Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak gdybyś tańczyła

Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,3 (325 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
31
8
89
7
119
6
48
5
9
4
8
3
1
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pretending to Dance
data wydania
ISBN
9788380970342
liczba stron
504
język
polski
dodała
Ag2S

Czy kłamstwo lepsze jest od najgorszej prawdy? Czy wydarzenia z przeszłości mogą wpłynąć negatywnie na przyszłość? Czy rodzina może nas skrzywdzić? Jak pogodzić się z prawdą? Molly ma fajne życie, ciekawą pracę, kochającego męża i… pilnie strzeżoną tajemnicę z przeszłości. Ich rodzina wkrótce się powiększy – pojawi się w niej adoptowane dziecko, tymczasem Molly walczy z niepewnością i lękiem....

Czy kłamstwo lepsze jest od najgorszej prawdy? Czy wydarzenia z przeszłości mogą wpłynąć negatywnie na przyszłość? Czy rodzina może nas skrzywdzić? Jak pogodzić się z prawdą?

Molly ma fajne życie, ciekawą pracę, kochającego męża i… pilnie strzeżoną tajemnicę z przeszłości. Ich rodzina wkrótce się powiększy – pojawi się w niej adoptowane dziecko, tymczasem Molly walczy z niepewnością i lękiem. Czy pokocha maleństwo, którego nie urodziła? Czy będzie dobrą matką? Uświadamia sobie, że prawdziwa rodzina powinna być zbudowana na prawdzie. Dwadzieścia lat wcześniej w tragicznych okolicznościach straciła ukochanego ojca. Nigdy nie wybaczyła bliskim kłamstw, jakimi ją karmili. Odeszła z domu i przed światem udawała sierotę. Teraz musi wyznać mężowi, że jej matka wcale nie umarła na raka, a jej krewni wciąż mieszkają w Morrison Ridge, małej miejscowości w Karolinie Północnej. Co więcej, Molly ma dwie matki – adopcyjną i biologiczną. I obie nigdy o niej nie zapomniały. Molly boi się teraz, że wyznanie prawdy przekreśli jej największe marzenie, by zostać matką i zrujnuje jej małżeństwo. Skoro pragnie być dobrą mamą, musi jednak znaleźć sposób, by pogodzić się ze swoją przeszłością i uwierzyć w przyszłość.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 351
jusia1986 | 2017-06-02
Przeczytana: 21 maja 2017

Mała szczęściara – czy tak można by powiedzieć o nastoletniej Molly z przeszłości? Ma aż dwie matki i wspaniałego ojca . Wspaniałego pomimo codziennego trudu, z którym się zmaga. Ojciec Molly jest chory na stwardnienie rozsiane, co spowodowało u niego całkowity paraliż. Nie przeszkadza mu to być cudownym tatą i profesjonalnym pełnym zaangażowania psychologiem. Jakim szokiem dlatego w sumie radosnego dziecka jest fakt, że ukochany opiekun wcale nie jest tak szczęśliwy i przechodzi silną depresję? Jak zareaguje dziewczynka, gdy odkryje ukryty cel spotkań jej rodziny? Na ile to ma związek z cierpieniem Grahama? Czy dorosła już Molly starająca się z mężem o dziecko z adopcji będzie w stanie pogodzić się z przeszłością, by móc być dobrą matką dla swojego niebiologicznego dziecka?

Tak jak zawsze! Książki Diane Chamberlain niosą za sobą całe mnóstwo pytań, niedopowiedzeń, problemów, na które nie zawsze da się tak łatwo odpowiedzieć. Dla stałego czytelnika książek tej pani, mogłoby to stać się rutyną. Lecz nie jest! A dlaczego? Bo ta kobieta ma niesamowity talent do pisania takiego typu powieści, co sprawia, że po kolejną jej lekturę sięga się z równie mocnym niepokojem i niecierpliwością!

„Jak gdybyś tańczyła” jest powieścią bardzo dobrze napisaną. Spodobał mi się nastrój stworzony przez autorkę, problemy, z którymi radzą sobie bohaterzy i ogólny klimat powieści. Płynność stylu i zaskakujące zwroty akcji. Jednocześnie idealne rozprowadzenie napięcia, tak by nie czuło się przesytu emocji. Molly to postać wiążąca przeszłość z teraźniejszością. Jej przeżycia z przeszłości ważyły na jej obecnym losie sprawiając, że ta kobieta wciąż nie potrafiła odnaleźć szczęścia narażając swoje małżeństwo na komplikacje. Los, który doświadczyła w przeszłości,starała się uniknąć, i o którego decyzje obwiniała innych stał się jej losem. Nie można nie wspomnieć o tytule książki: „Jak gdybyś tańczyła” jest wymyśloną terapią ojca głównej bohaterki, ale też idealnym sposobem uwolnienia emocji tłumionych przez Moll. Jest też ukrytym przesłaniem dla czytelnika. Jakim? Myślę, że każdy odnajdzie w nim coś dla siebie. Jestem zachwycona! Polecam !

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Natarcie

Całkiem niezła militarna space opera. Powiela schematy tego gatunku, ale fabuła trzyma się kupy. Dość dużo "machania sztandarem". Napisana s...

zgłoś błąd zgłoś błąd