich, myśli i odnosi sukcesy w najściślejszym związku z osiągnięciami Polski Ludowej, o której w owym czasie nie mieli nawet wyobrażenia, ale która jest również ich dziełem, i za którą w potrzebie najwyższą ofiarę złożyć są gotowi".
Sam autor pisze o wywiezieniu go na Syberię następująco: "Któregoś dnia zostałem aresztowany. Byłem pewny, że zaszła jakaś pomyłka. Pospiesznie doszukiwałem się w swoim życiu przewinień, które stanowiłyby podstawę do aresztowania. Nic takiego nie znalazłem [...]. ...niebawem stwierdziłem, że mój los podzielili inni leśnicy. Nikt z nas nie orientował się jeszcze wtedy w istocie beriowszczyzny i jej symptomach. Nie wiedzieliśmy, że jej ofiarą padali również i radzieccy uczciwi ludzie".
Autor liczył na uniewinnienie, ale obawiał się, że "zwolennicy metod Berii" nie będą skłonni zrezygnować z oskarżeń. Cała książka, co zrozumiałe w wydaniach z lat 60- i 70-tych, jest ocenzurowana i idzie w kierunku przypisywania ówczesnej, zbrodniczej polityce ZSRR winy jakiemuś jednemu człowiekowi, w tym wypadku Berii. Można to zrozumieć (autor zmarł na początku lat 70-tych), ale dlaczego wydawnictwo nie wprowadziło jakiego komentarza, wstępu, który wyjaśniał by cały kontekst tej książki. Wydano po prostu gniot, za który powinno się wstydzić. Ilu czytelników, wraz ze mną, wprowadzono w błąd i naraziło na niepotrzebne koszty, tylko po to, by się dowiedzieć, że partyzanci radzieccy wiernie stali u boku partyzantki AK-owskiej i walczyli ramię w ramię! Tego bowiem może się "dowiedzieć" mniej obeznany z historią czytelnik. Wydawniczy skandal? Oceńcie sami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom pełen kłamstw

Aż brak mi słów żeby napisać tę recenzję. Nigdy nie spodziewałam się, że polska Autorka będzie w stanie napisać taki majstersztyk. Wcześniej czytałam...

zgłoś błąd zgłoś błąd