Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Karuzela

Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,81 (246 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
37
8
71
7
43
6
30
5
4
4
5
3
5
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379765959
liczba stron
632
język
polski
dodała
Ag2S

Że cię nie opuszczę aż do śmierci… Renata żyje w nieustannym biegu. Trudno jej znaleźć choćby krótką chwilę tylko dla siebie. Cały dom jest na jej głowie, co przy trójce małych dzieci i ciągle nieobecnym mężu nie jest łatwe. Poza tym, od pewnego czasu kobieta boryka się z różnymi dolegliwościami. Najlżejszy dotyk sprawia, że na jej ciele pojawiają się sińce. Diagnoza lekarska jest...

Że cię nie opuszczę aż do śmierci…

Renata żyje w nieustannym biegu. Trudno jej znaleźć choćby krótką chwilę tylko dla siebie. Cały dom jest na jej głowie, co przy trójce małych dzieci i ciągle nieobecnym mężu nie jest łatwe. Poza tym, od pewnego czasu kobieta boryka się z różnymi dolegliwościami. Najlżejszy dotyk sprawia, że na jej ciele pojawiają się sińce. Diagnoza lekarska jest jednoznaczna – Renata choruje na białaczkę. Ta wiadomość zupełnie przewraca do góry nogami życie jej i oraz całej rodziny.

Karuzela, to niezwykła opowieść o walce z okrutną chorobą. Pełna ciepła i subtelnego humoru. To nie tylko historia Renaty, ale także całej jej rodziny, która w obliczu tragedii jednoczy się na nowo. Są bowiem sytuacje, w których człowiek nie może być sam. Zwłaszcza, gdy każda chwila jest walką o powrót do normalności, o jeszcze jeden mały krok.

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/karuzela/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/karuzela/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 691
Na półkach: Przeczytane

Naprawdę bardzo mi przykro, bo bardzo chciałam aby ta książka mnie zachwyciła... Ale nie zachwyciła =( Owszem, to bardzo smutna historia, bardzo ważna (bo powinno się zarówno pisać jak i czytać o tematach trudnych, bolesnych) ale opowiedziana w bardzo nieciekawy, monotonny sposób.

Renata jest mamą na pełen etat. Mąż zapracowany, nieobecny, cały dom na głowie Renaty. Dlatego jej nagła utrata energii, brak siły i przewlekłe osłabienie nie jest dla niej niczym alarmującym. Dzieciaczki do szkoły, zakupy, obiad, sprzątanie, dzieciaki ze szkoły, podanie obiadu, sprzątanie po posiłku, odrabianie lekcji, mycie dzieciaków, przygotowanie dzieciaków do snu. I dbanie o męża. Prawdziwa kura domowa z bateriami duracell... Ale to osłabienie układu immunologicznego nie jest zwykłym przeziębieniem... Diagnoza jest wstrząsająca. Białaczka. Choroba Renaty, trzydziestopięcioletniej, żywiołowej kobiety to cios. Dla niej, dla jej męża i dla całej rodziny. Czy Renata wyzdrowieje? Jak w obliczu tragedii zachowa się Mateusz – zabiegany mąż?

Autorka podjęła się rozwinięcia bardzo trudnego tematu – choroby młodej kobiety, matki trójki dzieci, przykładnej żony, dobrego człowieka. Jednak styl, monotonne opisy przygotowania posiłków, sprzątania ze stołu, odrabiania lekcji, planu zajęć dzieci Renaty spłyciły tę historię... za dużo, za nudno, za drobiazgowo. Zamiast tych banalnych opisów najchętniej przeczytałabym co czuła Renata, co czuł Mateusz, co czuły dzieci... Bo to o uczucia, o dylematy, wewnętrzne rozterki chodzi, a nie czy babcia Krysia na obiad zrobi kopytka czy pierogi. Zabieg drobiazgowej charakterystyki zapewne miał uświadomić czytelnikowi jak wiele na głowie ma Renata/kobieta/gospodyni domowa. Bo bycie mamą i żoną to nie tylko obiad i pranie... to trzymanie cały dom w ryzach. Jednak taka ilość opisów była zbędna. Podobnie jak retrospektywne wtręty z młodości Renaty. Powieść zdecydowanie zyskałaby, gdyby usunąć kilkadziesiąt stron...

"Wreszcie widzę jaki masz piękny kształt głowy. Zawsze go ukrywałaś pod włosami".

Potężna gabarytowo pozycja, a ja znalazłam tylko jeden piękny cytat... Opis kolejnego posiłku, prac domowych Krzysia, problemów Anny i dylematów przyjaciółki Renaty były po prostu nużące.

Jestem bardzo wrażliwa osobą, ale wierzcie lub nie, nie uroniłam przy tej książce ani jednej łzy.

http://tylkoskonczerozdzial.blogspot.com/2017/05/karuzela-agnieszka-lis.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie

Czy zachwyciła mnie najnowsza powieść Janusza Wiśniewskiego? Odpowiedź brzmi: nie. Moim zdaniem jest nieco przegadana (bohatera jest mistrzem cier...

zgłoś błąd zgłoś błąd