Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Linia czasu

Tłumaczenie: Andrzej Leszczyński
Seria: Srebrna Seria
Wydawnictwo: Amber
6,65 (442 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
36
8
67
7
128
6
107
5
51
4
13
3
21
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Timeline
data wydania
ISBN
8324115870
liczba stron
414
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Właściciel wielkiej firmy komputerowej realizuje odwieczne marzenie ludzkości: konstruuje prototyp maszyny czasu. Zamierza zbić fortunę na czymś, czego jeszcze nie było- turystycznych podróżach w przeszłość. W południowej Francji tworzy średniowieczny park rozrywki. Główną atrakcją ma być wizyta w wieku XIV, w czasach krwawej wojny stuletniej. Ale czy linię czasu można przekraczać bezkarnie?

 

Brak materiałów.
książek: 489
ewa | 2017-04-14
Na półkach: Przeczytane

Opis w zasadzie dość odpowiadający stanowi faktycznemu.Są jednak pewne zastrzeżenia-przynajmniej z mojej strony.Po pierwsze za dużo tu nauki-jakieś kwanty i kwarki,teoria korpuskularna,interferencja światła(którą niejasno kojarzę jeszcze ze szkoły podstawowej);dodatkowo jakieś kompresje danych(bezstratne w dodatku) w zestawieniu z człowiekiem dla mnie to nie tylko ZBYT UCZONE ale i ZBYT WYDUMANE.W dodatku często ,gęsto pokazuje się nazwisko niejakiego Richarda Feynmana No cóż-dotychczas o jego wykładach z fizyki czytałam tylko w Szóstej klepce Małgorzaty Musierowicz.Przyznaję,że jego teorie kwantów i kwarków to dla mnie czarna magia,dlatego książka początkowo mnie nużyła.Przynajmniej pierwsze 150 stron.Dalej było już lepiej,choć chwilami przytłaczały nieco zbyt długie wywody a to na tematy fizyczne,a to historyczne,bądź ekonomiczne.Również zdania typu:"Spierali się czy archeologia postępowa jest dziedziną historyczną,czy raczej archeologiczną,czy kryteria formalistów przeważają nad kryteriami obiektywistów,czy doktryna derywacjonistów zawiera pierwiastki normatywne.",nie pomagały w odbiorze książki jako lekkiej,łatwej i przyjemnej.Szczególnie jeśli takie zdania występowały w trakcie jakiejś ciekawej sceny...
Ale w sumie nie było tak źle(po prostu lubię sobie czasami trochę ponarzekać ).Wielkim plusem tej książki jest według mnie przedstawienie Średniowiecza,które różni się bardzo od epoki znanej z romansów.Jest tu sporo krwi,potu i brutalnej siły,często w powietrzu latają odcięte kończyny lub poniewierają się zdekapitowane zwłoki.
Na uwagę zasługuje tez różnorodność postaci występujących w książce-egocentryczny biznesmen skupiony tylko na zyskach,poświęcający się swej pracy uczony,archeolog którego marzeniem jest życie w epoce średniowiecznej,grotołazka z zacięciem historycznym,czy wreszcie średniowieczna chutliwa lady,która dla ochrony swoich dóbr nie cofnie się przed obdarzeniem swoimi wdziękami nie tylko rycerzy ale tez przeora pobliskiego klasztoru...No i jeszcze psychopatyczny ex komandos,który znalazł sobie swoje miejsce w przeszłości...
Romans też można tu znaleźć,choć przydałby się mikroskop albo przynajmniej szkło powiększające.To raczej wrażenie romansu-tu i ówdzie jakieś spojrzenia rzucane ukradkiem,jakieś westchnienia czy przestrogi że nic z tego nie będzie.I wreszcie w epilogu parę zdań o znalezionych grobach owej lady i jej męża Marka(który również dla niej nie wrócił do swej rzeczywistości),o ich dzieciach i jego wypowiedzi na łożu śmierci(Wybrałem dobre życie ).
Co nie do końca mi jeszcze odpowiadało to fakt wysłania Donigera w przeszłość,właściwie na pewną śmierć-jakieś to takie nie fair mi się wydawało ...
Ogólnie książka w sam raz dla mnie(pominąwszy nadmiar fizyki po której właściwie prześlizgiwałam się wzrokiem ,starając się nie zagłębiać zbytnio),z ciekawymi bohaterami w stylu Bonda,odrobiną romansu,i podróżą w czasie .Ciekawa fabuła dobrze oddane realia epoki to niewątpliwe plusy tej książki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarny humor czyli o kościele na wesoło. Cz.2

Krótko i na temat - śmieszniejsza od części pierwszej. Mniej teorii więcej zabawnych przykładów z życia.

zgłoś błąd zgłoś błąd