Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,62 (10722 ocen i 475 opinii) Zobacz oceny
10
1 060
9
2 093
8
2 776
7
2 857
6
998
5
594
4
128
3
166
2
20
1
30
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370541534
liczba stron
593
język
polski

Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały. Ale i tak było wesoło. Zwłaszcza Reinmarowi z Bielawy, zwanemu także Reynevanem, zielarzowi i uczonemu medykowi, spokrewnionemu z wieloma możnymi ówczesnego świata. Młodzieniec ten, zakochawszy się w pięknej i obdarzonej temperamentem żonie śląskiego rycerza, przeżywa niezapomniane chwile miłosnych uniesień. Do czasu, kiedy wyłamując...

Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały.
Ale i tak było wesoło.
Zwłaszcza Reinmarowi z Bielawy, zwanemu także Reynevanem, zielarzowi i uczonemu medykowi, spokrewnionemu z wieloma możnymi ówczesnego świata. Młodzieniec ten, zakochawszy się w pięknej i obdarzonej temperamentem żonie śląskiego rycerza, przeżywa niezapomniane chwile miłosnych uniesień.
Do czasu, kiedy wyłamując drzwi, wdzierają się do komnaty krewniacy zdradzanego małżonka.
I w tym momencie Reynevanowi przestaje być wesoło.
Komentując Reynevanową skłonność do zakochiwania się, Zawisza Czarny, "rycerz bez skazy i zmazy", stwierdził: "Oj, nie umrzesz ty, chłopaczku, śmiercią naturalną!"
Zawiszę, wziętego do niewoli, wkrótce ścięli Turcy.
A co z Reynevanem?

Przed nami jeszcze dwa tomy trylogii.

 

źródło opisu: [SuperNowa, 2002]

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

książek: 231
Paulina | 2016-03-31
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 31 marca 2016

Powieść jest nierówna. Na początku miałam wrażenie, że Sapkowski podszedł do napisania tej książki jak do zadania, które trzeba wykonać. Tutaj zaplanował sobie 25 stron o husytach, tutaj 25 stron o tym, tutaj o tamtym. I tak powstało 150 stron lania wody, które czyta się z średnią przyjemnością. Dodatkowo zmagamy się ze średnią sympatią do głównego bohatera, który jest niezbyt rozgarnięty życiowo i uczuciowo i chyba również intelektualnie.

Na szczęście w okolicach (o zgrozo!) 150 strony pojawia się nam kolejny bohater. Bardziej wyrazisty, ciekawszy, mniej przewidywalny od przewidywalnego do bólu Reinmara. I jest już dużo lepiej. Ale wciąż dość przeciętnie.

Dodatkowo przeszkadzały mi czasem zbyt ordynarne określenia, które zupełnie psuły klimat.

Może przeczytam kolejne części ale tylko dla Szarleja i Samsona, bo co będzie z Reinmarem od razu wiadomo.

Nie oszukujmy się - Wiedźmin to to nie jest - znajomym polecać tej pozycji raczej nie będę;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przez niego zginę

Od razu chcę zaznaczyć, że ta pozycja nie jest zła. Sama dałam jej 7 gwiazdek na 10, ale zwyczajnie nie spodziewałam się, że otrzymam kryminał. Byłam...

zgłoś błąd zgłoś błąd