Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Każdy twój oddech

Tłumaczenie: Ewa Spirydowicz
Wydawnictwo: Amber
6,85 (26 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
6
7
6
6
4
5
4
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Every breath you take
data wydania
ISBN
9788324126286
liczba stron
236
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Kate Donovan nie może dojść do siebie po śmierci ojca, zamożnego restauratora z Chicago. Nie jest też pewna swoich uczuć do narzeczonego, prawnika z chicagowskiej elity. Wakacje na Karaibach mają przynieść jej ukojenie i pomóc dokonać życiowego wybor...

 

Brak materiałów.
książek: 1174
Tirindeth | 2012-11-07
Na półkach: Ebooki, Przeczytane, Posiadam

Dwa światy, dwie tajemnice – jedno uczucie... Kiedy Kate poznała Mitchella, przystojnego mężczyznę z mnóstwem sekretów, nie spodziewała się, że jej życie ulegnie całkowitej zmianie. Przeżywała właśnie trudne chwile po śmierci ojca, a jej narzeczony wykręcił się z wyjazdu na wakacje dużą ilością pracy. Młoda kobieta spędzała więc samotnie dni aż do chwili, gdy na jej drodze pojawił się niezwykły nieznajomy. Od razu wiedziała, że coś ją do niego ciągnie. On także czuł to "coś" względem rudowłosej piękności. Lecz czy można budować związek na pożądaniu? Co się stanie, gdy Kate odkryje mroczne tajemnice z przeszłości Mitchella?

Każdy twój oddech to powieść autorstwa bestsellerowej autorki romansów – Judith Mcnaught. Przyznaję szczerze, że najbardziej lubię romanse z akcją osadzoną w XIX wieku, lecz w przypadku dzieł Judith już drugi raz zrobiłam wyjątek. Każdy twój oddech na pierwszy rzut oka wydawał mi się lekturą nieco sztampową oraz przesiąkniętą duchem współczesności, ale postanowiłam zaryzykować i cieszę się, że dałam tej książce szansę!

Narracja trzecioosobowa pokazuje wydarzenia z punktu widzenia różnych bohaterów i dzięki temu czytelnik może poznać ich emocje oraz spróbować odkryć tajemnice, jakie ukrywają. Akcja powieści od początku zaskakuje odbiorcę – rozpoczyna się od śledztwa, które ma wyjaśnić zaginięcie syna bardzo wpływowego milionera. Od pierwszych stron czytelnik więc nabiera pewnych podejrzeń, kto może być związany ze zniknięciem młodego mężczyzny oraz niejednokrotnie natrafia na poszlaki, które tak naprawdę wskazują konkretnego winowajcę. Ale! Nic nie jest oczywiste. Im bardziej odbiorca skupia się na odkryciu prawdy o rodzinie zaginionego milionera, tym więcej sprzecznych informacji otrzymuje. I choć nie jest to powieść czysto kryminalna, to jednak przyznaję, że ów element niepewności, a także śledztwo i zagadki są wyjątkowo silnym atutem książki.

Zdawałoby się, że pomysł na opowieść jest bardzo zwyczajny, wręcz szablonowy. Ona – nieszczęśliwa, młoda i piękna kobieta, która musi się pogodzić ze śmiercią ojca oraz on – bogaty i tajemniczy nieznajomy, który fascynuje delikatną, lecz odważną Kate. W dodatku bajeczna sceneria – Karaiby (a dokładniej Anguilla), luksusowy hotel oraz nutka niebezpieczeństwa w postaci narzeczonego dziewczyny, który już wkrótce przylatuje z Chicago, by spędzić z nią wakacje. Szczerze mówiąc, gdybym wiedziała jedynie o zarysie fabuły, prawdopodobnie w ogóle po książkę bym nie sięgnęła. I tu cieszę się, że znam autorkę, gdyż właśnie ta wiedza pozwoliła mi wysnuć przypuszczenie, iż lektura nie będzie zwyczajna. Poza tym opis z okładki jest bardzo enigmatyczny i chwała mu za to, bowiem dzięki temu czytelnik może spodziewać się po powieści dosłownie wszystkiego. I tak też się dzieje! Judith po raz kolejny pokazuje, że z prostego, na pozór zwyczajnego i nieco schematycznego szablonu umie stworzyć pasjonującą opowieść o wielkiej miłości, zdradzie, namiętnościach i intrygach, które potrafią zmienić całe życie bohaterów. Udowadnia, że jej książki nie są lekkimi opowiastkami, lecz powieściami podejmującymi nierzadko trudne problemy – w Każdy twój oddech otrzymujemy więc portret psychologiczny człowieka, którego niegdyś potraktowano wyjątkowo okrutnie oraz kobiety, która staje przed być może najtrudniejszym zadaniem w swoim życiu – poukładaniem uczuć i uporaniem się ze stratą rodzica. Można by się spodziewać, że spotkanie Kate z Mitchellem będzie cukierkowe, a ich historia okaże się istną sielanką. I tu kolejna niespodzianka – Judith pokazuje, jak zawiłe może być życie i jak czasem łatwo kilkoma kłamstwami i niedopowiedzeniami zniszczyć to, co łączy dwoje ludzi. A odbudowanie relacji jest tysiąc razy trudniejsze...

Każdy twój oddech to interesujący, dobrze zbudowany romans kryminalny, w którym każda entuzjastka powieści kobiecych znajdzie coś dla siebie. To opowieść romantyczna, ale niepozbawiona nutki goryczy, która zagnieżdża się w sercu odbiorcy i sprawia, że lektura ma słodko – gorzki smak. To także historia dwojga ludzi doświadczonych przez los, którzy pomimo pokrewieństwa dusz nie potrafią odnaleźć wspólnej drogi. Każdy twój oddech to prosta, ale sugestywna opowieść o zawiłościach losu, niepewności, tęsknocie i miłości, która odmienia ludzi. Szczerze mówiąc zakochałam się w tej historii, choć jest na wskroś przesiąknięta duchem współczesności (co często mnie zniechęca). Judith po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, że jest świetną pisarką i jednocześnie przekonała do sięgnięcia po inne jej powieści – nie tylko te osadzone w dawnych czasach. Gorąco polecam Każdy twój oddech tym osobom, które marzą o wielkiej, lecz odrobinę niełatwej miłości, która buduje charaktery i hartuje ducha. Poza tym nie ukrywam, drogie Panie, że w towarzystwie Mitchella nie ma mowy o nudzie! :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Brooklynu

"Kiedy po raz pierwszy zabiera się dziecko do kina? Ja pamiętałem bardzo dobrze swój pierwszy raz: było to lato 1980 roku, film nosił tytuł Bambi...

zgłoś błąd zgłoś błąd