Nogi Izoldy Morgan

Wydawnictwo: Biblioteka Analiz
6,58 (69 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
11
7
16
6
22
5
8
4
3
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389143419
liczba stron
99
kategoria
Literatura piękna
język
polski

W tomie zamieszczono trzy opowiadania, w tym utrzymane w futurystycznej konwencji tytułowe Nogi Izoldy Morgan . Jako ciekawostkę dobrze oddającą rewolucyjny temperament pisarza zamieszczono na końcu tomu jego trzy manifesty futurystyczne z 1921 roku.

 

Brak materiałów.
książek: 0
| 2015-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2015

Słabością polskiego internetu jest ubóstwo informacji na temat na temat pierwszych wydań książkowych, a także brak informacji co do zawartości książek. "Nogi Izoldy Morgan" ukazała się w 1923 roku i nie wiadomo właściwie, czy zawierała jedynie tę mini-nowelę, która autor buńczucznie nazywa powieścią, czy oprócz niej było tam coś jeszcze. Mamy zatem do dyspozycji nowe wydanie, na które składa się wcześniej nigdzie nie publikowane opowiadanie "Klucz", tytułowy utwór oraz najdłuższe z wszystkich opowiadanie "Nos" pochodzące z lat 30-tych. Wydawca wydał też w tomie trzy manifesty futurystyczne Jasieńskiego, które w liczbie czterech można kupić w formie e-booka. Co sprawiło, że wydawca nie zamieścił czwartego manifestu, w którym autor odwołuje się do ""Nóg Izoldy Morgan", tego pewnie sie już nie dowiemy...

"Klucz" jest opowiadaniem antyreligijnym. Samowolny i krnąbrny ksiądz zmaga się ze swoją wiarą szerząc zło w miejsce dobra. Jest to miniatura pozbawiona cech futurystycznych.
"Nogi Izoldy Morgan" to karkołomna groteska z silnymi akcentami nadrealizmu. Pani Izolda wpada pod tramwaj w wyniku czego traci swoje nogi. Podczas gdy przebywa w szpitalu, jej ukochany inżynier Berg przejmuje amputowane członki, które pozostają w stanie świeżości, i trzyma je w charakterze fetysza. Następnie Berg ulega fascynacji pracującej maszyny i niebezpiecznie zbliża się do niej, jak gdyby na podobieństwo ćmy, zostać przez nią pochłoniętym. tak się jednak nie dzieje, gdyż w ostatniej chwili odciąga go od rozpędzonego koła zamachowego kolega z pracy. "Powieść" kończy sekwencja Berga uciekającego tramwajowymi torami przed rozpędzonym tramwajem. Przytaczam w skrócie treść utworu, ponieważ po pierwsze i tak nie zdradzam jego esencji, czyli języka i metafor, a po drugie warstwa fabularna to nie wszystko w tym przypadku; tekst daje możliwość fantazyjnej interpretacji , więc sama fabuła jest tylko prologiem do przygody z "Nogami Izoldy Morgan". W nie zamieszczonym manifeście z 1923 roku Jasieński przewrotnie nazywa tę powieść rozliczeniem z futuryzmem. Można to rozumieć w różnoraki sposób, jednak moim zdaniem chodzi o to, że wczesny futuryzm wielbił maszyny same w sobie, później zaczął pojmować maszynę jako piękna i użytkową (tak jak Majakowski zwracała się do maszyn: "my was będziemy robić, a wy nas- żywić"). Tekst Jasieńskiego to chyba taka cezura w jego twórczości, punkt zwrotny.
"Nos" to także groteska, która wyśmiewa eugenikę nazistowskich naukowców. Jednemu z nich pojawia się w miejsce aryjskiego nosa, nos typowo semicki. Z ta chwilą zostaje on natychmiast zepchnięty na margines społeczeństwa narodowo-socjalistycznego i na własnej skórze zaczyna odczuwać skutki głoszonych przez siebie teorii. Tytuł i motto nawiązują oczywiście do Gogola. czytając to groteskowe i również surrealistyczne opowiadanie wypada tylko wyrazić żal, że w 1938 roku Brunona Jasieńskiego nie było już na świecie. Podobno jego twórczość z końca lat 30-tych jest już stricte socrealistyczna, czyli kolejny interesujący i oryginalny pisarz został zmiażdżony przez toczące się koło historii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
I tak skończymy w więzieniu! czyli Tryptyk Polski (bez trzeciej części)

Znakomita lektura, jednocześnie rozśmiesza i zmusza do myślenia - autor celnie punktuje wady systemu - cały czas aktualne, ale nie popada w pułapkę mo...

zgłoś błąd zgłoś błąd