Sen śmiertelników

Wydawnictwo: Sonia Draga
6,01 (117 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
16
7
25
6
16
5
19
4
12
3
8
2
6
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le Coma des mortels
data wydania
ISBN
9788379999941
liczba stron
336
słowa kluczowe
zło, mroczne instynkty
język
polski
dodała
karollllllla

To opowieść o naszych najpodlejszych instynktach, o tym, co w człowieku najgorsze – chodzi jedynie o sposób, w jaki o tym opowiadamy. Zło i forma wypowiedzi. Maxime Chattam Pierre to pewien cyniczny młodzieniec, który pracuje w zoo w Vincennes. W pracy robi, co mu się żywnie podoba, podobnie jak i w swoim nieuporządkowanym życiu. Czas wypełniają mu miłostki na jedną noc, których nie potrafi,...

To opowieść o naszych najpodlejszych instynktach, o tym, co w człowieku najgorsze –
chodzi jedynie o sposób, w jaki o tym opowiadamy. Zło i forma wypowiedzi. Maxime Chattam

Pierre to pewien cyniczny młodzieniec, który pracuje w zoo w Vincennes. W pracy robi, co mu się żywnie podoba, podobnie jak i w swoim nieuporządkowanym życiu. Czas wypełniają mu miłostki na jedną noc, których nie potrafi, a być może i nie chce przekształcać w trwałe relacje. Jest jednak obok niego niezwykła kobieta, Ophélie – zwariowana blondynka, która określa się sama „kolekcjonerką samobójstw”. Pewnego wieczoru zaciąga Pierre’a na cmentarz Pere-Lachaise…
Wkrótce po tym wydarzeniu zaczynają ginąć ludzie z kręgu zawodowego i prywatnego mężczyzny.

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 986
Magnis | 2017-08-10
Przeczytana: 31 lipca 2017

Sen śmiertelników to najnowsza propozycja od mojego ulubionego autora thrillerów. Gdy tylko usłyszałem, ze ma się ukazać chciałem przeczytać jak najszybciej. Taką możliwość uzyskałem będąc któregoś razu w bibliotece zobaczyłem na półce do wypożyczenia. Długo się nie wahałem i sięgnąłem po nią oczekując świetnej książki. Po poprzedniej Nie będzie wola twoja zauważyłem próbę spróbowania czegoś innego niż dotychczasowe dokonania pisarza. Wyjście poza pewien wypracowany schemat i Sen śmiertelników jest tego dobrym przykładem. Z wielką chęcią zabrałem się do czytania.
Poznajemy Pierre będącego cynicznym młodzieńcem nie zważającym na nic. Pracuje w Zoo i robi tam wszystko co chce. Tak samo jest w życiu prywatnym, gdzie romanse na jedna noc wypełniają mu czas. Jego nastawienie ulega jednak zmianie po poznaniu nieco zwariowanej Opheli. Dziewczyny, która jak sama mówi kolekcjonuje samobójstwa. Gdy Pierre idzie na spotkanie z nią zostaje zaproszony w dziwne miejsce jak na takie spotkanie jakim jest cmentarz. Po wizycie zaczynają ginąć ludzie z kręgu prywatnego i zawodowego bohatera. Próbując zrozumieć przyczyny morderstw i motywy zaczyna się zastanawiać nad tym wszystkim co go spotyka.

Autor w pierwszych rozdziałach zaczyna dość nietypowo, bo poznajemy zakończenie historii. Zdziwiłem się trochę spodziewając jak zwykle wprowadzającego początku, który zazwyczaj występuje w powieściach. Tutaj autor wybrał inne rozwiązanie dotyczące przebiegu akcji. Najpierw poznajemy koniec, aby w każdym następnym rozdziale poznawać początki wydarzeń. Z takim zabiegiem dla mnie nie spotykanym, spotkałem się po raz pierwszy. Miałem pewne wątpliwości do wykorzystania takiej możliwości rozpoczęcia, ale myliłem się co do tego. Wybrnięcie z tego i zaskoczenie czymś czytelnika udało się świetnie w tym przypadku. Po dwóch wprowadzających rozdziałach akcja coraz bardziej nabiera tempa i historia normalnie mnie pochłonęła. Poznajemy Pierre, który przybywa do mieszkania i zastaje makabryczny widok zamordowanej dziewczyny. Doznaje szoku. Policja bada sprawę brutalnego morderstwo i właśnie to jest początkiem opowieści bohatera wysłuchiwanej przez policje, w których bohater cofa się coraz bardziej w przeszłość. Przypomina sobie zdarzenia i wybory jakie dokonał. Swoje dziwactwa i przemyślenia nad toczącymi się wydarzeniami. Poznajemy jego życie od pracy w Zoo, gdzie zajmował się zwierzętami po jego prywatne związane z nowo poznanymi dziewczynami. W tym wszystkim nie brakuje tak dobrze znanego z książek autora niebezpieczeństwa czyhającego na bohatera. Podczas czytania spodziewałem się, że dostanę pełną brutalności historie do jakiej mnie przyzwyczaił, lecz nie miałem racji. Tym razem oczywiście pojawiają się w mniejszym stopniu i czasami makabra, ale najbardziej położono nacisk na psychologiczne podejście z dodatkiem filozofii. Sporo przemyśleń bohatera na temat otaczającej go rzeczywistości i uczuć jakie żywi do swoich dziewczyn. Nie mogło zabraknąć oczywiście wątku opartego na morderstwach jakie spotykają osoby z otoczenia Pierra. Czegoś takiego można było się spodziewać jeśli czytało się inne powieści autora.

Głównym bohaterem jet Pierre będący również narratorem powieści. Cyniczny, nie przejmujący się niczym i nikim. Zawsze robiący wszystko na co ma ochotę. Zmienia się pod wpływem poznanej Opheli mającej szalone pomysły na przykład na pierwszą randkę, bo zaproszenie na cmentarz jest dość dziwne. Wracając do bohatera jego postać została wykreowana znakomicie pod względem psychologicznym. Mamy również wgląd w jego przemyślenia, dylematy i kłopoty. Dlatego jego postać dla mnie wypadła intrygująco i zarazem ciekawie. Walczący z depresją i szukający kontaktu przez telefon z innymi osobami, nie lubiący swojej pracy. Obserwujemy świat jego oczami i problemy z jakimi się boryka. Niewytłumaczalne zgony sprawiają, że trudno mu odnaleźć spokój tylko zastanawia się nad tym co się stało. Takim katalizatorem w tym przypadku jest koniec historii i szok wywołany przez znalezienie swojej dziewczyny. Tajemnica dotycząca zgonu tylko się pogłębia. Oprócz niego mamy cała plejadę postaci, którą stworzył autor na potrzeby historii. Hugona skrywającego własne tajemnice. Opheli mającej egocentryczne zachowanie. Tess pracującej jako weterynarz i jeszcze wiele innych. Każda z nich wnosi wiele do samej historii i wypadają ciekawie. Trzeba przyznać, że udała się sztuka stworzenia postaci obok których przejść obojętnie nie można. Nawet drugoplanowe i trzecioplanowe wypadają dobrze i robią wrażenie. Jeżeli chodzi o relacje pomiędzy bohaterami książki wypadają one przekonująco i świetnie. W przypadku dialogów nie mam żadnych uwag do nich. Zostały sprawnie napisane.

W książce akcja została poprowadzona szybko i tak samo wygląda sprawa z wydarzeniami. Jednak zamiast tradycyjnie mrocznego i pełnego makabry thrillera do jakiego nas przyzwyczaił proponuje nam thriller psychologiczny pełnego przemyśleń, obserwacji otoczenia i poznawania świat ze zbrodnią w tle, którego wątku nie mogło zabraknąć. Wszystko w powieści ma swoje miejsce w historii i nic przypadkowo się tam nie pojawia. Dotyczy to postaci i samego bohatera. W książce odważnie autor ukazuje obraz konsumpcjonizmu, bieg za sławą, pieniędzmi, modą oraz moralnością lub jej brakiem. Pod warstewką zwykłej historii przemyca otwarcie krytykę nad tym wszystkim. Na otaczający nas świat, gdzie osoby wyróżniające się, mające własne niekiedy dziwne pomysły. Mają problem z akceptacji dotyczących swoich dziwactw czy odchyleń od przyjętej normy nawet w mniejszym stopniu w społeczeństwie, a przecież każdy może mieć swoje dziwactwa. Przede wszystkim brakuje akceptacji na takie zachowanie. Pogoni za dobrami współczesnego społeczeństwa. Cynicznych przemyśleń bohatera i jego myśli dotyczących otaczającego świata i odsłaniających brutalna prawdę. Po przeczytaniu, gdy poznamy całą historie jest pora na refleksję nad tym wszystkim co chciał przekazać nam autor i poszukiwaniu odpowiedzi na stawiane pytania, bo książka zawiera drugie dno. Samo zakończenie nie tylko nie daje konkretnej odpowiedzi dotyczącej zagadki zbrodni, bo możemy je interpretować w różny sposób. Jest niejednoznaczne i każdy sam musi odkryć właśnie prawdę lub zastanowić się nad zakończeniem. Właśnie to wszystko plus finał, a zarazem przecież początek historii sprawiają, ze dostałem książkę wymagającą, w której znalazłem inne oblicze autora niż spodziewałem się. Niezwykle intrygującą i trzymającą w napięciu przez cały czas. Wciągnęła mnie niesamowicie i nie pozwalała się oderwać. W Niech będzie wola twoja był przedsmak poszukiwania nowych form wyrazu i próby wyrwania się z wypracowanego, ale sprawdzającego się schematu. W Śnie śmiertelników idzie jeszcze dalej i zamiast mrocznego thrillera na jaki liczyłem dostałem bardziej jak już thriller psychologiczny z dodatkiem filozofii w postaci obserwacji i komentarzy do otaczającego bohatera świata. Wątek tajemniczych morderstw też ma tutaj w historii swoje miejsce i trzeba przyznać wzbogaca samą opowieść. W końcówce robi się naprawdę interesująco, ale nie zdradzę dlaczego. Nie zauważyłem żadnych niuansów podczas czytania psujących lekturę. Może jakieś są i na siłę można poszukać, ale dla mnie nie ma żadnych. .
Książka mnie zachwyciła i wzbudziła emocje podczas czytania co uznaje za plus. Nieraz byłem zdziwiony postępującymi wydarzeniami, ale autor wykazał się kunsztem skonstruowania niejednoznacznej i wymagającej uwagi historii, której cały obraz otrzymujemy po przeczytaniu. Skłaniającej do zastanowienia się i jestem ciekawy skąd bierze takie pomysły na takie historie. Na pewno jeszcze nie raz zaskoczy mnie swoją nową książką, po którą na sto procent sięgnę. Napisana została przystępnie i w sposób intrygujący. Sen śmiertelników to świetna powieść i jestem zadowolony, ze przeczytałem.
Mogę polecić wszystkim kto uwielbia niejednoznaczne i wymagające książki, thrillery psychologiczne i nawet obyczajowe. Każdy uważam znajdzie w książce Sen śmiertelników coś dla siebie. Dlatego warto przeczytać.

Ze swej strony polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kontener

Umiera matka. Jak się z tym zmierzyć? „Kontener” mówi o tych, którzy towarzyszą bliskim w ich ostatnich chwilach; po ich śmierci doświadczają straty....

zgłoś błąd zgłoś błąd