Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Modyfikowany węgiel

Tłumaczenie: Marek Pawelec
Cykl: Takeshi Kovacs (tom 1)
Wydawnictwo: ISA
7,3 (268 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
39
8
71
7
82
6
31
5
18
4
5
3
5
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Altered Carbon
data wydania
ISBN
8388916912
liczba stron
512
język
polski

W dwudziestym szóstym wieku ludzkość rozprzestrzeniła się po galaktyce, zabierając ze sobą w zimny kosmos podziały rasowe i religijne. Pomimo napięć i wybuchających tu i ówdzie krwawych wojen, Protektorat NZ trzyma nowe światy żelazną ręką, wykorzystując do tego elitarne oddziały uderzeniowe: Korpus Emisariuszy. To, czego nie mogła zagwarantować religia, zapewniła ludzkości technika....

W dwudziestym szóstym wieku ludzkość rozprzestrzeniła się po galaktyce, zabierając ze sobą w zimny kosmos podziały rasowe i religijne. Pomimo napięć i wybuchających tu i ówdzie krwawych wojen, Protektorat NZ trzyma nowe światy żelazną ręką, wykorzystując do tego elitarne oddziały uderzeniowe: Korpus Emisariuszy.

To, czego nie mogła zagwarantować religia, zapewniła ludzkości technika. Świadomość można teraz zapisać w stosie korowym i w prosty sposób przenieść do nowego ciała. Śmierć stała się zaledwie drobną niedogodnością. O ile tylko stać cię na nowe ciało…

Były Emisariusz NZ, Takeshi Kovacs, zna smak umierania. Wpisano je w ryzyko jego zawodu, ale ostatnia śmierć była dla niego wyjątkowo bolesnym doświadczeniem. Nie dość na tym. Przetransferowany strunowo na odległość wielu lat świetlnych, upowłokowiony w nowym ciele w San Francisco na Starej Ziemi i rzucony w środek spisku bezwzględnego nawet jak na standardy społeczeństwa, które zapomniało o wartości ludzkiego życia, szybko uświadamia sobie, że pocisk, który wybił dziurę w jego piersi na Świecie Harlana, to dopiero początek problemów.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (667)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 231

Nawet ciekawe kryminalne sf, chociaż nie za bardzo lubię kryminały. Ciekawa koncepcja tego, że cała istota człowieka mieści się w rdzeniu kręgowym i można ją umieszczać w dowolnej ludzkiej i zwierzęcej powłoce. Przegrywać kopię za kopią. Oczywiście mamy tu cała masę brudu związanego z długowiecznymi bogatymi ludźmi i faceta zdecydowanego na wszystko

książek: 166
haloperidol | 2010-10-05
Przeczytana: 05 października 2010

Podobnie jak Glen Cook zabawiał się konwencją noir w klimatach klasycznego fantasy, tak Richard Morgan stworzył iście cyberpunkowy brzmieniowo, ale nadal - czarny kryminał. Wszyscy są źli, główny bohater próbuje rzucić palenie, ustawicznie dostaje po mordzie zaś pytanie "kto zabił" tak naprawdę nie ma aż takiego znaczenia wobec implikacji wynikających z całej historii.

Osobnym smaczkiem jest fakt zmieniania tzw. "powłok", czyli po prostu ciał, dzięki zdigitalizowanej świadomości człowieka. Książka w perfidny wręcz sposób pokazuje w jakim kierunku może pójść marzenie z XXI wieku. Osobnym wtrętem - i to bardzo satysfakcjonującym - jest obecność katolików i wszelkie implikacje wynikające z założeń ich religii.

Nic, tylko smakować. Sączyć nawet, bo mimo 400 stron, po zakończeniu chciałoby się więcej.

książek: 425
Meszuge | 2014-02-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2011

Jest to pierwszy tom cyklu, którego głównym bohaterem jest były członek Korpusu Emisariuszy Takeshi Kovacs, ale lektura „Modyfikowanego węgla” wcale takiego wrażenia nie sprawia. Morgan zastosował pewien trik, można by to także nazwać modą lub manierą, który polega na pisaniu powieści SF w taki sposób, jakby czytelnikami mieli być mieszkańcy czasów i miejsc w książce opisywanych, czyli tak, jakby pewne rzeczy były normalne, oczywiste i zrozumiałe z samego założenia. Poza tym sama fabuła: można odnieść wrażenie, i chyba jest to zabieg celowy, że trafiamy w sam środek przygód i życia, kolejnego życia, bohatera.
 
W świecie, który Morgan opisuje, w XXVI wieku, prawdziwa śmierć nie jest taka łatwa – każdy obywatel, natychmiast po urodzeniu wszczepiany ma u podstawy czaszki tzw. stos korowy, czyli coś jakby pełny zapis osoby. Ciało może ulec zniszczeniu i nawet dość często się tak dzieje, ale nie jest to wielkim problemem, pod warunkiem, że nie uległ zniszczeniu stos korowy. Ciało to...

książek: 3438
Grażyna | 2014-11-20
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki

http://www.youtube.com/watch?v=DGctp9DGIzw
http://www.youtube.com/watch?v=0I32WZom4j8

książek: 1243
Kasia | 2014-11-08
Przeczytana: 08 listopada 2014

'Weź to do siebie'.
Jesteśmy z naszym bohaterem (antybohaterem) w XXVI wieku. Nasz (anty)bohater jest mężczyzną z przeszłością, najemnikiem parającym się między innymi prywatnymi śledztwami. Śledztwo jak śledztwo, takie chyba bywają w tych detektywistycznych książkach.
Jesteśmy w XXVI wieku, upiorne nowinki techniczne są dla naszego (anty)bohatera codziennością, dla czytelnika natomiast nie są wcale niezrozumiałym bełkotem; wszystkie przyszłościowe technologie 'grają'.
Jesteśmy w świecie policjantów i złodziei, żołnierzy i gangsterów, i jest wśród nich masa kobiet. Dużo kobiet w drugim planie. Kobiety-wrogowie, osoby, które mają swoje życie, swoje sprawy i jakieś role poza przeszkadzaniem/pomaganiem głównemu bohaterowi, ewentualnie byciem dekoracją; charaktery czarne, szare, charaktery, które idą z nim do łożka i uprawiają z nim eksplicytny seks, heh, co jest może niepotrzebne, a może jest po prostu nieodzownym elementem kryminału noir... you choose.
Oprócz scen seksu dobrze...

książek: 540
Sławomir | 2014-01-25
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2014

Nie zawiodłem się po raz trzeci. Tyle już pochlebnych opinii na temat tej książki napisano, że sobie już daruję. Jedynie mogę potwierdzić to, że dla fanów gatunku całkiem spora gratka.

książek: 122
Jarek | 2015-01-01
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Rewelacyjny mariaż cyberpunku z czarnym kryminałem. Futurystyczna rzeczywistość polana sosem noir z kapitalnym głównym bohaterem, choć nie wiem, czy Takeshi Kovacs zasługuje na miano bohatera. Świetna warstwa przygodowa i postacie, także drugo- i trzecioplanowe.

Do tego bardzo ciekawe przedstawienie świata przyszłości i wirtualnej rzeczywistości, którą można wykorzystywać na różne sposoby, np. do... przesłuchań i tortur.

Kolejną warstwą jest również bardzo ciekawa rozprawa z wizją nieśmiertelności i tego, jak ona wpłynie na psychikę i zachowanie człowieka, a także szerzej - na społeczeństwo.

Książkę można odbierać na wielu poziomach, z których każdy - od kryminalnego po filozoficzno-psychologiczny czyta się świetnie. Kawał rewelacyjnej literatury dającej zarówno rozrywkę jak i materiał do przemyśleń.

Polecam zarówno fanom Philipa Marlowe'a jak i Ghost in the shell.

Pozdrawiam,
Jarek

książek: 288
astaldohil | 2011-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2011

Dobra, oparta na sztafażu balansującym na granicy cyberpunku i kryminału noir, powieść. W zasadzie rzecz mało nowatorska, ale świetnie zaplanowana, z rewelacyjnym protagonistą, dopieszczoną intrygą główną i licznymi wątkami pobocznymi. Z pewnością nie jest jakiś krok milowy dla science - fiction tego sortu, ale autor w sposób bardziej niż poprawny eksploatuje znane i lubiane przeze mnie motywy splatających się w "Modyfikowanym węglu" gatunków, uzupełniając je naprawdę wciągającą fabułą i nieprzekombinowaną, lekko przyswajalną formą.

Podobało mi się, i z pewnością sięgną po kolejne części z cyklu o Takeshim Kovacsie.

książek: 2253
zaczytAnia | 2012-07-15
Przeczytana: 08 lipca 2012

Richardowi Morganowi udało się to, co bezskutecznie próbowało zrobić wielu autorów kryminałów - stworzył postać, która mogłaby być inkarnacją Philipa Marlowe.

Takeshi Lev Kovacs, główny bohater powieści "Modyfikowany węgiel", jest cynikiem i nie uznaje autorytetów, ale zadanie, do którego go wynajęto wykonuje z poświęceniem, dążąc do sprawiedliwości, którą jednak to on (a nie jakieś tam kodeksy) definiuje i wymierza. Ryzyko podejmuje bez wahania, z naruszeniami własnej nietykalności cielesnej godzi się ze stoickim spokojem, narażanie bogatego zleceniodawcy na jakieś dodatkowe koszty nie wpędza go w bezsenność, a jeśli w toku prowadzonego śledztwa dowie się, że jakąś kobietę spotkała krzywda, to postara się dla niej o jakieś zadośćuczynienie… No doprawdy - Philip Marlowe jak żywy! ;)

Wrzucenie takiego bohatera do świata przyszłości (wypełnionego skolonizowanymi planetami oraz ludźmi, których świadomość można digitalizować, kopiować, zapisywać na dyskach i przemieszczać między...

książek: 439
Sir_Ace | 2013-05-01
Na półkach: Przeczytane

Chandler spotyka Stephensona lub odwrotnie. Bardzo udany mariaż powieści SF i kryminału w tonacji noir.
Mamy detektywa z przeszłością krążącego między dzielnicami bogaczy i biedaków, femme fatale, panią oficer policji, nasłanego mordercę, wpływowego samobójcę i w ogóle wszystko, za co kochamy kryminały. Ponadto denat stanowczo i osobiście zaprzecza, że sam pociągnął za spust, hotelami sterują sztuczne inteligencje, ludzie żyją rozsiani w całym kosmosie i niemal bez wysiłku potrafią oddzielić umysł/duszę od ciała, żeby potem przywdziać inne powłoki albo transferować się między odległymi światami.

zobacz kolejne z 657 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd