Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W poszukiwaniu zera. Matematyczna odyseja do źródła pochodzenia liczb

Tłumaczenie: Bogumił Bieniok, Ewa Łokas
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,57 (7 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
0
7
0
6
1
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Finding Zero: A Mathematician's Odyssey to Uncover the Origins of Numbers
data wydania
ISBN
9788380970434
liczba stron
232
język
polski

Ostatnia książka Amira D. Aczela. Idea liczby to jedno z największych intelektualnych osiągnięć człowieka. Całą wiedzę dotyczącą otaczającego nas świata zdobyliśmy dzięki umiejętności operowania liczbami. Jednak kiedy i gdzie liczby pojawiły się po raz pierwszy, kto dokonał przełomu, który ukształtował całą historię ludzkości? W książce „W poszukiwaniu zera” Amir D. Aczel daje odpowiedź na to...

Ostatnia książka Amira D. Aczela.

Idea liczby to jedno z największych intelektualnych osiągnięć człowieka. Całą wiedzę dotyczącą otaczającego nas świata zdobyliśmy dzięki umiejętności operowania liczbami. Jednak kiedy i gdzie liczby pojawiły się po raz pierwszy, kto dokonał przełomu, który ukształtował całą historię ludzkości? W książce „W poszukiwaniu zera” Amir D. Aczel daje odpowiedź na to głębokie pytanie – pytanie, które zadawał sobie przez całe życie. Obsesja dotycząca odnalezienia źródła liczb zaprowadziła autora do krajów Dalekiego Wschodu, a w końcu aż do kambodżańskiej dżungli. „W poszukiwaniu zera” stanowi zapis tej niezwykłej podróży w przestrzeni i czasie, a także podsumowanie całej drogi życiowej autora.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 471

Co z tym zerem?

Żaden ze mnie matematyczny orzeł, pasja do liczenia też nie należy do moich koników. Kto jednak powiedział, że nie można spróbować tego zmienić? Tytuł lektury Amira D. Aczela od razu przykuł moją uwagę. Pomyślałem, że może historia zera sprawi, iż materia tak bardzo niezrozumiała, stanie mi się bliższa.

„W poszukiwaniu zera” opowiada, co nie powinno dziwić, o okrągłym królu liczb, który robi wielką różnicę. Wynalazku, który miał przybyć z Arabii, a okazuje się, że mógł pochodzić z zupełnie innych terenów. Początki tej opowieści są niejako genezą pasji Amira, jaka została mu zaszczepiona w chłopięcych latach. Po tym wprowadzeniu płynnie przechodzimy do samej esencji, czyli odkrywania zagadki zera.

I tu zaczynają się schody, bo trudno powiedzieć, by była to łatwo przyswajalna lektura. Poszukiwanie matematycznego św. Graala zamienia się w analizę hinduskich i buddyjskich religii. Główny temat przystaje gdzieś z boku i oddaje pole dygresjom. Nie byłoby to niczym złym, gdyby nie to, że trudno to wszystko spamiętać. Sposób przedstawienia wszelkich zależności jest telegraficznym skrótem, jakby wyrwanym z encyklopedycznych stron.

Niestety lepiej nie wygląda to w przypadku wszelkich matematycznych zawiłości, gdzie sytuacja prezentuje się podobnie. Jeśli jesteście laikami, podobnie jak ja, czasem coś zrozumiecie, ale prędko pojawią się problemy z zrozumieniem pewnych mechanizmów. Zawodzi także sama przygoda, brakuje w niej emocji, poczucia poświęconych lat na poszukiwanie. Wszystko...

Żaden ze mnie matematyczny orzeł, pasja do liczenia też nie należy do moich koników. Kto jednak powiedział, że nie można spróbować tego zmienić? Tytuł lektury Amira D. Aczela od razu przykuł moją uwagę. Pomyślałem, że może historia zera sprawi, iż materia tak bardzo niezrozumiała, stanie mi się bliższa.

„W poszukiwaniu zera” opowiada, co nie powinno dziwić, o okrągłym królu liczb, który robi wielką różnicę. Wynalazku, który miał przybyć z Arabii, a okazuje się, że mógł pochodzić z zupełnie innych terenów. Początki tej opowieści są niejako genezą pasji Amira, jaka została mu zaszczepiona w chłopięcych latach. Po tym wprowadzeniu płynnie przechodzimy do samej esencji, czyli odkrywania zagadki zera.

I tu zaczynają się schody, bo trudno powiedzieć, by była to łatwo przyswajalna lektura. Poszukiwanie matematycznego św. Graala zamienia się w analizę hinduskich i buddyjskich religii. Główny temat przystaje gdzieś z boku i oddaje pole dygresjom. Nie byłoby to niczym złym, gdyby nie to, że trudno to wszystko spamiętać. Sposób przedstawienia wszelkich zależności jest telegraficznym skrótem, jakby wyrwanym z encyklopedycznych stron.

Niestety lepiej nie wygląda to w przypadku wszelkich matematycznych zawiłości, gdzie sytuacja prezentuje się podobnie. Jeśli jesteście laikami, podobnie jak ja, czasem coś zrozumiecie, ale prędko pojawią się problemy z zrozumieniem pewnych mechanizmów. Zawodzi także sama przygoda, brakuje w niej emocji, poczucia poświęconych lat na poszukiwanie. Wszystko jest skondensowane, skrócone i zwyczajnie mało angażujące.

Chwilami odnosiłem wrażenie, że cała opowieść o wiele lepiej sprawdziłaby się jako dokument. Tam gdzie zawodzi opis barwnych lokacji czy przybliżenie unoszącego się wokół klimatu, oko kamery mogłoby się okazać strzałem w dziesiątkę. Tymczasem w obecnej formie jako czytelnik czuję się odseparowany na boczny tor, a przecież chciałbym w tej eskapadzie czynnie uczestniczyć.

Miałem nadzieję na matematycznego Indianę Jonesa, a dostałem jego ubogiego krewnego. Nie odmawiam Aczelowi pasji i tego, co musiał przeżyć, by odkryć pierwsze zastosowanie zera. Mówię jedynie, że treść książkowa zupełnie nie oddaje tego, czym ta wyprawa dla niego była. Zamiast rozpalać do czerwoności, ma letnią temperaturę. Mimo niewielkiej objętości, często ma się ją ochotę odłożyć na półkę, co podczas odkrywania tajemnic ludzkości nie jest najlepszą rekomendacją. 

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (75)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3892
AnnaSikorska | 2017-02-24
Na półkach: Przeczytane

Admir D. Aczel zabiera nas w swoją osobistą przygodę z matematyką. Zaczęła się ona bardzo wcześnie, bo już jako kilkulatek zadaje bardzo kłopotliwe pytania dorosłym. Jego matematyczna pasja z wiekiem się rozwija i może zostać profesorem matematyki. Mimo tego wiele jego pytań ciągle pozostaje bez odpowiedzi. To skłania go do wyruszenia w osobistą podróż w poszukiwaniu źródeł matematyki, cywilizacji, która wymyśliła liczby. Udaje się do krajów Dalekiego Wschodu, później do kambodżańskiej dżungli.
„W poszukiwaniu zera” to interesująca opowieść toczona wokół poszukiwania odpowiedzi na pytania dotyczące liczb. Przy okazji poznamy różne kultury, odmienne podejście do otoczenia, seksualności, wschodnie wierzenia. Dzięki porównaniu z kulturą Zachodu możemy zobaczyć kontrast wartości oraz odkryć piękno odmiennego podejścia do ciała, ducha oraz nauki. Religijna fascynacja liczbami wydaje się być też elementem życia autora książki. Ciągłe dążenie do wyjaśnienia, zachwyt i tworzenie nowych...

książek: 253
Mecha_Kulturacja | 2017-01-22
Na półkach: Przeczytane

Czy istnieje coś takiego jak uzależnienie od liczb? Czy człowiek może być ogarnięty obsesją odkrycia natury i pochodzenia liczb? Wiem, że nie każdy zadaje sobie tego typu pytania. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że mało kto zadaje sobie takie pytania. Są jednak ludzie, dla których tego typu rozważania są sensem życia. Jedną z takich osób jest Amir D. Achel, autor książki W poszukiwaniu zera. Matematyczna odyseja do źródła pochodzenia liczb.

Niektórzy twierdzą, że idea liczb to jedno z największych intelektualnych odkryć człowieka. Autor na pewno zgadza się z tym stwierdzeniem. Jego publikacja na każdym kroku popiera tę tezę. Chwilami nawet idzie o krok dalej i twierdzi, że wiedza, którą ludzie posiedli w ogromnej mierze wywodzi się właśnie z umiejętności operowania liczbami. Czy tak jest faktycznie? Wielu na pewno polemizowałoby z tą tezą. Autor przekonuje, że to prawda i faktycznie w kilku miejscach trudno się z nim nie zgodzić.

Jednak nie to jest głównym przesłaniem tej...

książek: 2957
Maromira | 2017-05-21
Na półkach: Przeczytane - 2017
Przeczytana: 21 maja 2017

Od dziecka uczeni jesteśmy w szkole, skąd wzięły się liczby. Ośmio- czy dziewięciolatkowie poznają cyfry rzymskie i arabskie, często też podstawowe znaki greckie. Gdzie one jednak po raz pierwszy się pojawiły? Kiedy dokonano tego jednego z najważniejszych ludzkich osiągnięć w historii?

Na te pytania próbuje odpowiedzieć Amir D. Aczel, zmarły dwa lata temu amerykański profesor matematyki izraelskiego pochodzenia. „W poszukiwaniu zera. Matematyczna odyseja do źródła pochodzenia liczb” to jego ostatnia książka, w której Aczel powrócił do czasów dziecinnych. Wtedy to, będąc kilkuletnim chłopcem, jak każde dziecko, zadawał sporo pytań, trafił na szczęście na człowieka, który z cierpliwością mu na nie odpowiadał, rozbudzając dodatkowo jego ciekawość i opowiadając mu o liczbach. Jako że ten mądry opiekun nie potrafił odpowiedzieć na najbardziej fascynujące dla małego Amira pytanie – tj. skąd się wzięło zero – ta zagadka chodziła za autorem książki przez całe życie, aż postanowił powrócić...

książek: 271
oureion | 2017-03-20
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 20 marca 2017

Decyzja o zakupie książki po przypadkowym dostrzeżeniu jej reklamy w jednym z polskich czasopism popularnonaukowych zapadła szybko, gdyż – chwała marketingowcom! – jej krótki opis mocno mnie zaintrygował. Powiedziałbym nawet, że to wręcz wspaniała żonglerka chwytliwymi słowami, takimi jak „odyseja” czy „podróż w przestrzeni i czasie” w poszukiwaniu „źródła liczb”. Brzmi imponująco. Niestety w praktyce nie wygląda to już tak różowo i książka była dla mnie sporym rozczarowaniem.

Zacznijmy może od pewnej uwagi, którą zauważyłem w innej opinii o tej książce – ma ona jakoby być trudna w lekturze. Nic bardziej mylnego, wprawdzie na pierwszy rzut oka, biorąc pod uwagę jej tematykę, może odstraszyć czytelnika obawiającego się skomplikowanych naukowych rozważań, jednak treści stricte naukowych jest w niej tyle, co przysłowiowy kot napłakał, a i te są podane w sposób bardzo przystępny. Oczekiwałem tutaj jednak czegoś więcej, rozważań o historii liczb, które nie kończą się na mętnych...

książek: 11
plesniak | 2017-09-17
Na półkach: Przeczytane
książek: 132
Artur W | 2017-05-15
Na półkach: Posiadam
książek: 86
Anna | 2017-03-06
Na półkach: Przeczytane
książek: 747
arnyś | 2016-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2017
książek: 81
Ewcia | 2017-10-08
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 71
terminatriks | 2017-09-21
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 65 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd