Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wotum nieufności

Cykl: W kręgach władzy (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
7,55 (1729 ocen i 312 opinii) Zobacz oceny
10
142
9
254
8
541
7
464
6
220
5
65
4
15
3
15
2
6
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380751880
liczba stron
624
język
polski
dodała
Ag2S

Marszałek sejmu, Daria Seyda, budzi się w pokoju hotelowym, nie pamiętając, jak się w nim znalazła ani co się z nią działo przez ostatnich dziesięć godzin. Jest przekonana, że stała się ofiarą manipulacji, ale nie wie, kto ani dlaczego może za nią stać. Tymczasem Patryk Hauer, wschodząca gwiazda prawicy, podczas prac komisji śledczej odkrywa polityczny spisek sięgający najistotniejszych osób...

Marszałek sejmu, Daria Seyda, budzi się w pokoju hotelowym, nie pamiętając, jak się w nim znalazła ani co się z nią działo przez ostatnich dziesięć godzin. Jest przekonana, że stała się ofiarą manipulacji, ale nie wie, kto ani dlaczego może za nią stać.

Tymczasem Patryk Hauer, wschodząca gwiazda prawicy, podczas prac komisji śledczej odkrywa polityczny spisek sięgający najistotniejszych osób w kręgach władzy.

Seyda i Hauer znajdują się po przeciwnych stronach sceny politycznej. Dzieli ich wszystko, ale połączy jedna sprawa…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1239
Krzysiek | 2017-04-30
Przeczytana: 14 kwietnia 2017

Wszędzie te krawaty..., czarny, grantowy, bordowy, sraczko-buraczkowy, w paski, w prążki, w krate, we wzroki, kurde nawet czasem w motylki...
Gdzie się nie obejrzę tam te pieprzone krawaty, jeden tam, drugi dalej, trzeci dochodzi zza rogu..., jeden się wlecze, drugi zapierdziela, trzeci drze się w niebogłosy, a czwarty przemyka czasem po cichutku jak mysz pod miotłą, aby go przypadkiem nikt nie zauważył. Chodzą z tymi swoimi walizeczkami, z komórkami w kieszeniach, z tabeltami w teczuszkach. Noszą te swoje eleganckie, markowe zegareczki..., żeby przyszpanować, zaimponować...heh jakby nie mieli w zanadrzu nic innego...
Dosłownie wszędzie, w obojętnie którą stronę popatrzeć, mam przed oczami te cholerne krawaty..., nic tylko się powiesić na własnym krawacie...
Przydałoby się o wiele więcej spódniczek dla jakiejś odmiany. To przynajmniej dla oka by się dobrze zrobiło, popatrzyłby, ciepło na sercu byłoby... Niech te przebrzydłe krawaty wpuszczą o wiele więcej tych spódniczek. Wtedy chętniej i ja bym wpadał ze swoim krawatem. Wtedy praca stałaby się przyjemnością. Wcale nie miałbym żadnych oporów przed tym, żeby spódniczki przejęły władzę..., wówczas na świat polityki przeciętny człowiek spojrzałby przychylniejszym okiem, z zupełnie innej perspektywy, z większym zaufanie niż dotychczas...
Oczywiście nie wszystkie spódniczki to uczta dla oka, zwłaszcza te, które wkładają broszki, ale żeby nie zostać posądzony o nadmierny seksizm i brak wyrozumiałości na tym zakończe swoje posiedzenie wolności swego słowa...:)

Bo jak wiemy poziom naszej polityki, władzy ( z przymrużeniem oka, oczywiście ) pozostawia wiele do życzenia... Są przynajmniej dobrą pożywką dla naszych kabareciarzy, którzy ostatnimi czasy mają tyle materiałów do analizy, że skecze parodiujące naszą kochaną scenę polityczną dają nam widzom, ich odbiorcom szeroki wachlarz urozmaiceń...
Więcej na ten temat nie ma co się rozwodzić. Podążajcie za kabaretami, to będziecie z polityczną sytuacją w naszym kraju cały czas na bieżąco. Szczególnie polecam Górskiego i jego Kabaret Moralnego Niepokoju...:)

Obawiałem się trochę tej książki. Polityka nie jest moją mocną stroną i wiele pojęć, definicji, problematyki stanowi dla mnie może nie ciemną magię, ale pozostawia w moim rozumieniu tego wszystkiego wiele do życzenia. To wszystko jest dla mnie tak śmieszne i szkoda mi czasu, żeby próbować to wszystko ogarniać. Zdrowszy jestem, jak ich nie obserwuje, nie patrzę na nich. Nieświadomość, niewiedza jest błogosławieństwem...!!!
Bałem się tego, że choć polubiłem Mroza po pierwszym tomie słynnej Joanny Chyłki z "KASACJI" i trzymam za niego mocno kciuki ( chciałbym osiągnąć kiedyś coś porównywalnego, może nieco w trochę innym klimacie gatunkowym ), to "WOTUM NIEUFNOŚCI" mnie zanudzi, zniechęci, sprawi, że polityczne tło fabuły zamęczy mnie do upadłego...
...na szczęście mogę zakomunikować, że obawy te mogłem w jednym momencie schować gdzieś pod dywan z przeznaczeniem dla innych książek.
Niby polityka mnie nie interesuje, to z pewnością nie moja bajka, ale w wydaniu MROZA jest ciekawa, interesujaca, uświadamiająca bardzo wiele zakulisowego zamieszania, zaplątania, z którego przeciętny Polak nie zdaje sobie sprawy...
Żyjemy w tak zmanipulowanym świecie, gdzie prawdy, kłamstwa, pozory plączą się w celowym, zaplanowanym i ukrytym zadaniu, tak aby zaplątać w umysłach społoczeństwa taką prawdę, która jest dla władzy korzystna, dobra, wygodna, pozwalająca kreować własną wizję kontroli nad państwem, nad większą bądź mniejszą społecznością. Schemat bowiem jest za każdym razem ten sam, działa na podobnych względem siebie zasadach, które jeśli się wrzuci w całe to zaplątanie, pełne bajki i ułudy, odniesie konkretny, przewidziany z góry skutek...
Pisząc o tym, jak bardzo zmanipulowany, złudny, oparty na tak drobiazgowo wymyślonej grze pozorów jest świat polityki, dążenia do władzy, wspinania się po szczeblach kariery, nie mogę zapomnieć o jednej równie ważnej kwestii, a mianowicie...
...kręgosłupie moralnym, który szczególnie w tego rodzaju wyścigu szczurów nie ma racji bytu, nie ma powietrza, które pozwoli mu oddychać, nie ma słońca, które oświeciło by dobry kierunek...
Świat polityki, budowanie władzy na mniejszych bądź większych szczeblach jest budowany przez moralnych inwalidów z przetrąconymi kręgosłupami. Czy w takim świecie możliwa jest osoba, która w kręgach władzy porusza się z kręgosłupem prostym jak strzała, z niewidzialnym pajączkiem przytwierdzonym do pleców...??
Zawsze jest na to szansa, ale warto też poznać opinię w tej kwestii Remigiusza Mroza, który pozwoli nam poznać kogoś takiego. To właśnie tej postaci kibicowałem najbardziej i trzymałem za nią kciuki. Osoby, dla których honor, moralność, dobry smak i życiowa karma nie stanowią żadnej wartości, dla mnie zdecydowanie wartości są pozbawieni...
***
JAKI JEST REMIGIUSZ MRÓZ W KOLEJNEJ KSIĄŻCE, KTÓRĄ MIAŁEM OKAZJE PRZECZYTAĆ...???
Młodość, świeże, współczesne spojrzenie na świat, rzetelność i wielki głód pisania czyni z niego pisarza, który jeszcze nie jest, ale nadal kontynuując swoją misję opowiadania słowem różnych historii stanie się jednym z najlepszych i najpłodniejszych powieściopisarzy, mam nadzieję, że nie tylko w Polsce. Niech świat też się o nim dowie. Swoją drogą, nie wiem oczywiście ile w tym jest czysto marketingowej zagrywki, a ile prawdy, ale wiele dobrych opinii pod jego adresem padło z ust topowej pisarki kryminałów, dobrze znanej siedzącym w książkach czytelnikom, TESS GERRITSEN...
Do tego wszystkiego trzeba również dodać fakt, że z wyróżnieniem ukończył Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie, w której wyrzeźbił sobie stopień naukowy doktora nauk prawnych... Także, wie o czym pisze, a czytelnik ma pewność, że realne jest jego odniesie do otaczającej nas rzeczywistości. Posiadając tak wiarygodne fundamenty daje zjadaczom słów treść, którą warto karmić swoją świadomość...
A poza tym pisze tak, że książka sama się czyta...Fabuła, napięcie, akcja, ogólne przesłanie i problematyka porywa i zatrzymuje się dopiero z chwilą przekręcenia ostatniej kartki, zostawiając na długo w myślach wątki i refleksje, które zostają w umyśle na długo...

Myślę, że wniosek z tego wynika jeden...A gdy dołożę do tego fakt, że pośród tych wszystkich krawatów, których będzie całe mnóstwo, ### W kręgach władzy ### pokażą się również całkiem przyzwoite spódniczki, które swoją magią i osobowością będą wodzić na pokuszenie wszystkie otaczające krawaty... Na pewno nie będą sobie spokojnie wisieć na szyjach... Będzie się działo!!!
POLECAM KAŻDEMU, nawet tym, którzy podobnie jak ja, na słowo polityka stają okoniem...heh

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czysty obłęd

Bardzo spodobała mi się ta książka, chociaż nie od razu. Na początku trudno się przyzwyczaić do narracji w drugiej osobie. Jednak w trakcie czytania w...

zgłoś błąd zgłoś błąd