Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak zabiłam swojego raka

Wydawnictwo: The Facto
6,84 (19 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
3
7
7
6
4
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394605803
liczba stron
250
słowa kluczowe
rak, cancer, nowotwór
język
polski
dodała
malineczka74

To historia fotografki gwiazd Ani Szubert, która wygrała wojnę z chłoniakiem, a walkę tę dokumentowała bez żadnej cenzury w mediach społecznościowych. Była nazywana"najradośniejszą pacjentką onkologii". To jednak tylko jedna strona medalu, jej historia - duchowej przemiany i wygranej walki z rakiem - ma też wiele smutnych wątków, o których zdecydowała się opowiedzieć PIOTROWI MIEŚNIKOWI...

To historia fotografki gwiazd Ani Szubert, która wygrała wojnę z chłoniakiem, a walkę tę dokumentowała bez żadnej cenzury w mediach społecznościowych. Była nazywana"najradośniejszą pacjentką onkologii". To jednak tylko jedna strona medalu, jej historia - duchowej przemiany i wygranej walki z rakiem - ma też wiele smutnych wątków, o których zdecydowała się opowiedzieć PIOTROWI MIEŚNIKOWI (autorowi książki "Wyznania hieny. Jak to się robi w brukowcu").

 

źródło opisu: www.thefacto.pl

źródło okładki: www.thefacto.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5325

Na krawędzi życia i śmierci

Ania Szubert to młoda i utalentowana kobieta, która zawodowo zajmuje się fotografią i prowadzi własną firmę. To także matka, partnerka, narzeczona, córka i osoba, która mimo młodego wieku ma za sobą stoczoną wielką bitwę na śmierć i życie. Jej bagaż doświadczeń jest ciężki i bogaty, a ona sama pokonała niezwykle groźnego przeciwnika. Swojego raka, która zaatakował nagle i znienacka. Nie pytał o zgodę, podstępnie rozsypał świat pięknej kobiety w gruzy. Ona po złapaniu oddechu powiedziała rakowi nie! Postanowiła walczyć o życie i zdrowie wszystkimi siłami. Została wojowniczką, a o walce mówiła i pisała „To jest Sparta”. Z planu zdjęciowego trafiła błyskawicznie do szpitala. Jej stan był wówczas krytyczny, diagnoza okazała się najgorszą z możliwych. Czekało ją długie i intensywne leczenie, odarcie z kobiecości przez okrutną „fryzjerkę” jak określają chemioterapię w żargonie chorzy, ból do granic wytrzymałości, tygodnie w szpitalu, tęsknota za kilkuletnim synkiem i mocowanie z chorobą do kresu sił. Otuchy dodawał personel i przyjaciele, których grono się zmieniło.

W social mediach nasza bohaterka zamieszczała swoje fotki nie wstydząc się zmian zachodzących wskutek leczenia i choroby. Udzielała wywiadów, uśmiechała się, by zapomnieć o bólu poświęcała czas na zrobienie makijażu. Niektórzy okrzyknęli Anię onkologiczną celebrytką. Niestety, znaleźli się ludzie, którzy uważali, że robi to dla sławy. Nie pomyśleli o tych, którym swoją postawą dodawała otuchy. Wśród chorych znalazła...

Ania Szubert to młoda i utalentowana kobieta, która zawodowo zajmuje się fotografią i prowadzi własną firmę. To także matka, partnerka, narzeczona, córka i osoba, która mimo młodego wieku ma za sobą stoczoną wielką bitwę na śmierć i życie. Jej bagaż doświadczeń jest ciężki i bogaty, a ona sama pokonała niezwykle groźnego przeciwnika. Swojego raka, która zaatakował nagle i znienacka. Nie pytał o zgodę, podstępnie rozsypał świat pięknej kobiety w gruzy. Ona po złapaniu oddechu powiedziała rakowi nie! Postanowiła walczyć o życie i zdrowie wszystkimi siłami. Została wojowniczką, a o walce mówiła i pisała „To jest Sparta”. Z planu zdjęciowego trafiła błyskawicznie do szpitala. Jej stan był wówczas krytyczny, diagnoza okazała się najgorszą z możliwych. Czekało ją długie i intensywne leczenie, odarcie z kobiecości przez okrutną „fryzjerkę” jak określają chemioterapię w żargonie chorzy, ból do granic wytrzymałości, tygodnie w szpitalu, tęsknota za kilkuletnim synkiem i mocowanie z chorobą do kresu sił. Otuchy dodawał personel i przyjaciele, których grono się zmieniło.

W social mediach nasza bohaterka zamieszczała swoje fotki nie wstydząc się zmian zachodzących wskutek leczenia i choroby. Udzielała wywiadów, uśmiechała się, by zapomnieć o bólu poświęcała czas na zrobienie makijażu. Niektórzy okrzyknęli Anię onkologiczną celebrytką. Niestety, znaleźli się ludzie, którzy uważali, że robi to dla sławy. Nie pomyśleli o tych, którym swoją postawą dodawała otuchy. Wśród chorych znalazła bliskie sercu osoby, z którymi stworzyła zgraną paczkę. Nie wszyscy z niej przeżyli.

Jednemu z bliskich szpitalnych przyjaciół, Kubie, który odszedł, zadedykowała książkę, którą tym tekstem chcę przybliżyć. To wyjątkowy tytuł, który jest opowieścią o zmaganiu się ze śmiertelną chorobą, życiu przed nią i po niej. Bo rak pozostawił nie tylko bliznę na skórze, ale i odmienił wnętrze autorki. Przewartościował świat młodej kobiety, sprawił, że dojrzała, spojrzała inaczej na świat i doceniła wiele rzeczy.

Książka jest napisana w formie wywiadu rzeki. Z Anią rozmawia Piotr Mieśnik – dziennikarz i scenarzysta. Ta rozmowa jest nietuzinkowa nie tylko ze względu na jej temat. Wiele osób opowiadało o swoich chorobach, ale nie spotkałam się, by ktoś zdecydował się na taką bezwarunkową szczerość jak Ania Szubert. Młoda kobieta odrzuciła wszelkie zasłony, ukazała się w pełni, w świetle jupiterów nie zostawiając ani odrobiny prywatności. Przed swoim rozmówcą stanęła w prawdzie, w pełni odkrywając swoje „ja”, swoje upadki i wzloty, słabości, wady i grzechy, swoje zwycięstwa i radości, sukcesy i uśmiechy.

Ten wywiad czyta się na jednym wdechu, a lektura aż kipi od emocji. Czuć klimat szczerości, chęć wyrzucenia z siebie tego, co tak bardzo zabolało i zapadło w pamięć. Bohaterka w pełni otwarta i szczera chce opowiedzieć o tym, jak to jest, gdy śmierć czyha tuż obok, gdy każdy oddech jest wysiłkiem na miarę maratonu, gdy morfina staje się krynicą wytchnienia i najlepszą przyjaciółką. Ania daje świadectwo, że dopóki jest choć cień szansy warto walczyć. To także tytuł opowiadający o toksycznej miłości szkodliwej jak nowotwór, o przyjaźni, o pracy, która jest zarazem wielką pasją i o macierzyństwie, które jest bezcenną pigułką z wielką dawką mocy i siły.

Polecam publikację osobom chorym, by stała się dla nich lekarstwem, a jej przeczytanie terapią, która doda sił, pocieszy i zmotywuje do walki. Polecam ją zdrowym, by bardziej zrozumieli tych, który zmagają się z chorobą, by udzieliła im się płynącą z tekstu determinacja do pokonywania trudnych przeżyć.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (49)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1080
MoznaPrzeczytac | 2016-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 grudnia 2016

„Jak zabiłam swojego raka” to wywiad dziennikarza Piotra Mieśnika z fotografką Anną Szubert. Po książkę sięgnęłam ponieważ jest to prawdziwa historia kobiety, która wygrała walkę z nowotworem. Opowiada o swoim życiu przed, w trakcie i po terapii na oddziale onkologicznym. Dla mnie szczególnie zaskakujące było to z jaką naturalnością opisuje codzienne życie w szpitalu, kolejne dolegliwości związane z braniem chemii czy momenty ogromnego cierpienia. Dzięki tej książce przekonałam się, że nawet najtrudniejsze przeżycia mogą być dla człowieka budujące.

Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/jak-zabilam-swojego-raka-anna-szubert-piotr-miesnik/

książek: 300
Natalia86N | 2017-09-06
Na półkach: Posiadam
książek: 290
Monika | 2017-08-20
Na półkach: 2017
książek: 89
aniaworldwide | 2017-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2017
książek: 418
Kasia | 2017-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2017
książek: 82
Redroses | 2017-04-25
Na półkach: Przeczytane
książek: 717
Kashmir | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane 2016
Przeczytana: październik 2016
książek: 459
Anna | 2017-03-31
Na półkach: Przeczytane w 2017
Przeczytana: marzec 2017
książek: 373
Anja30 | 2017-03-08
Na półkach: Przeczytane
książek: 131
Marzenna | 2017-01-25
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 39 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd