Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,87 (279 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
10
8
18
7
58
6
81
5
63
4
13
3
20
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8324202641
liczba stron
178
słowa kluczowe
powieść polska, Reymont, wampir
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Powstanie powieści Wampir wiąże się niewątpliwie z zainteresowaniami spirytystycznymi Reymonta, jak również z biografia pisarza. W 1894 roku Reymont uczestniczył w zjeździe spirytystów w Londynie, a w swoich notatkach zawarł opis spotkania w Towarzystwie Teozoficznym oraz wrażenie z występu słynnej Bławatskiej. Pierwowzorem postaci demonicznej Daisy prawdopodobnie była Wanda Szczukowa wielka...

Powstanie powieści Wampir wiąże się niewątpliwie z zainteresowaniami spirytystycznymi Reymonta, jak również z biografia pisarza. W 1894 roku Reymont uczestniczył w zjeździe spirytystów w Londynie, a w swoich notatkach zawarł opis spotkania w Towarzystwie Teozoficznym oraz wrażenie z występu słynnej Bławatskiej. Pierwowzorem postaci demonicznej Daisy prawdopodobnie była Wanda Szczukowa wielka miłość Reymonta w roku 1900. Pierwodruk Wampira pod wcześniejszym tytułem We mgłach był publikowany w Kurierze Warszawskim w 1904 roku. Książkowe wydanie ukazało się dopiero w 1911 roku u Gebethnera i Wolffa. Zawiera ono znacznie rozbudowane w stosunku do pierwodruku zakończenie powieści. Ostatnie trzy dopisane rozdziały, w których wprowadzona została postać Ady, mogą mieć związek z kolejną gwałtowną miłością Reymonta do Wandy Toczyłowskiej, której pisarz niegdyś złożył propozycję przeprowadzenia rozwodu i małżeństwa.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1057
Jarka | 2013-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wampiry mogą być złe lub dobre. Pić krew ludzi albo zwierząt. Świecić się na słońcu jak brokatowa bombka, czy też pod jego wpływem umierać w straszliwej agonii. O tych zimnokrwistych tworach pisze współcześnie tak wiele autorów, że co rusz natrafiamy na jakąś nową informację związaną z ich jestestwem. Czy wiedzieliście jednak, że przed Stephanie Meyer tematem spirytyzmu i okultyzmu, a co za tym idzie także paranormalnymi istotami, interesował się sam Władysław Stanisław Reymont (którego pewnie spora liczba osób kojarzy z "Chłopami" z czasów szkolnych)? Ja sama nigdy wcześniej nie słyszałam, że fascynowały go owe zagadnienia, dlatego z zainteresowaniem sięgnęłam po jego powieść "Wampir" w ogóle nie wiedząc, czego się mam po niej spodziewać.

Akcja rozgrywa się na początku XX wieku w Anglii. Zenon, którego poznajemy jako uczestnika seansu spirytystycznego, jest literatem i mężczyzną po przejściach. Po tym jak wyemigrował z Polski, gdzie cierpiał w powodu niespełnionej miłości, zamieszkał na stałe w Londynie, w którym zaczął pisać pod pseudonimem Walter Brown oraz zaręczył się z Betty, siostrą swego przyjaciela Joego. To właśnie Joe namówił Polaka aby ten wziął udział w seansie. Mężczyzna nie podejrzewał wtedy jednak, że jego przyjaciel w trakcie spotkania sam wpadnie w swoisty trans i zostanie podporządkowany parapsychicznym mocom. Dodatkowo uczestnicząc w seansie Zenon poznaje tajemniczą kobietę- Medium o imieniu Daisy, która staje się jego obsesją...

Powieść "Wampir" Reymont napisał korzystając ze swoich notatek sporządzonych podczas pobytu w 1894 roku w Londynie. W trakcie tego wyjazdu autor był uczestnikiem posiedzenia Towarzystwa Teozoficznego, na którym uzyskał sporo informacji o teozofce Helenie Bławatskiej. Zdobyta wiedza w połączeniu z ówczesną fascynacją doświadczeniami hipnotycznymi i spirytystycznymi, doprowadziły do stworzenia wstępnego szkicu "Wampira", który wtedy otrzymał tytuł "We mgłach".

Zanim rozpocznę opowieść o tym, jak bardzo mi się ta historia nie podobała, muszę dokonać sprostowania. Tytuł wprowadza lekko w błąd. Daisy, bohaterka będąca u Reymonta wampirem, nie zalicza się bowiem do standardowych krwiopijców, a do wampirów energetycznych dominujących ludzką psychikę. Posiada ona wprawdzie zdolności paranormalne (np. posługuje się hipnozą) i przynależy do sekty wyznawców Bahometa ale pomimo, iż mogłoby się wydawać, że jest charakterem strasznym, nie wzbudza w trakcie czytania ani niepokoju, ani zgrozy czy lęku. Ponieważ postać ta nie jest prawdziwym zimnokrwistym nie odczuwa też przymusu pożywiania się krwią, w wyniku czego nie natkniecie się w tej powieści na sceny z malowniczym gryzieniem się po różnych częściach ciała.
Podobnie jak w przypadku Daisy, także i kreacja Zenona (głównego bohatera) w ogóle do mnie nie przemówiła. Mężczyzna łatwo ulega wpływom, nie umie obronić się ani przed przytłaczającym go smutkiem i chaosem Londynu, ani przez opętaniem ze strony Daisy. Nie walczy o to, na czym mu zależało i moim zdaniem zbyt biernie poddaje się swojemu losowi.

Analizując "Wampira" Reymonta wspomnieć należy o tym, że całość jest bardzo intensywnie dekadencka, smętna i apatyczna. Londyn z wszechobecną mgłą, nieustającym deszczem i zabłoconymi ulicami, jawił się w moich oczach jako miejsce przytłaczające i zepsute, w którym brakuje miejsca na szczęście. Spory wpływ na mój negatywny odbiór fabuły miały właśnie m. in. opisy miejsc akcji. Były one bowiem momentami tak długie i pompatyczne, że gubiłam sens i przestawałam rozumieć, o czym czytam.

Odnosząc się do elementów parapsychicznych uprzedzę was, że jest tutaj wszystkiego po trochu. Rozmaite sekty, seanse spirytystyczne, teozofowie, nawiązania do okultyzmu i w końcu nawet swoisty wampir. Ta różnorodność podkreśla wykreowany przez autora obraz Londynu, jako miasta, które sprowadza na manowce.

Nie wiedziałam czego się spodziewać po książce Reymonta, więc nie jestem też zawiedziona. Przyznaję, że historia ta w ogóle do mnie nie przemówiła i na pewno nigdy więcej po nią nie sięgnę. Równocześnie odnoszę jednak wrażenie, iż znajdą się osoby, którym się spodoba. Warto wspomnieć, że widocznym atutem tego dzieła jest jego wydanie. Twarda oprawa z prostą grafiką, była jednym z elementów, który zachęcił mnie do zapoznania się z tą książką.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Serce ze szkła

Ksiazka pelna emocjii. To moje pierwsze spykanie z ta autorka. Jestem pozytywnie zaskoczona stylem pisarki. Pieknie napisana historia milosci Kacey i...

zgłoś błąd zgłoś błąd