Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,61 (10427 ocen i 455 opinii) Zobacz oceny
10
1 029
9
2 036
8
2 673
7
2 800
6
961
5
588
4
125
3
165
2
20
1
30
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370541534
liczba stron
593
język
polski

Inne wydania

Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały. Ale i tak było wesoło. Zwłaszcza Reinmarowi z Bielawy, zwanemu także Reynevanem, zielarzowi i uczonemu medykowi, spokrewnionemu z wieloma możnymi ówczesnego świata. Młodzieniec ten, zakochawszy się w pięknej i obdarzonej temperamentem żonie śląskiego rycerza, przeżywa niezapomniane chwile miłosnych uniesień. Do czasu, kiedy wyłamując...

Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały.
Ale i tak było wesoło.
Zwłaszcza Reinmarowi z Bielawy, zwanemu także Reynevanem, zielarzowi i uczonemu medykowi, spokrewnionemu z wieloma możnymi ówczesnego świata. Młodzieniec ten, zakochawszy się w pięknej i obdarzonej temperamentem żonie śląskiego rycerza, przeżywa niezapomniane chwile miłosnych uniesień.
Do czasu, kiedy wyłamując drzwi, wdzierają się do komnaty krewniacy zdradzanego małżonka.
I w tym momencie Reynevanowi przestaje być wesoło.
Komentując Reynevanową skłonność do zakochiwania się, Zawisza Czarny, "rycerz bez skazy i zmazy", stwierdził: "Oj, nie umrzesz ty, chłopaczku, śmiercią naturalną!"
Zawiszę, wziętego do niewoli, wkrótce ścięli Turcy.
A co z Reynevanem?

Przed nami jeszcze dwa tomy trylogii.

 

źródło opisu: [SuperNowa, 2002]

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

książek: 0
| 2015-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2015

Długo broniłem się przed proza Sapkowskiego, że fantasy, że postmodernizm, że modne, że za mało ambitne, aż wreszcie po wielu długich latach wyciągnęła się do mnie pomocna dłoń i zasugerowała: "tobie ta książka spodoba się". I był to piorun z jasnego nieba! Nadal nie wiem, jaki jest "Wiedźmin", przed którym uciekałem, ale "Narrenturm" z wielu powodów wgniata w fotel.
Po pierwsze jest to książka historyczna, jej akcja rozgrywa się w czasach późnego średniowiecza na ziemiach Dolnego Śląska. Umożliwia to autorowi w snadny i dowcipny sposób operować językiem staropolskim, bawiąc się znaczeniami i brzmieniem bardzo rzadko używanych obecnie słów. Mnożą się też wymyślne nazwiska i nazwy geograficzne. Powstało coś na podobieństwo ogromnego uniwersum ulokowanego na mapie płaskiej wówczas Ziemi, w małym jej zakątku, daleko daleko od centrum świata, czyli Jerozolimy.
Po drugie książka napisana jest w formie wzorowanej na powieści łotrzykowskiej, jednak autor sięgnął w jej obrębie po sporo innych gatunków takich jak romans, fantasy, kryminał, powieść batalistyczna, drogi, religijna, polityczna, poemat epicki, thriller i pod wieloma względami przypomina powieść Rabelaisa. Dzięki takiemu zabiegowi otrzymujemy żywi i wrzący kocioł i nie odczuwamy zmęczenia lekturą tej osobliwej prozy. Moim zdaniem "Trylogia husycka" której "Narrenturm" jest pierwszym tomem, pewnie świadomie i z szelmowskim uśmieszkiem, nawiązuje do trylogii Sienkiewicza. Kto wie, czy za sto lat powieść Sapkowskiego - tuszę - nie zdobędzie może należnych sobie laurów dla kanonicznej powieści erudycyjnej.

Po trzecie "Natrrenturm", jak stoi w poprzednim akapicie, jest książką erudycyjną, przebogatą w informacje. Ongiś, gdym żakiem był, brałem udział w świetnych wykładach ze staropolski profesora Jana Malickiego. On to nauczył mnie, że średniowiecze nie było wcale epoką prymitywną, że działo się wówczas sporo w kulturze i w sztuce. I imić Sapkowski w swej księdze korzysta garściami z bogactw epoki, W sumie książka jest swoistą summa tego okresu, mamy w niej wszystkie charakteryzujące ją cechy, od poglądów naukowych po zabobony, obyczaje, tytuły ksiąg, życie rycerskie, duchowne i dworskie, magię, zlot czarownic itd, itp, etc. Można pochylać się z lupą nad co drugim zdaniem i zagłębiać się w tę skarbnicę wiedzy o epoce. Chylę czoło przed mrówczą praca autora!a
Po czwarte jest to powieść pełna humoru, dowcipu, polotu. Mimo iż, jak sugeruje tytuł, nie zawsze bohaterowie grzeszą mądrością (szczególnie główna postać), są sympatyczni i z zapartym tchem obserwujemy ich dzielne zmagania z igraszkami losu. Tu pojawia się pewien zgrzyt, ponieważ w pewnym momencie zaczyna być irytujące tak wiele ocaleń w ostatniej chwili. Jednak da się to jakoś przełknąć i przymknąwszy oko, otrzymujemy ucztę dla duszy i ciała, które co chwile ogarniają spazmy śmiechu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pozostawieni

Książka o osamotnieniu, radzeniu sobie z tym w przeróżny sposób. Naprawdę nie rozumiem wstępowania ludzi do Winnych Pozostałych. Jest to tylko i wyłąc...

zgłoś błąd zgłoś błąd