Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Świt Nowej Ery

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Cykl: Smoki Nowej Ery (tom 1) | Seria: Dragonlance
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,45 (44 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
3
7
9
6
9
5
11
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dawning of a New Age
data wydania
ISBN
8372987645
liczba stron
352
język
polski

Nowa powieść rozgrywająca się w świecie gry RPG Dragonlance, w okresie pomiędzy czwartym i ostatnim tomem Kronik DragonLance , czyli Smokami letniego płomienia, a bestsellerowym cyklem Wojna dusz .Bogowie opuścili Krynn, ogłaszając początek nowej ery Ery Śmiertelników. Jednak nim płomień wojen po raz kolejny ogarnął świat śmiertelnych, mocarne cienie spowiły ich dziedzinę. Oto na Ansalon...

Nowa powieść rozgrywająca się w świecie gry RPG Dragonlance, w okresie pomiędzy czwartym i ostatnim tomem Kronik DragonLance , czyli Smokami letniego płomienia, a bestsellerowym cyklem Wojna dusz .Bogowie opuścili Krynn, ogłaszając początek nowej ery Ery Śmiertelników. Jednak nim płomień wojen po raz kolejny ogarnął świat śmiertelnych, mocarne cienie spowiły ich dziedzinę. Oto na Ansalon przybyły smoki, większe i potężniejsze niż kiedykolwiek dotąd widziano. Zamierzają odegrać się na wszystkich zamieszkujących tę krainę rasach, i tak już wystarczająco przerażonych nieustannym widmem wojny. Kiedy świat poczyna się zmieniać na skutek straszliwej magii nowych smoczych władców, rodzi się nowe pokolenie bohaterów, którzy poprowadzą uciemiężone ludy w walce o wolność

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1913
Aiwlys | 2013-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2011

Powiem szczerze, że po książkach Weis i Hickmana jestem przyzwyczajona do czegoś innego. Całkiem inaczej czytało mi się ten tomik, a jego poprzedników. Nie wciągnął mnie, w niektórych momentach nawet przysypiałam.
Niby mamy ten sam Ansalon, ten sam Krynn, ale jednak inny. Kender już nie jest taki kenderowski, ta nowa magia taka troszkę z kosmosu wzięta. To już nie to samo. Pomysł na fabułę mi się spodobał, a mimo to książka nie przemówiła do mnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Alibi na szczęście

Książka na dość wysokim poziomie językowym, stylistycznym i... humorystycznym. Historia niebanalna, jednakże zakończona z dobrą nutą - czyli tak, jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd