Dzień dobry, północy

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,46 (159 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
24
8
43
7
43
6
21
5
11
4
3
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Good Morning, Midnight
data wydania
ISBN
9788380152311
liczba stron
272
słowa kluczowe
Magdalena Słysz
język
polski
dodała
Ag2S

Poruszająca opowieść o podróży w głąb siebie Przejmująca historia dwojga robinsonów, którzy zmagają się z tęsknotą, miłością, żalem i walczą o przetrwanie w odmienionym świecie. Augustine od lat bada gwiazdy w odległych placówkach naukowych. Do obserwatorium, w którym pracuje, docierają informacje o katastrofie. Naukowcy muszą pilnie opuścić ośrodek badawczy, ale astronom odmawia wyjazdu. ...

Poruszająca opowieść o podróży w głąb siebie

Przejmująca historia dwojga robinsonów, którzy zmagają się z tęsknotą, miłością, żalem i walczą o przetrwanie w odmienionym świecie.
Augustine od lat bada gwiazdy w odległych placówkach naukowych. Do obserwatorium, w którym pracuje, docierają informacje o katastrofie. Naukowcy muszą pilnie opuścić ośrodek badawczy, ale astronom odmawia wyjazdu. Samotnie czeka na nadejście nocy polarnej na kole podbiegunowym, do którego – jak sam mówi – pasuje jego wnętrze.
W tym samym czasie pojazd kosmiczny z astronautką Sully na pokładzie zmierza w kierunku Ziemi. Wszystko przebiega zgodnie z planem, aż do momentu, kiedy członkowie załogi tracą łączność z centrum kontroli lotów. Uświadamiają sobie, że prawdopodobnie nie uda im się wrócić do domu. Losy Augustine i Sully się splatają.
Łączy ich samotność. Najgłębsze, dojmujące poczucie niespełnienia. Dwoje ludzi kochających gwiazdy.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/literatura_piekna/dzien_d...(?)

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/literatura_piekna/dzien_d...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1357
Ciacho | 2017-02-04
Przeczytana: 03 lutego 2017

"Samotność, która łączy"

Samotność od kilkunastu lat jest jednym z najpopularniejszych zjawisk występujących w życiu człowieka. Kiedyś doskwierała ona przeważnie ludziom nieśmiałym, starszym, owdowiałym czy sierotom, którzy stali się samotnymi przez wydarzenia od nich niezależne. Od jakiegoś czasu tyczy się też w dużej mierze ludzi młodych, którzy samotni stają się z wyboru, bo na przykład uważają, że życie w pojedynkę jest tańsze i mniej zobowiązujące albo spędzają więcej czasu w domu przed komputerem i aktywnie udzielają się na portalach i serwisach społecznościowych, czyli w wirtualnym życiu tworząc w ten sposób złudne więzi z pozostałymi osobami, których nie widzą w prawdziwym życiu. Jednak samotni czują się też ludzie, którzy mają wielu przyjaciół, a mimo to z żadnym z nich nie ma tak mocnej więzi, która sprawiałaby, że czuliby się szczęśliwi i spełnieni. Można zatem być samotnym na wiele sposobów i spotkać się z tym zjawiskiem na każdym kroku.

Samotności w nietuzinkowej fabule swojej książki przedstawia także Lily Brooks-Dalton, nieznana mi dotąd autorka amerykańskiego pochodzenia. Urodziła się i wychowała w południowym Vermoncie i do tej pory napisała dwie książki. Pierwszą z nich są wspomnienia zatytułowane "Motorcycles I've Loved", a najnowsza to "Dzień dobry, północy", która została już przetłumaczona na pięć języków i o niej właśnie opowiem.

Augustine to naukowiec, który od najwcześniejszych lat młodości poświęca się życiu zawodowemu izolując się od ludzi i uciekając od nawiązywania z nimi głębszych więzi. Od wielu lat bada gwiazdy w różnych placówkach naukowych. Obecnie siedemdziesięcioletni już uczony przebywa w obserwatorium Barbeau na Arktyce. Przebywa tam samotnie, bo jakiś czas temu do placówki dotarły informacje o zbliżającej się katastrofie i konieczności opuszczenia tego miejsca. Wszyscy naukowcy uciekli, a on jeden nie chciał i został sam na kole podbiegunowym otoczonym zewsząd jedynie surową naturą, bez żadnego człowieka.

Sully w tym samym czasie przebywa z pięcioosobową załogą na statku kosmicznym "Aether", która wyruszyła w celu zbadania Jowisza. Po wykonaniu zadania chcą wrócić z powrotem na Ziemię, ale członkowie załogi tracą wszelką łączność z centrum kontroli lotów i całą ludnością ziemską. Sully nie chce jednak dać za wygraną i ciągle szuka dowolnego sygnału, który pozwoliłby jej nawiązać kontakt z kimkolwiek z Ziemi i wrócić do domu.

"Dzień dobry, północy" to powieść, która w zasadzie ma jeden główny temat łączący Sully i Augustine, czyli wspomniana właśnie samotność. On przebywa na skutej lodem Arktyce samotnie patrząc w gwiazdy i czekając na nadejście upragnionej nocy polarnej. Ona przebywa miliony kilometrów nad nim zewsząd otoczona niezliczoną przestrzenią kosmiczną. Co prawda przebywa tam jako członek sześcioosobowej załogi, ale tak naprawdę czuję się tam zupełnie samotna. Oboje dzieli zatem ogromna przestrzeń, ale łączy wysoka inteligencja, wykształcenie z astronautyki, poświęcenie życia prywatnego dla kariery i związane z tym osamotnienie. Lily Brooks-Dalton ukazuje nam ich losy stosując naprzemienną narrację przerywając często w kluczowym momencie, żeby zaostrzyć ciekawość.

"Dzień dobry, północy" nie jest literaturą science fiction, bo ani nie przedstawia kwestii naukowych i technologicznych dotyczących kosmosu, ani nie mówi nam o jaką dokładnie katastrofę chodzi i jakie są przyczyny, które ją wywołały. Nie wiadomo też jednoznacznie, co stało się ze środowiskiem i pozostałą ludnością na Ziemi. Obie te kwestie sprawiają, że nie działa to pozytywnie na realność wydarzeń, bo czytelnik w żaden sposób nie może zastanowić się czy taka apokaliptyczna wizja ma szansę się kiedykolwiek spełnić. Jednak kwestia katastrofy jako takiej nie jest tutaj specjalnie istotna. Autorka stworzyła jakąś podstawę, żeby odizolować od siebie ludzi i stworzyć przejmującą historię dwojga osób, których łączy samotność, tęsknota, żal i walka o przetrwanie. Walka, której będziemy świadkami i przekonamy się jak Sully i Augustine sobie z tym poradzą. Oboje są samotni, ale zdeterminowani. Czy łączy ich coś jeszcze? Czy uda im się przetrwać? O tym przekonacie się już sami. ;)

http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2017/02/dzien-dobry-ponocy-lily-brooks-dalton.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mały Książę

Lektura obowiązkowa zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Każdy na swoim poziomie dojrzałości coś z niej wyczyta i zapamięta. Pod warunkiem, że przeczyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd