Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prawda

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 25)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,59 (2585 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
175
9
467
8
668
7
864
6
263
5
124
4
10
3
11
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Truth
data wydania
ISBN
9788374695039
liczba stron
336
słowa kluczowe
fantasy, humor, parodia, Świat Dysku
język
polski

Inne wydania

William chce tylko dotrzeć do prawdy. Niestety, wszyscy inni chcą dotrzeć do Williama, i to w złych zamiarach. A to dopiero trzeci numer... William de Worde jest przypadkowym wydawcą pierwszej gazety na Dysku. Teraz musi sobie radzić z tradycyjnymi problemami dziennikarskiego życia - ludźmi, którzy chcą, by zginął, wampirem na odwyku, żywiącym samobójczą fascynację fotografowaniem z lampą...

William chce tylko dotrzeć do prawdy. Niestety, wszyscy inni chcą dotrzeć do Williama, i to w złych zamiarach. A to dopiero trzeci numer...

William de Worde jest przypadkowym wydawcą pierwszej gazety na Dysku. Teraz musi sobie radzić z tradycyjnymi problemami dziennikarskiego życia - ludźmi, którzy chcą, by zginął, wampirem na odwyku, żywiącym samobójczą fascynację fotografowaniem z lampą błyskową, innymi ludźmi, którzy też chcą, by zginął, choć w inny sposób oraz, co najgorsze, człowiekiem, który błaga go, by publikował zdjęcia jego ziemniaków o zabawnych kształtach.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 439
ewa | 2017-05-13
Na półkach: Przeczytane

Moje trzecie spotkanie z tym autorem...Hmm,co by tu powiedzieć?Powiem tak-facet ma świetne pomysły na książki,ale wykonanie to już inna sprawa.Przynajmniej dla mnie.Starałam się podchodzić do tej książki bez uprzedzeń,ale nie bardzo mi to wychodziło.Wczoraj stoczyłam dwie potyczki(każda po jakieś 25 stron),ale wychodziłam z nich przegrana i baaardzo śpiąca.Dziś postanowiłam nie dać się lekturze.Udało mi się o tyle,że nie zasnęłam,a książkę skończyłam.Bez stosowania procentów.
Bohaterowie są świetni-pewien dziennikarz i wydawca gazety z przypadku,starający się nie pamiętać,że pochodzi z arystokracji,dziewczyna z gildii grawerów,która stara się o awans społeczny,wampir na odwyku,z zamiłowania fotograf,który pod wpływem światła zmienia się w proch,krasnoludy,starające się z większym lub mniejszym powodzeniem o bogactwo...No i jeszcze starzy znajomi z Ankh-Morpork(strażnicy i Patrycjusz).Nie zapominajmy też o genialnych czarnych charakterach ,z których jeden myśli,a drugi wykonuje,czy o prawniku-zombie...
Teraz wykonanie...No cóż,tu nie było tak różowo.Miałam wrażenie że za głupia jestem chwilami,żeby pojąć o czym Pratchett pisze.Znaczenie poszczególnych wyrazów pojmowałam,ale głębszy sens mi umykał.Żeby nie być gołosłowna podaję fragment,zachowując oryginalną pisownię:

"Jedyne,co może zię zdarzyć,to że włazna zygnatura morficzna obiektu spolaryzuje rezony,czyli cząztki rzeczove,w przestrzeni fazovej,zgodnie z teorią adekvatności temporalnej,kreując efekt vielokrotnych bezkierunkovych okien przecinających iluzję teraźniejszości i tvorzących metaforyczne obrazy vedług dyktatu ekstrapolacji.Widzicie?Nic w tym tajemniczego.'

To wypowiedź wampira o tworzeniu zdjęć z wykorzystywaniem pewnego gatunku węgorzy...Muszę z przykrością przyznać,że takich pseudointelektualnych wypowiedzi było mnóstwo,co niestety nie pomagało mi skupić się na czytaniu.Łatwiej byłoby bez nich,bo,przyznaję,chwilami było zabawnie.Dla mnie to dość nierówna książka,bo niekiedy czytało mi się ją szybko,a chwilami nie mogłam przebrnąć przez kolejne strony.Jak już mówiłam pomysł na książkę miał autor znakomity.Gorzej z wykonaniem.
To było dla mnie prawdziwe wyzwanie.Ale przebrnęłam.Przekonałam się jednak,że Pratchett to nie moja bajka.Do trzech razy sztuka?No cóż,u mnie te trzy spotkania były nie do końca satysfakcjonujące.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pani Noc

Długo wahałam się przed sięgnięciem po "Panią Noc". Wcześniej czytałam "Diabelskie Maszyny", które mi się podobały, a w międzyczas...

zgłoś błąd zgłoś błąd