Prawda

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 25)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,61 (2860 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
203
9
509
8
762
7
936
6
294
5
130
4
10
3
13
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Truth
data wydania
ISBN
9788374695039
liczba stron
336
słowa kluczowe
fantasy, humor, parodia, Świat Dysku
język
polski

William chce tylko dotrzeć do prawdy. Niestety, wszyscy inni chcą dotrzeć do Williama, i to w złych zamiarach. A to dopiero trzeci numer... William de Worde jest przypadkowym wydawcą pierwszej gazety na Dysku. Teraz musi sobie radzić z tradycyjnymi problemami dziennikarskiego życia - ludźmi, którzy chcą, by zginął, wampirem na odwyku, żywiącym samobójczą fascynację fotografowaniem z lampą...

William chce tylko dotrzeć do prawdy. Niestety, wszyscy inni chcą dotrzeć do Williama, i to w złych zamiarach. A to dopiero trzeci numer...

William de Worde jest przypadkowym wydawcą pierwszej gazety na Dysku. Teraz musi sobie radzić z tradycyjnymi problemami dziennikarskiego życia - ludźmi, którzy chcą, by zginął, wampirem na odwyku, żywiącym samobójczą fascynację fotografowaniem z lampą błyskową, innymi ludźmi, którzy też chcą, by zginął, choć w inny sposób oraz, co najgorsze, człowiekiem, który błaga go, by publikował zdjęcia jego ziemniaków o zabawnych kształtach.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5648)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 605
Marzena | 2019-04-27
Przeczytana: 27 kwietnia 2019

William de Worde dość przypadkowo zostaje redaktorem pierwszej na Dysku (g)azety:
"Puls Ankh - Morpork. Prawda Cię wyzwoli A - Z" której codzienne redagowanie, drukowanie i wydawanie okazuje się bardzo niebezpieczne. Pisanie prawdy może zagrażać życiu, szczególnie jeśli w grę wchodzi polityka. Prawda, to nie jest też coś co szczególnie interesuje czytelników: "to, co leży w interesie publicznym, nie jest tym samym czym interesuje się publiczność."
William musi więc zdecydować, czy jego azeta ma być zwykłym brukowcem w pół wymyślonym, pół wyssanym z palca, czy, mimo zagrożeń choćby ze strony pana Szpili i ...onego pana Tulipana, będzie dążył do poznania i ukazania prawdy.
Ciężki kawałek chleba to całe codziennikarstwo, jednak kiedy masz do pomocy krasnoludy, wampira na odwyku, węgorze elektryczne, chochliki, pannę Sacharissę - prawda warta jest swojej ceny.
25 tom Świata Dysku to pełna genialnych postaci (za wspomnianych wyżej ...onych panów Szpilę i Tulipana podnoszę ocenę o...

książek: 309
Maciek | 2019-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2019

Kłamstwo zdąży obiec cały świat zanim prawda nałoży buty.

Młody pan William de Worde utrzymuje się z pisania. Właściwie jest pierwszym w Świecie Dysku dziennikarzem. Wszystko dzięki nowemu wynalazkowi - prasie drukarskiej - oraz grupie zaradnych krasnoludów, no i oczywiście talentowi do składania słów i wrodzonemu wścibstwu samego Williama. Owe wścibstwo sprawia, że chłopak trafia na ślad wielkiej afery w kręgach władzy Ankh - Morpork, który to z kronikarskiego obowiązku stara się rozgryźć i opisać.

W Prawdzie jest wszystko to co uwielbiam w książkach Terrego Pratcheta: absurdalne poczucie humoru, fajna, lekka akcja i wreszcie ciekawe spostrzeżenia o nas - tym razem obrywa się ignorancji, chciwości, łatwowierności i ksenofobii - sir Terry pokazuje jak łatwo jest mediom zmanipulować człowieka (w dobrej czy złej wierze). Prawda napisana jest niepowtarzalnym Pratchettowskim stylem, i jak zawsze, świetnie przetłumaczona przez pana Piotra Cholewę.
Właśnie. Nie będę odkrywczy, ale co...

książek: 960
Michał | 2010-11-13
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2010

To jest ...ona książka.
Jedna z lepszych pozycji dziejących się w Świecie Dysku. Tym razem autor zabiera nas by pokazać świat prasy i redakcji azety.
Znajdziemy tutaj redaktora naczelnego Worda (syna Lorda Worda), Sacharisse, krasnoludy, oraz wampira który kocha fotografię. Jest to miłość maniakalna, która boli, bo każdy błysk światła wywołuje u niego reakcję alergiczną.
Spotkamy tutaj też Nową Firmę (Młode Wilki) zespół dwóch gangsterów. Do łez rozbawiło mnie nawiązanie do filmu Pulp Fiction w ich wykonaniu.
Czytało się tą powieść bardzo przyjemnie, dowcip był świeży i wywołujący chichot w głębi. Uważam, ją za jedną z bardziej udanych.

książek: 439
Kokos | 2017-06-05
Przeczytana: 04 czerwca 2017

Terry Pratchett tym razem zabawił się wymyślaniem, jak w Ankh-Morpork mogłoby wyglądać dziennikarstwo. Przy okazji cały czas krąży wokół tematu prawdy - i tej czarno na białym, i tej ukrytej między wierszami. Bardzo ciekawa historia Williama de Worde, który z "codziennikarskiej" pasji trafia prosto w sam środek politycznego bagna, jak to się często zbyt dociekliwym reporterom zdarza. Opowieść rozbudowana, prowadząca równocześnie wiele wątków i wprowadzająca całą gamę niezwykłych osobistości (z panem Szpilą i panem Tulipanem na czele). Niektóre wątki były poważne, ale większość - jak to u Pratchetta - opisana została w bardzo lekki i zabawny sposób.
Jako wielka fanka Vimesa miałam przy czytaniu "Prawdy" niewielki problem, bo komendant staje trochę w opozycji do Williama, którego też bardzo polubiłam. Krótko mówiąc, miałam nieco mieszane odczucia, ale na szczęście tylko względem sympatii do bohaterów, bo wszystkie inne elementy książki były świetne.
I mam nadzieję, że będzie mi dane...

książek: 201
Gothos | 2019-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2019

Opis na okładce może być trochę mylący – ja po jego przeczytaniu odniosłem wrażenie, że całość kręci się wokół Williama de Worde, a tymczasem wątków jest kilka, epizodycznie pojawia się wielu bohaterów znanych z poprzednich książek Pratchetta, oraz kilku niespotkanych do tej pory - pan Tulipan i pan Szpila, mimo że to ewidentnie czarne charaktery, pretendują do grona moich ulubionych w serii; szkoda tylko, że to drugoplanowe postacie.

William został trochę wbrew własnej woli wciągnięty w wir wydarzeń; naprawdę wszystko skupia się wokół pewnej afery związanej z samym Vetinarim, którą młody de Worde stara się opisać zgodnie z prawdą w nowopowstałej, pierwszej gazecie Ankh-Morpork. Jako że sprawa ma charakter kryminalno-polityczny, William szybko zyskuje potężnych i niebezpiecznych wrogów oraz konkurencję, która za wszelką cenę chce go wygryźć z interesu. Generalnie książka opowiada o powstaniu i rozwoju „Pulsu Ankh-Morpork”.

Z dziełami Pratchetta mam czasami taki problem, że...

książek: 188
Artu | 2014-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2014

Ta książka to ...ony majstersztyk.

Pratchett znów przechodzi samego siebie kreując kolejnych bohaterów. Nowa Firma to absolutny geniusz, podobnie Paskudny Stary Ron i jego ekipa śmietnikowa, demoniszcze, zaś de Worde świetnie odgrywa rolę morporskiego dziennikarza, ale 'da real MVP' jest Otto. Otto jest wampirem, nie pierwszym i nie ostatnim w Świecie Dysku, lecz kupił mnie całego. Najpozytywniejsza postać książki, a być może i całego uniwersum.

Fabuła również pierwszorzędna, momenty gdy przecinają się drogi de Worde'a i Vimesa czyta się kapitalnie. Również intryga utkana przeciwko Vetinariemu jest kapitalna i chyba najlepsza, z jaką w książkach Pratchetta miałem styczność. Na plus także swoiste wycinki z ankhijskich (g)azet wplatane co jakiś czas w tekst, przyjemnie się czyta tak urozmaiconą książkę.

Pozycja warta przeczytania nawet jeśli nie jest się fanem fantasy czy choćby samego sir Terry'ego. Nie dość, że jest to fantastyczna opowieść, to jednocześnie dostajemy świetną...

książek: 134
czytadela200 | 2014-07-19
Na półkach: Przeczytane

OTO W ANKH-MORPORK UKAZUJE
SIĘ PIERWSZA GAZETA
A jej wydawcą jest człowiek, który dopiero uczy się zawodu dziennikarza, a raczej codziennikarza.
Wiliam właściwie tego nie chciał. Pochodził z arystokratycznej rodziny (która dyskretnie się go wyparła), nie miał złej pracy i nigdy nie znalazł się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej porze.
Aż do teraz...
Poza tym kilka dolarów tygodniowo też zrobiło swoje. I możliwość wściubiania nosa gdzie chce i kiedy chce. I jeszcze towarzystwo tej miłej pani za sąsiednim biurkiem (mam wrażenie, że do mnie mrugnęła), i jeszcze parę innych rzeczy...
No, ale czy na pewno rekompensuje to natarczywość człowieka z dziwnie ukształtowanym porem, kontakt z wyjątkowo pachnącymi żebrakami, wampira z lampą błyskową, wściekłość komendanta Vimesa i dwójkę ludzi którzy BARDZO nie lubią dziennikarskich śledztw?
Zwłaszcza, że w grę wchodzi władza nad miastem.
O tych i wielu innych faktach dowiecie się z ,,Pulsu Ankh-Morpork"...

książek: 360
Adrian Jeżak | 2018-02-22
Przeczytana: 20 lutego 2018

Był pewien człowiek, który interesował się tym co dzieje się w jego mieście. Spotkał krasnoludy, które miały rewolucyjny pomysł oraz prasę drukarską. Zaczęło się od pierwszej informacji a potem usłyszał: "Wydrukuj jeszcze 100, albo lepiej 1000, wtedy koszty będą jeszcze tańsze" Tak powstała pierwsza Azeta w świecie dysku a pętla zaczęła się kręcić. Im więcej informacji tym więcej druku a drukowali więcej bo było taniej. Było tanio więc ludzie zaczęli kupować a potem i przychodzić mówiąc" Powinniście to wydrukować, uważam że to ważne".
Ważne czy mniej prasa pracowała nieustannie drukując Azetę w końcu zaczęło to niepokoić pewnych ludzi...
I tu rozwija się nasza historia, choć osobiście uważam, że najlepszymi fragmentami są ludzie przychodzący z byle pierdołą do azety ;) Nikt się nie zastanawiał czy to ważne, czy też prawdziwe. "jest napisane, nikt nie pisał by byle czego"
Polecam każdemu
Adrian Jeżak

książek: 911
Queequeg | 2014-04-15

Historia założenia pierwszej "azety" na Dysku plus fenomenalny wampir-fotograf. Zdecydowanie polecam

książek: 428
Nitager | 2016-06-10
Na półkach: Przeczytane

A gdyby tak stworzyć ulotkę... Ulotkę informacyjną, która opowiadałaby o wszystkim co ważnego właśnie się wydarzyło?... Tylko jak ją nazwać? Podawałaby informacje od A do Z... Mam! Azeta!
Gdy William de Worde wpadł na ten pomysł, nie wszyscy byli zachwyceni. Komu to przeszkadza? Komu zależy na tym, by informacje nie dostawały się do szerszego grona?
Mamy tu świetnie zarysowany wątek kryminalny, choć cała powieść jest parodią świata prasy. Udaną parodią, dodajmy. Moóżemy prześledzić narodziny i rozwój prasy w Ankh-Morpork, a to za sprawa Williama i wspomagającego go sympatycznego wampira na odwyku - Otto Shrieka - który wynalazł świetny sposób na powrót do życia, gdy tylko silne światło flesza zamieni go w popoiół.

zobacz kolejne z 5638 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd