Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,61 (10325 ocen i 452 opinie) Zobacz oceny
10
1 018
9
2 016
8
2 638
7
2 779
6
950
5
587
4
124
3
163
2
20
1
30
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370541534
liczba stron
593
język
polski

Inne wydania

Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały. Ale i tak było wesoło. Zwłaszcza Reinmarowi z Bielawy, zwanemu także Reynevanem, zielarzowi i uczonemu medykowi, spokrewnionemu z wieloma możnymi ówczesnego świata. Młodzieniec ten, zakochawszy się w pięknej i obdarzonej temperamentem żonie śląskiego rycerza, przeżywa niezapomniane chwile miłosnych uniesień. Do czasu, kiedy wyłamując...

Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały.
Ale i tak było wesoło.
Zwłaszcza Reinmarowi z Bielawy, zwanemu także Reynevanem, zielarzowi i uczonemu medykowi, spokrewnionemu z wieloma możnymi ówczesnego świata. Młodzieniec ten, zakochawszy się w pięknej i obdarzonej temperamentem żonie śląskiego rycerza, przeżywa niezapomniane chwile miłosnych uniesień.
Do czasu, kiedy wyłamując drzwi, wdzierają się do komnaty krewniacy zdradzanego małżonka.
I w tym momencie Reynevanowi przestaje być wesoło.
Komentując Reynevanową skłonność do zakochiwania się, Zawisza Czarny, "rycerz bez skazy i zmazy", stwierdził: "Oj, nie umrzesz ty, chłopaczku, śmiercią naturalną!"
Zawiszę, wziętego do niewoli, wkrótce ścięli Turcy.
A co z Reynevanem?

Przed nami jeszcze dwa tomy trylogii.

 

źródło opisu: [SuperNowa, 2002]

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

książek: 686
Revirt - | 2012-05-24
Na półkach: Fantastyka

Przyznam, że nie zabrałam się jeszcze za "Wiedźmina", który jest flagową serią Sapkowskiego. Moja historia z tym autorem rozpoczęła się więc od "Narrenturm". Z początku szła dość opornie, ale z czasem akcja nabrała tempa i ostateczna ocena przedstawia się pozytywnie. Moim faworytem jest jak na razie Samson, choć Reynevan również ma swój urok. Przypomina mi trochę Romea z dzieła mojego ukochanego Sheakespeare'a. Książka ujęła mnie nie tylko charakterystycznymi dialogami, ale i opisami - tak, jestem jednym z tych zboczeńców, którzy fascynują się opisami w książkach. :D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozdziobią nas kruki, wrony

Opinie na temat tej noweli nie przestają mnie zaskakiwać. Muszę powiedzieć, że byłam bardzo zdziwiona widząc tak niską ocenę tego utworu. Niestety duż...

zgłoś błąd zgłoś błąd