Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,61 (10380 ocen i 454 opinie) Zobacz oceny
10
1 024
9
2 024
8
2 660
7
2 790
6
956
5
587
4
125
3
164
2
20
1
30
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370541534
liczba stron
593
język
polski

Inne wydania

Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały. Ale i tak było wesoło. Zwłaszcza Reinmarowi z Bielawy, zwanemu także Reynevanem, zielarzowi i uczonemu medykowi, spokrewnionemu z wieloma możnymi ówczesnego świata. Młodzieniec ten, zakochawszy się w pięknej i obdarzonej temperamentem żonie śląskiego rycerza, przeżywa niezapomniane chwile miłosnych uniesień. Do czasu, kiedy wyłamując...

Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały.
Ale i tak było wesoło.
Zwłaszcza Reinmarowi z Bielawy, zwanemu także Reynevanem, zielarzowi i uczonemu medykowi, spokrewnionemu z wieloma możnymi ówczesnego świata. Młodzieniec ten, zakochawszy się w pięknej i obdarzonej temperamentem żonie śląskiego rycerza, przeżywa niezapomniane chwile miłosnych uniesień.
Do czasu, kiedy wyłamując drzwi, wdzierają się do komnaty krewniacy zdradzanego małżonka.
I w tym momencie Reynevanowi przestaje być wesoło.
Komentując Reynevanową skłonność do zakochiwania się, Zawisza Czarny, "rycerz bez skazy i zmazy", stwierdził: "Oj, nie umrzesz ty, chłopaczku, śmiercią naturalną!"
Zawiszę, wziętego do niewoli, wkrótce ścięli Turcy.
A co z Reynevanem?

Przed nami jeszcze dwa tomy trylogii.

 

źródło opisu: [SuperNowa, 2002]

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

książek: 176
Piotr Rago | 2013-06-22
Na półkach: Przeczytane

Kiedy byłem pacholęciem w wieku szkolnym żyłem w niesłusznym przeświadczeniu ze w pierwszej połowie XV wieku polska była pępkiem świata a nasze potyczki z Krzyżakami głównym wydarzeniem ówczesnej europy... Głupie przekonanie nieprawdaż???

"Trylogia Hysycka" Andrzeja Sapkowskiego to bardzo dobra książka która wśród dodanej przez AS do tego świata magii i mistycyzmu przybliża nas do trochę innej wizji europy w tamtym czasie...

Wśród licznych "Andrzeizmów", o których wspomnę później poznajemy historię śląska, który w mniemaniu większości Polaków jest rdzennie polski i nie zmienia tego nawet fakt iż część rdzennych jego mieszkańców w rubryce narodowość w rozmaitych formularzach wpisuje "Ślązak" a nie jak by to nakazywała nasza logika "Polak"... Zastanawialiście się kiedyś nad tym??? Śląsk ma odrębną tożsamość narodową, którą mimo przechodzenia "z rąk do rąk" zachwał do dziś...

Drugi edukacyjny jakby nie było element tej powieści to fragment burzliwej historii naszych sąsiadów Czechów, na których kiedy my nadal upajaliśmy się zwycięstwem pod grunwaldem, Jurand ze Spycowa gryzł dawno ziemię a Jagiełło był stary że ho ho z niepokojem patrzyła cała Europa. To na Czechów wysyłano krucjaty jako na heretyków, odstępców od wiary... (Grunwald może i miał też trochę takiego zabarwienia ale to było nic w porównaniu z tym co spotkało naszych przemiłych, czytających o wiele więcej książek i pijących znacznie więcej piwa sąsiadów). "Trylogia Husycka" rozjaśnia trochę w głowie w kwestii dość zdystansowanego podejścia Czechów do wiary i kościoła.

Nie będę się tu rozpisywał kim był Jan Hus (spalony na stosie w 1415r), jak skończyła się ta wojna i jakie stosunki łączyły nas z Czechami... Przeczytajcie trylogię a mimo iż jest to powieść fantastyczna dowiecie się sporo o europie XV wieku, Żydach, Czechach, Polakach i innych narodowościach.

A teraz przejdźmy do wspomnianych wcześniej "Andrzeizmów". Jeżeli nie spotkałeś się nigdy wcześniej z twórczością Andrzeja Sapkowskiego postaram się przygotować Cię na to co Cię czeka...

"Andrzeizów" lista:
1. Zawsze jest jakiś superpotężny przeciwnik o niemal nieskończonej potędze i nadludzkich zdolnościach, który co raz ujawnia jakąś koleją niesamowitą moc.

2. Kwestia magii zaczyna się zawsze niewinnie od drobiazgów z każdym rozdziałem czy tomem rozrastając się do absurdalny momentami rozmiarów gdzie podążając ulicą uważać trzeba na czyhające monstra a mijany pucybut może wysłać Ci w plecy siarczystego Fireballa.

3. Język jakim operuje AS jest specyficzny, wynika to ze sporej wiedzy o języku ale no cóż... jedni to kochają, inni nie trawią, musicie sami sprawdzić.

4. Główni bohaterowie choć niepozorni też posiadają różne dziwne właściwości... znają magię, walczą niczym sama Kung Fu Panda samemu powalając całe stada przeciwników czy też najzwyczajniej na świecie pochodzą z innego świata.

5. Rozwój wewnętrzny bohaterów jest raczej powolny jeżeli w ogóle postępuje...


Skoro już wiecie co was czeka to do rzeczy.
Bardzo dobra trylogia ze sporą dozą wartości poznawczych i historycznych. Napisana jak to zwykle u AS z dużym poczuciem humoru i idealnym poczuciem tępa... Przyspieszającą akcję aż się czuje wraz ze skracającymi się zdaniami zamieniającymi się w punkcie kulminacyjnym w równoważniki zdań by wrócić ponownie do spokojnego tępa...

Polecam

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Komisarz

Grafomania, cechująca utwory, ktore nie powinny zostac wydane. Wymuszony humor na poziomie młodzieży gimnazjalnej, wulgaryzmy na poziomie więzienia. Z...

zgłoś błąd zgłoś błąd