Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Placówka Basilisk

Tłumaczenie: Jarosław Kotarski
Cykl: Honor Harrington (tom 1) | Seria: Science Fiction
Wydawnictwo: Rebis
7,46 (384 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
61
8
103
7
116
6
51
5
20
4
3
3
4
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
On Basilisk Station
data wydania
ISBN
8371208111
liczba stron
470
słowa kluczowe
Honor Harrington, Treecat, Nimitz
język
polski

Inne wydania

Honor Harrington obejmuje dowództwo wiekowego krążownika HMS "Faerless", uzbrojonego w eksperymentalną, niezbyt skuteczną broń. Mimo to w czasie dorocznych manewrów floty udaje jej się zniszczyć flagową jednostkę "Agresorów", za co zostaje oddelegowana do układu planetarnego Basilik, miejsca zsyłki dla najgorszych oficerów. To dopiero początek jej kłopotów. W układzie tym kwitnie przemyt,...

Honor Harrington obejmuje dowództwo wiekowego krążownika HMS "Faerless", uzbrojonego w eksperymentalną, niezbyt skuteczną broń. Mimo to w czasie dorocznych manewrów floty udaje jej się zniszczyć flagową jednostkę "Agresorów", za co zostaje oddelegowana do układu planetarnego Basilik, miejsca zsyłki dla najgorszych oficerów. To dopiero początek jej kłopotów. W układzie tym kwitnie przemyt, tubylcy z jedynej zamieszkanej planety zażywają narkotyk wywołujący ataki furii, a pobliska Ludowa Republika Haven knuje coś paskudnego. Harrington ma do dyspozycji tylko niesprawny krążownik i buntującą się, zdemoralizowaną załogę, a przełożeni wymagają od niej zaprowadzenia porządku w całym układzie.

Wszyscy przeciwnicy Harrington popełnili jednak jeden poważny błąd. Rozwścieczyli ją...

Amerykański pisarz David Weber należy do najpopularniejszych autorów tworzących militarną science fiction. Jego najsłynniejszym dziełem jest cykl "Honor Harrington", wielotomowa space opera fascynująca dynamiczną narracją i oryginalnym portretem głównej bohaterki. "Placówka Basilik" to pierwsza część tego cyklu, który w całości opublikuje Dom Wydawniczy REBIS.

 

źródło opisu: [Rebis, 2000]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 926
nati02andi | 2012-06-05

Dosyć dawno temu, nudząc się niemiłosiernie w czasie choroby, przeszukiwałam propozycje ebooków aby poczytać coś w łóżku. Wtedy to wielotomowe serie (a zwłaszcza fantastyki) jakoś mnie odrzucały. Kiedy więc trafiłam na cykl "Honorverse" prawie od razu się wycofałam. Na szczęście, prawie. Zaintrygowało mnie jedno – główny bohater (i kapitan statku!) to kobieta. Rzecz dotychczas przeze mnie niespotykana (w każdym razie baaardzo rzadko). To mnie chwyciło – chciałam zobaczyć, jak autor przedstawi panią kapitan.

Tytułowa placówka Basilisk to miejsce zsyłki najgorszych oficerów floty RMN (Royal Manticoran Navy), które bez zbędnych kłopotów pozwala wmieść nierokującego nadziei dowódcę potocznie mówiąc pod dywan. Na wskutek porażek w manewrach floty (a raczej wielkiego zwycięstwa na początku) trafia tam właśnie Honor Harrington – nowo mianowana kapitan krążownika HMS Fearless (jednostki szczerze mówiąc przestarzałej i nadającej się na złom) przezbrojonego w nową, eksperymentalną broń. Załoga, która po pierwszym zwycięstwie stała się celem ciągłych ataków, całą winę za niepowodzenia zwaliła – jakżeby inaczej – na swego dowódcę. Dlatego też Honor złą sytuację na placówce musi naprawić sama, bez jakiegokolwiek wsparcia. O dziwo, pod jej twardą ręką miejsce to zaczyna rozkwitać. I chociaż zyskała dzięki temu sporo wrogów, to o jej sukcesach usłyszały ważne persony w Admiralicji, które zaczęły ją cicho wspierać.

Gdybym chciała streścić całą fabułę, to musiałabym siedzieć cały dzień przed komputerem. Wątków pobocznych jest dosyć sporo – kłopoty z przemytem, konflikt Honor z innym oficerem, niesnaski na mostku kapitańskim. Jak się potem okaże, za wieloma problemami stało wrogie państwo, Ludowa Republika Haven, które za pomocą licznych machinacji chciało zaanektować nieszczęsne Basilisk. Na początku treść może być przytłaczająca, ale po pewnym czasie da się to wszystko ogarnąć. Końcówka wszystko rekompensuje – pościg za kilkakrotnie potężniejszym statkiem Haven oraz walka z nim są opisane bardzo dynamicznie. Weber przedstawił wszystko bardzo plastycznie i realistycznie. Wszystko naturalnie w granicach zdrowego rozsądku – potężny okręt nie pada po jednym pocisku, w ogóle cały sprzęt, mechanika pokazane są w drobnych szczegółach, niczym w instrukcji obsługi, co uważam za plus.

Dla entuzjastów motywu kota w literaturze znajdzie się coś interesującego (a właściwie to ktoś) – mowa o Nimitzu, pupilku bohaterki. Nie jest to taki zwykły dachowiec – pochodzi z rasy tzw. treecatów, ma sześć (!) łap, kocha seler i posiada wysoką inteligencję. Jak się okaże w kolejnych częściach, dorównującą rozumowi człowieka. Nimitz jest sympatycznym futrzakiem – nie można go jednak mylić z miłą zabawką; stając w obronie swojego człowieka, treecat potrafi zabić.

Polityka jest całkiem mocno rozbudowana. Niekiedy zbyt długie opisy batalii politycznych nużą, ale ogólnie rzecz biorąc zgrabnie przedstawiono narastające napięcie między Haven a Gwiezdnym Królestwem Manticore. Całość trochę spłaszcza fakt, że Królestwo przedstawiono niemal jako kryształowe, zaś Haven jest do cna złe. Można tu zauważyć nawiązanie do historii – Manticore to kraj demokratyczny przypominający Wielką Brytanię, zaś Republika to uosobienie komunistycznej Rosji. W książce i w dalszych częściach jest sporo nawiązań historycznych; głównie dlatego, gdyż Honor jest jej pasjonatką.

No właśnie – parę słów należy powiedzieć o bohaterce. Niestety, Weber nie posiada talentu do tworzenia postaci. Nie ma tu szarości; albo postać jest nieskalana, albo zła do szpiku kości. Trzeba jednak przyznać, że każda postać ma charakter, jest wyrazista i na swój sposób buduje klimat książki. Tylko że Honor, chociaż ma kompleksy na temat swojego wyglądu i pochodzenia, jest jednak ciut zbyt idealna, świetna we wszystkim, łatwo jej przychodzi każda rzecz. Mimo to da się ją lubić – ja osobiście zapałałam do niej szczerą sympatią.

"Placówka Basilisk" jest dosyć trudna do ogarnięcia. Otwiera jednak wspaniały cykl sf, dlatego zrozumiałe jest, że Weber musiał jakoś pokazać całą mechanikę świata (świata dosyć sporego i stworzonego od podstaw). Przyznam, że kolejne części "Honorverse" mają więcej akcji i rozmachu, są też bardziej zrozumiałe - bądź co bądź, większość pojęć jest już znana właśnie z "Placówki Basilisk". Dla fanów bitew kosmicznych pozycja konieczna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bazar złych snów

Dosyć szybko się czyta ten zbiór opowiadań ze względu na gawędziarski ton, ale jak zastanowiłam się po przeczytaniu o czym te opowiadania były, to doc...

zgłoś błąd zgłoś błąd