Zapomniany pergamin

Tłumaczenie: Sława Lisiecka
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,37 (158 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
12
8
18
7
41
6
38
5
27
4
9
3
5
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das vergessene Pergament
data wydania
ISBN
9788389779984
liczba stron
524
słowa kluczowe
średniowiecze, kobieta, podarunek
kategoria
Literatura piękna
język
polski

W średniowiecznej Bawarii takich dziewcząt jak Afra było wiele. Wiele z nich pracowało od świtu do nocy za samo utrzymanie, wiele z nich gwałcił pracodawca, wiele też porzuciło swoje dzieci na pastwę dzikich zwierząt i wiele z nich musiało uciekać przed oskarżeniami o czary. A jednak Afra była wyjątkowa. Jej ojciec, bibliotekarz, nauczył ją czytać, pisać i biegle posługiwać się łaciną. Zanim...

W średniowiecznej Bawarii takich dziewcząt jak Afra było wiele. Wiele z nich pracowało od świtu do nocy za samo utrzymanie, wiele z nich gwałcił pracodawca, wiele też porzuciło swoje dzieci na pastwę dzikich zwierząt i wiele z nich musiało uciekać przed oskarżeniami o czary.

A jednak Afra była wyjątkowa. Jej ojciec, bibliotekarz, nauczył ją czytać, pisać i biegle posługiwać się łaciną. Zanim zmarł, obdarzył ją tajemniczym zawiniątkiem i przestrogą, aby dziewczyna nie starała się dociekać, jaka jest zawartośc tobołka, dopóki jej sytuacja nie stanie się beznadziejna.

Dziewczyna była posłuszna woli ojca - nie rozsznurowała zawiniątka ani gdy musiała uciekać z rodzinnej wioski, ani gdy cudem uniknęła wyroku śmierci z powodu fałszywych oskarżeń o podpalenie klasztoru.

Jednak gdy zmarła żona Ulricha von Ensingena, słynnego architekta katedr i kochanka Afry, trzeba było czegoś wiecej niż spryt, aby uciec przed stosem. Dopiero wtedy nieszczęsna para zadecydowała się zajrzeć do tobołka i poznać, jaka moc może się kryć w niepozornym kawałku pergaminu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga,

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1673
Krzysztof Baliński | 2012-05-02
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 02 maja 2012

Genialna powieść historyczna, ciekawie fikcja miesza się z rzeczywistością, wtajemniczamy się w zagadnienia historii Europy XV wieku. Książka jest interesująco napisana, czyta się ją naprawdę dobrze. Oprócz przyjemności czytania czytelnik dowie się co nieco o średniowieczu. Tak jest to niezwykła książka i to mimo faktu, że do spraw wiary autor podchodzi hardcorowo. Nie czai się równo wali w kościół katolicki. Ale jedna istotna uwaga, pod kątem historycznym robi to rzetelniej niż Dan Brown, bo Vandenberg operuje faktami historycznymi, a nie wydumanymi teoriami spiskowymi, więc porównywanie Vandemberga do Dana Browna jest nieporozumieniem.

Oprócz warstwy historycznej, jest to rodzaj pewnej publicystyki, ponieważ dziwnym zbiegiem okoliczności pytania, mimo, że minęło 600 lat od czasu akcji książki, nie straciły na aktualności, a więc mają one za zadanie dać zdrowo człowiekowi do myślenia.
Autor przedstawia dosadnie mentalność różnych książąt i książątek kościoła i wychodzi z założenia, że ta nic a nic się nie zmieniła, bowiem wtedy i teraz znaczna większość z nich traktuje kościół jak międzynarodową korporacje, w której można dobrze się urządzić, a wiarę traktują jak towar, który jak każdy przedmiot handlu podlega ekonomicznym fluktuacjom. A więc pytanie wybitnie wywrotowe; Czy to aby na pewno Bóg dał hierarchii prawo do bogacenia się kosztem owieczek, o które duchowni powinni dbać? Kolejne: Czy swoją postawą życiową duchowni udowadniają, że są przedstawicielami właściwego Boga, w którego wierzą wierni, na ziemi?

Vandemberg jest jednym z lepszych powieściopisarzy historycznych, bo wystrzega się błędów, jakie ja widzę w powieściach historycznych. Często, gęsto Ci wypisują niestworzone historie, wręcz pierdoły, odbiegające od realiów historycznych. Omawiany autor dba ze szczegółami o przedstawienie prawdy historycznej. I to jest cenny walor książki, nie do podważenia.
Jasne, że jest fikcja literacka, w końcu to było nie było to jest powieść, ale czytelnik doskonale potrafi rozróżnić co jest fikcją a co nie. I to jest zdecydowany plus tej książki.

Zdecydowanym atutem książki jest, że autor bardzo dobrze przedstawia mentalność człowieka średniowiecznego, który aż tak bardzo człowieka współczesnego się nie różni. Oczywiście różnice są, wpływ technologii, chociażby komputerowej, na życie ludzkie jest znaczny. W efekcie nie ma czegoś takiego jak przewidywalności życia ludzkiego. Zmiany w ciągu 10 lecia teraz następują większe niż kiedyś w ciągu kilku stuleci, w efekcie ludzie starzy są najbardziej zagubieni, przestali pełnić rolę autorytetu, a więc w konsekwencji świat dzisiejszy jest światem ludzi młodych dokładnie tak jak średniowiecze, ale z innego powodu. Wtedy średnią długość życia liczono na ok 30 lat, a więc ktoś kto miał lat 40 był stary, a 50 to był wiek bardzo podeszły. I stąd biorą się błędy historyczne wiekszości powieściopisarzy zajmujących się pisaniem o historii, że próbują na siłę uwspółcześniać np średniowieczne realia do naszych współczesnych, chociażby co do wieku, bohaterów, a więc pełnionych w związku z tym ról społecznych, np Ludwik IX święty, został królem Francji w wieku 12 lat i nie było w tym nic nadzwyczajnego. Te błędy są dość powszechne niemal w powieściach historycznych. Tu Vandemberg umiejętnie się tego wystrzegł. Dba o zgodność z realiami historycznymi. Dalej a propos mentalności, podejście do wiary człowieka średniowiecza było dokładnie takie jak dzisiaj. To co ksiądz wygaduje na kazaniu sobie a życie sobie. Dominująca była swoboda obyczajów, w tym seksualnych również, dopiero reformacja i kontrreformacja wprowadziła pewne zmiany w świadomości społecznej, a więc idąca za tym większa kontrola kościołów, protestanckich i katolickiego, nad życiem i obyczajowością społeczną. Różnica była jedna, człowiek średniowiecza nie mógł być człowiekiem niewierzącym musiał wierzyć w Boga, mógł być heretykiem i jak robił, różne zwały, robił to ku chwale Bożej, ale musiał wierzyć. Pisze tu w recenzji sporo o mentalności, bo mamy sporo o tym w powieści, i to jest jej zdecydowany atut.

Uwaga, autor troszkę skandalizuje, pisze bardzo dużo o seksie, i to nie mało w wykonaniu hierarchów kościelnych łącznie z papieżem Janem XXIII, (1410 - 15 ), był taki zdolny, że przy nim Rodrigo Biorgia/Aleksander VI, to świętoszek. Nie bez przyczyny Jan XXIII został przez kościół wykreślony z ewidencji papieży. Kolejny Jan XXIII pojawia się w XX w., ten co zwołał Sobór Watykański II. Vandenberg pisze też, że panował zwyczaj przedstawiania świętych kobiet bardzo skąpo odzianych w kościołach. W tej roli występuje główna bohaterka, która zostaje namalowana jako św. Cecylia. Po jakimś czasie obrazu się pozbyto, bo wizerunek świętej powodował, że u wiernych i księży pojawiały się grzeszne myśli.

Mamy w książce jedną główną bohaterkę, nazywa się Afra, motyw zaczyna się, że została zgwałcona przez pracodawcę, starostę, i przez to jej się życie pokomplikowało, musiała uciekać, bo ten zagroził, że oskarży ja o czary i tym sposobem ją ładnie załatwi. Potem przeżywa, różne dziwne przygody i perypetie życiowe, ratuje życie Ulrykowi architektowi, potem się związują ze sobą. W pewnym momencie śmiercią naturalną umiera żona Ulryka. Obydwoje zostają oskarżeni o morderstwo, kolejny raz uciekają. Afra z rozpaczy postanowiła ujawnić pewien dokument dotyczący donacji Konstantyna,który otrzymała od ojca. Ten motyw się pojawił w powieści Garrido "Skryba", tam trochę inaczej autor rozpracował jego znaczenie, że chodziło o Italię jako taką, a tu Vandemberga, chodzi o Rzym i cały Zachodni świat. A więc ktoś niby miał podarować papieżom przysłowiowe Niderlandy czyli coś, czego nie ma. W tym dokumencie, który posiada Afra pewien mnich z Monte Cassino sprzed 500 lat VIII/IX w. przyznaje się do fałszerstwa tej donacji Konstantyna.
I zabawa się rozpoczyna, Afra zamiast rozwiązania swoich kłopotów doczekała się nowych, ktoś nastaje na jej życie.
Akcja kończy się w czasie soboru w Konstancji ( 1415 ), gdzie dobrano się do Jana Husa i oskarżono o herezję.

Warto tą książkę przeczytać, i zagłębić się w lekturze. Poznać główną bohaterkę i jej losy. No a także przedstawione realia historyczne.
Zdecydowanie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Komornik

Ten tom przeleciał mi zdecydowanie za szybko. Idealna na deszczowe popołudnia i wieczory. Barwne opisy dróg i szczegółowe opisy walk, potrafią trochę...

zgłoś błąd zgłoś błąd