Walka

Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Cykl: MMA Fighter (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
7,14 (1117 ocen i 125 opinii) Zobacz oceny
10
125
9
98
8
217
7
309
6
213
5
89
4
34
3
23
2
6
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Worth the Fight
data wydania
ISBN
9788365506702
liczba stron
342
język
polski
dodał
ew_cia

ZAWODNIK MMA – WSPÓŁCZESNY GLADIATOR UWODZĄCY NIESKOŃCZONYMI POKŁADAMI TESTOSTERONU Okazuje się, że w życiu profesjonalnego fightera walka może mieć różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana w klatce nie może równać się z wewnętrznymi zmaganiami z… samym sobą. Spokojna Elle prowadzi nudne, ustatkowane życie. Dobrą pracą i gustownie urządzonym...

ZAWODNIK MMA – WSPÓŁCZESNY GLADIATOR UWODZĄCY NIESKOŃCZONYMI POKŁADAMI TESTOSTERONU
Okazuje się, że w życiu profesjonalnego fightera walka może mieć różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana w klatce nie może równać się z wewnętrznymi zmaganiami z… samym sobą.
Spokojna Elle prowadzi nudne, ustatkowane życie. Dobrą pracą i gustownie urządzonym mieszkaniem wynagradza sobie monotonię życia. Facet, z którym spotyka się już nieco ponad dwa lata nie dostarcza jej żadnych wrażeń, ale tak jest bezpieczniej. Stateczniej. Gruby mur, który przez lata budowała wokół swego serca, pozostaje nienaruszony. I dobrze. Przeszłość kobiety jest wystarczającym dowodem na to, co może się wydarzyć, jeżeli straci się kontrolę.
Wszystko zmienia się w dniu, w którym seksowny zawodnik MMA wchodzi do biura Elle. Okazuje się, że wytatuowany, umięśniony fighter wniesie niemałe emocje do poukładanego życia pięknej prawniczki.
ELEKTRYZUJĄCA POWIEŚĆ, KTÓRA WYWOŁA ROZKOSZNY DRESZCZYK EMOCJI I ROZBUDZI CHĘĆ NA NUTKĘ SZALEŃSTWA

 

źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl

źródło okładki: www.wydawnictwokobiece.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 96
Oktawia Gilbert | 2017-07-12
Przeczytana: 06 lipca 2017

W związku z tym, że moje recenzje trafiają głównie do pań, pozwolę sobię: MMA, Mixed Martial Arts, Mieszane Sztuki Walki - tak, musiałam to sobie wygooglować - jest to dyscyplina sportowa, w której zawodnicy różnych sportów walki (czy też sztuk) zmierzają się ze sobą, wykorzystując duży zakres dozwolonych technik, przy czym nie można używać broni. Za to bardzo mile widziane są rzuty, kopnięcia, dźwignie czy nawet duszenie. O wyniku walki decyduje nokaut. Jak widać totalnie nie znam się na tym brutalnym sporcie i zupełnie nie mam pojęcia, co ja tutaj przed chwilą napisałam. Zdecydowanie wolę przyglądać się, jak dwudziestu dwóch facetów biega po trawie za piłką, albo jak każą pięćdziesięciu wychudzonym biedakom skakać zimą na nartach. W związku z tym zupełnie nie mam pojęcia, co mną kierowało, gdy zabierałam się za książkę: "MMA Fighter: Walka" Vi Keeland.

Elle jest młodą, ale pełną werwy i świetnych pomysłów prawniczką. Jej znakiem rozpoznawczym jest to, że zawsze i wszędzie się spóźnia, ale za to chętnie zostaje w pracy po godzinach. Aż dziw, że spotyka się z mężczyzną, który na każde spotkanie przychodzi co najmniej piętnaście minut wcześniej. Można podsumować, że życie Elle jest raczej spokojne, monotonne, a wręcz trochę wieje w nim nudą. Pewnego dnia jej gabinet odwiedza światowej sławy zawodnik MMA Nico Hunter. Sportowiec potrzebuje pomocy prawniczej w związku z podpisaną przez niego umową reklamową. Elle czuje wyładowania elektrostatyczne, które pojawiają się między nimi, od kiedy tylko Nico przekroczył próg jej gabinetu. Zdaje sobie sprawę z tego, że nigdy wcześniej nie czuła czegoś takiego przy Williamie, że Nico jest jej szansą na rozwianie życiowej nudy. A ona dla niego szansą na pokonanie wewnętrznych demonów, blokujących od dawna jego zawodową karierę.

Vi Keeland jest mi autorką znaną. Kilka miesięcy temu zdarzyło mi się popełnić "Gracza", który jest samodzielną książką, nienależącą do żadnej serii pisarki. Jak widać po tytułach, Keeland jest miłośniczką sportu i z wielką chęcią czyni swoich męskich bohaterów sportowcami. Tematycznie jest mi bliżej do "Gracza" niż do "MMA Fightera". Nie da się ukryć, że futboliści przewinęli się już przez niezliczenie wiele książek i śmiało mogę przyznać, że wiele się z nich dowiedziałam na temat futbolu amerykańskiego. Z moich obserwacji wynika, że teraz nadeszła era bokserów i innych brutalnych, napakowanych byczków. Będę musiała się przyzwyczaić do podbitych oczu, ochraniaczy na zęby i specyficznej atmosfery panującej na ringu. Ale mogę się z tym pogodzić, bo z zaskakującą łatwością udało mi się przeczytać "Walkę". "MMA Fighter. Walka" nie jest może książką najwyższych lotów, ale nie mogę odmówić jej tego, że wciąga czytelnika w swoją historię i jest odpowiednia na letni, wieczorny relaks. Jednak uważam, że blurb tej książki jest nad wyraz krzykliwy, bowiem nie poczułam w sobie "rozkosznego dreszczyku emocji" czy też "nutki szaleństwa".

Trzeba określić tę pozycję jako literaturę erotyczną / romans erotyczny, gdyż sceny łóżkowe odgrywają między bohaterami dużą, o ile nie kluczową rolę. Ale muszę przyznać, że nie jest to męczący seks, który dodawałby książce ciężkości. Co prawda zdarzyło mi się kilka razy wywrócić oczami, ale zawsze miałam wtedy uśmiech na twarzy, a w głowie myśl: "O rany, ci to mają apetyt i wigor". No cóż. Bohaterowie potrzebowali najwyższego stopnia bliskości między sobą, by móc leczyć swoje poranione dusze. Oboje, w swoim mniemaniu, mają sumienia obciążone najpoważniejszymi winami. I co jest w pewnym sensie paradoksem - nie widzą przebaczenia dla siebie, ale niosą je dla tej drugiej osoby. Nico Hunter "Pogromca kobiet" (jakkolwiek beznadziejnie to brzmi), mimo że budzi największy postrach wśród kolegów po fachu, jest człowiekiem naprawdę miłym i... słodkim. Przede wszystkim miał bardzo dobre serce i był skory do pomocy słabszym i niewinnym. Najprawdopodobniej za jakiś czas zapomnę o jego istnieniu, ale na chwilę obecną ma moją sympatię. W przeciwieństwie do Elle, która w żaden sposób nie ujęła mojego serca akurat w tej części (ale nie ubiegajmy faktów), ale nie mam jej też nic specjalnego do zarzucenia.

Jeżeli ktoś obawia się, że napotka w tej książce trójkąt, to mogą uspokoić, że bardzo trudno nazwać sytuację z "Walki" trójkątem miłosnym. Vi Keeland nie pozostawia złudzeń co do związku Elle i Williama, także nie ma się co do faceta przyzwyczajać. Nie powiem "polecam", nie powiem "zachęcam", ale powiem, że jeżeli Wam się nudzi, a macie ochotę na romans, kilka pikantnych scen, fajnego faceta z niezłym ciałem i gotowi jesteście zmierzyć się z nieco cięższymi nutkami, które związane są z przeszłością bohaterów, to gratuluję, jest to książka dla Was.

http://babskieczytanki.blogspot.com/2017/07/mma-fighter-walka-vi-keeland.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dzieci Apokalipsy

Fajnie pokazana historia, dużo ostrego języka, wzruszająca. Choć parę wątków można by było skrócić bo jednak przynudzały, szczególnie początek bardzo...

zgłoś błąd zgłoś błąd