Kolekcjoner motyli

Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
Cykl: Kolekcjoner (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
7,08 (564 ocen i 104 opinie) Zobacz oceny
10
33
9
59
8
131
7
178
6
86
5
45
4
11
3
14
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Butterfly Garden
data wydania
ISBN
9788380752795
liczba stron
400
kategoria
horror
język
polski
dodała
Ag2S

Piękno jeszcze nigdy nie było tak przerażające… Tuż obok pewnej odosobnionej posiadłości leży przepiękny ogród. Żyje w nim grupa porwanych, młodych kobiet, których skórę pokryto tatuażami, tak by przypominały kolekcję motyli. Opiekuje się nimi Ogrodnik: brutalny, psychopatyczny nadzorca, ogarnięty obsesją zbierania wyjątkowych eksponatów. W końcu tajemniczy ogród zostaje odkryty, a jedna z...

Piękno jeszcze nigdy nie było tak przerażające…

Tuż obok pewnej odosobnionej posiadłości leży przepiękny ogród. Żyje w nim grupa porwanych, młodych kobiet, których skórę pokryto tatuażami, tak by przypominały kolekcję motyli. Opiekuje się nimi Ogrodnik: brutalny, psychopatyczny nadzorca, ogarnięty obsesją zbierania wyjątkowych eksponatów.
W końcu tajemniczy ogród zostaje odkryty, a jedna z ocalałych trafia do sali przesłuchań FBI. Agenci Victor Hanoverian i Brandon Eddison mają za zadanie rozwiązać najbardziej niesamowitą sprawę w swojej karierze. Jednak dziewczyna, która przedstawia im się jako Maya, sama jest jedną wielką zagadką.
Maya opowiada agentom o życiu w ogrodzie. Snuje przerażającą historię Ogrodnika, człowieka, który nie cofnie się przed niczym, by mieć pewność, że żaden piękny motyl mu się nie wymknie.
Im więcej dziewczyna ujawnia, tym bardziej agenci nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jeszcze więcej przed nimi skrywa…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 370
zaczytanywksiazkach | 2017-07-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dot Hutchison – urodziła się na wyspie pomiędzy dwoma huraganami - od samego początku sprawiała kłopoty. Przeważnie pisuje książki młodzieżowe. Ma doświadczenie teatralne, brała udział w Renesansowym Festiwalu Żywych Szachów. Uwielbia serfować po podstronach Wikipedii i zagłębiać się w interesujące artykuły, nawet jeśli nie mają nic wspólnego z jej researchem.*

Gdy przeczytałem opis tej książki, wiedziałem, że będę musiał po nią sięgnąć. Chciałem poznać historię Ogrodnika i zobaczyć, czy ten utwór jest rzeczywiście mocny. Nie zawiodłem się, ale nie do końca jestem usatysfakcjonowany.

Ogrodnik ma ogród z Motylami. I to nie byle jakimi, bo są nimi młode kobiety. Victor Hanoverian i Brandon Eddison przesłuchują jedną z nich. Opowiada ona przerażającą historię.

Jestem pod ogromnym wrażeniem! Autorka stworzyła ciekawą i oryginalną historię, którą przedstawiła w niebanalny sposób. Od samego początku jest mroczno, przerażająco i brutalnie. Ze strony na stronę robi się coraz ciekawiej, aż... dochodzimy do 280 strony i emocje zaczynają opadać, historia traci swój urok. Od tamtego momentu do czterdziestu ostatnich stron jest nudnawo. Natomiast zakończenie jest ciekawe. Pani Dot udało się opowiedzieć brutalną historię w sposób piękny. Autorka pokazała się z bardzo dobrej strony. Posługuje się ona dość lekkim i prostym językiem. Wulgaryzmy, których zresztą sporo nie jest, spełniły swoją funkcję. „Kolekcjoner motyli” sprawił, że stałem się przygnębiony i smutny.

Bohaterów jest mnóstwo, ale prym wiodą Maya i Ogrodnik. Ona jest młodą kobietą, która w życiu lekko nie miała. Doświadczyła wielu przykrości, co odbija się na jej charakterze. To osoba cyniczna, potrafiąca wesprzeć i okazać współczucie. On – mężczyzna, który za wszelką cenę dąży do realizacji swoich marzeń. Z jednej strony jest postacią negatywną, ale nie można powiedzieć, iż jest całkiem złym. To bohater „czarno-biały” – zarówno pozytywny, jak i negatywny.

Utwór pokazuje, że ludzie potrafią w pewien sposób dostosować się do swojej sytuacji, aby przeżyć. Instynkt przetrwania włącza się nam w momentach strasznych, które, mówiąc kolokwialnie, trudno ogarnąć.

Ta książka wywołała we mnie sporo emocji – m.in. smutek i strach. Chciało mi się nawet płakać nad losem dziewczyn.

„Kolekcjoner motyli” dzieli się na dwie części – współczesność i przeszłość. Najpierw dowiadujemy się o tym, co dzieje się na przesłuchaniu, potem zanurzamy się we wspomnieniach głównej bohaterki. To wszystko się ze sobą przeplata, dzięki czemu nie jest nudno.

Minusem jest to, że pewne zdarzenia da się przewidzieć, przez co nie ma zaskoczenia. Kolejny mankament to kreacja pewnego pana o imieniu Desmond. Moim zdaniem jego zachowanie jest bardzo irytujące i mało realistyczne. Przyczepić się jeszcze muszę do tych brutalnych scen. Zabrakło mi większej brutalności i ilości krwi.

Najbardziej spodobał mi się pomysł autorki i jego zachwycające wykonanie. Niby wiemy kto jest tym „złym” i jak się ta historia mniej więcej skończy, ale nadal się z ciekawością czyta ten utwór, aby dowiedzieć się, jak bohaterzy radzili sobie w tym Ogrodzie.

Od zawsze wydawało mi się, że aby thriller mi się spodobał, musi mieć trzymającą w napięciu akcję, która pędzi na łeb na szyję. „Kolekcjoner motyli” pokazał, że historia może biec spokojnym rytmem i być thrillerem, od którego trudno się oderwać.

Polecam sięgnąć po ten utwór przede wszystkim osobom, które zamierzają rozpocząć swoją przygodę z tym gatunkiem.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu FILIA.

* Źródło – Lubimy Czytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej

Po fascynującym reportażu „Żeby nie było śladów”, spodziewałem się równie błyskotliwej książki. No i niestety lekkie rozczarowanie. Może temat już tro...

zgłoś błąd zgłoś błąd