Oficer. Czego ludzie żałują przed śmiercią

Wydawnictwo: Wojciech Sumliński Reporter
7,52 (132 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
13
8
44
7
37
6
21
5
4
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394293475
liczba stron
300
słowa kluczowe
sumliński, wsi
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Gonzales

Są prawdy zbyt prawdziwe, by o nich opowiadać – ale które opowiedzieć trzeba. Takie jak autentyczna historia oficera ABW, który na początku lat 90 został zwerbowany do służb specjalnych, odbył ekstremalnie trudne szkolenie i trafił do jednostki osłaniającej wschodnią granicę kraju. Zaczął od najniższego szczebla, by w krótkim czasie zostać szefem Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego...

Są prawdy zbyt prawdziwe, by o nich opowiadać – ale które opowiedzieć trzeba. Takie jak autentyczna historia oficera ABW, który na początku lat 90 został zwerbowany do służb specjalnych, odbył ekstremalnie trudne szkolenie i trafił do jednostki osłaniającej wschodnią granicę kraju. Zaczął od najniższego szczebla, by w krótkim czasie zostać szefem Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Lublinie – najważniejszej jednostki kontrwywiadowczej na wschód od Wisły. W trakcie kilkunastu lat służby poznał mechanizmy funkcjonowania agentów obcych państw w Polsce i dowiedział się, jak działa i czym naprawdę zajmuje się kontrwywiad. Fakty, które odkrył, aż do tego momentu były ukrywane przed opinią publiczną. Nie bez powodu…


Poznaj wstrząsającą prawdę o służbach specjalnych – o bezwzględnym, paranoicznym świecie kontrwywiadu.



Napisany przez życie thriller opowiada o odwadze, jakiej potrzeba, by w paranoicznym świecie kontrwywiadu stawić czoła własnym winom i lękom. To zarazem dramatyczna historia oficera polskiego kontrwywiadu, który musiał poznać, czym jest śmierć, by na końcu drogi zrozumieć jak żyć. Poznaj prawdę o niewidzialnym świecie, który istnieje tuż pod powierzchnią i ma większy wpływ na otaczającą rzeczywistość niż mogłoby się wydawać.

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: https://bonito.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 428
veinylover | 2017-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2017

Książka otrzymuje ode mnie maksymalną notę za treść. Tak unikalną, że nie sposób znaleźć podobnych informacji w oficjalnych „poważnych mediach”, ani w szmatławcach wydawanych przez kreatury bez zasad dla półgłówków. Te informacje można znaleźć TYLKO w TEJ książce. I to z pierwszej ręki. Od oficera służb specjalnych III RP, który rozpoczął swoją karierę u zarania tego postkomunistycznego tworu w jakim żyjemy i które nieopatrznie nazywaliśmy często „demokratycznym państwem prawa”. Niewyobrażalne, ale wiarygodne historie opowiedziane ustami tego oficera o tym, jak swobodnie i bezkarnie hasały sobie i być może nadal hasają służby specjalne, powodują, iż dostrzegamy jasno, że począwszy od rządów Mazowieckiego, a skończywszy na rządach wyjątkowo obleśnej ekipy Tuska państwo to, nazywane „demokratycznym państwem prawa” — ani nie było demokratyczne, ani nie działało w nim prawo, ani nawet trudno to nazwać państwem: raczej mieliśmy do czynienia z karykaturą państwa. Kto nie wierzy, niech przeczyta tę książkę, a potem spróbuje zweryfikować podane w niej informacje, gdzie tylko chce. Jeśli dobrze pogrzebać, wszystko układa się w całość. Obrońcy tego szamba (III RP), czyli jego beneficjenci i tzw. „pożyteczni idioci” z KOD — powinni nieco zreformować swoje dążenia. Bo dążenia do tego, co było, dążeniami do demokratycznego państwa prawa nie są.
Sama książka pisana jest niespecjalnie atrakcyjnym językiem literackim, z dość licznymi błędami i usterkami, pośpiesznie jakby — jednak opowiedziane w niej historie są naprawdę pasjonujące i jakoś tak dobrze się to czyta. To nie jest literatura wysokich lotów w warstwie językowej i stylistycznej, jednak jest to reportaż najwyższych lotów w dziedzinie odbrązawiania zakłamanej rzeczywistości. I dlatego nie da się dać mniej, niż 10 gwiazdek, chyba że ktoś naprawdę nie docenia pracy tego dziennikarza i żyje nadal w Matrixie Tuska i Komorowskiego.
Co prawda nie ma żadnej gwarancji, że obecne rządy wydobędą nasz kraj z tej kupy gnoju, to trzeba oddać sprawiedliwość Einsteinowi, gdy powiedział:
„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”.

BARDZO polecam tę książkę.

p.s
Za Wikipedią:
[Pożyteczni idioci (pożyteczny idiota, ros. полезный идиот, transkryp. pl: poleznyj idiot) czasem też użyteczny idiota – pejoratywne określenie przypisywane Leninowi, który miałby tak określać zachodnich dziennikarzy piszących entuzjastycznie o rewolucji bolszewickiej i ukrywających jej niepowodzenia.

Po II wojnie światowej określenie zostało przejęte przez antykomunistów – przede wszystkim amerykańskich – do określania osób o nastawieniu socjaldemokratycznym, organizacji lewicowych i pacyfistycznych, aby podkreślić, że ich działania obiektywnie pomagały ZSRR w zimnej wojnie.]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drogi Martinie

https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2018/10/drogi-martinie-nic-stone.html „Drogi Martinie” to pierwsza książka Nic Stone. Wydawnictwo Niezw...

zgłoś błąd zgłoś błąd