Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość w czasach zarazy

Tłumaczenie: Carlos Marrodán Casas
Seria: Salsa
Wydawnictwo: Muza
7,31 (8196 ocen i 475 opinii) Zobacz oceny
10
725
9
1 355
8
1 606
7
2 412
6
1 044
5
638
4
157
3
187
2
25
1
47
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El amor en los tiempos del colera
data wydania
ISBN
837200837X
liczba stron
437
język
polski

Inne wydania

Miłość w czasach zarazy, napisana przez Gabriela Garcię Marqueza z ogromną czułością, humorem i wyrozumiałością, to niezwykła powieść o miłości, która okazuje się silniejsza od samotności, od fatum i od śmierci. Jest to historia uczucia niewydarzonego bękarta i poety Florentino Arizy oraz trzeźwej, rozsądnej Ferminy Dazy, spełniającego się po półwieczu oczekiwania. Oboje przechodzą przez...

Miłość w czasach zarazy, napisana przez Gabriela Garcię Marqueza z ogromną czułością, humorem i wyrozumiałością, to niezwykła powieść o miłości, która okazuje się silniejsza od samotności, od fatum i od śmierci. Jest to historia uczucia niewydarzonego bękarta i poety Florentino Arizy oraz trzeźwej, rozsądnej Ferminy Dazy, spełniającego się po półwieczu oczekiwania. Oboje przechodzą przez wszystkie kręgi miłości młodzieńcze zadurzenie, małżeństwo z rozsądku, szalone namiętności, miłości idealizowane i ulotne pragnienia cielesne. Ta niespotykana w dotychczasowej twórczości Garcii Marqueza tematyka i tonacja przesporzyła pisarzowi miliony nowych czytelników na całym świecie.

 

źródło opisu: Okładka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 615
Aria | 2010-08-10
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Moje! :)
Przeczytana: 2010 rok

Ta książka zachwyciła mnie niemal wszystkim, co w sobie miała, od języka zaczynając, na głębi przesłania kończąc.

Zobaczyłam istotę małżeństwa z zupełnie innej perspektywy. Dostrzegłam, jakim błogosławieństwem jest zestarzeć się razem. I zrozumiałam, że życie singla jest z góry skazane na zgrzytanie zębów.

Przede wszystkim ta książka nie jest banalną historią z komedii romantycznej. Przekracza razem z Kopciuszkiem ‘żyć długo i szczęśliwie’ i kroczy dalej ‘aż do śmierci’.

Tu każdy czytelnik ujrzy coś dla siebie. Ta książka jest tak wielopoziomowa, że bez problemu każdy znajdzie w niej siebie i swoje racje osądzi bądź pochwali bohaterów. Ja osobiście wciąż nie potrafię ustosunkować się do zakończenia. Nie umiem odnaleźć w sobie własnego zdania na jego temat. A to dlatego, że wątek który by się zdawał dla innych głównym, dla mnie był pobocznym, a na pierwsze miejsce wyszła idea małżeństwa. To właśnie ono zachwyciło mnie w tej książce najbardziej. Jego głębia, rzeczywistość, trwałość, cierpienie i koniec.

„Najistotniejszym elementem w dobrym małżeństwie nie jest szczęście, ale trwałość.”

Bo nas wychowują na Kopciuszkach i Królewnach Śnieżkach, które tuż po ślubie żyją długo i szczęśliwie. A małżeństwo zawarte bez miłości jest stereotypowym złem. Marquez cicho burzy wszystkie stereotypy i pokazuje po prostu życie, życie takim jakie ono jest, z całym jego naturalizmem.

Swoją drogą chciałabym dodać, że język Marqueza jest tak wyśmienicie piękny, że cokolwiek by on nie opisywał wszystko fascynuje i nic ani o drobinę nie obrzydza. Łomonosow podzielił kiedyś język na trzy style, Marquez natomiast pisze czasem o rzeczach niskich stylem wysokim, a przez to pięknym. Mam wrażenie, że jakby chciał opisać zwykły ołówek, to zrobiłby to w tak intrygując sposób, że ciężko by się było oderwać.

Poza tym ‘Miłość w czasach zarazy’ jest kopalnią wiedzy o społeczeństwie karaibskim, o jego obyczajach i tradycjach. A z powodu mojej dociekliwości i fascynującego sposobu przekazu Marqueza dowiedziałam się wielu innych rzeczy, takich jak wygląd kota abisyńskiego czy brzmienie piosenek Yvette Gilbert i Aristida Bruanta.

To nie jest thriller, ale zapewniam Was, że nigdy nie wiadomo, co jest na następnej stronie.

Książka ta udowadnia, że kobiety, które cicho i harmonijnie żyją u boku swojego męża, mają także swoje wielkie historie. I mogłabym wiele rzeczy zarzucić bohaterom biorącym w nich udział, lecz wielkie książki nie powstają o życiu tych, co postępują poprawnie i bez zarzutu, lecz o tych, którzy żyją po ludzku, popełniając błędy, naprawiając je, kochając i będąc przy tym sobą – tylko i aż człowiekiem.

„Życie stałoby się dla nich czymś całkowicie odmiennym, gdyby w odpowiednim czasie uświadomili sobie, że łatwiej jest walczyć z wielkimi katastrofami małżeńskimi niż z drobnymi biedami codziennego życia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lirogon

Świetna historia,niby można się było domyślić jak się zakończy,ale mnie trzymała w napięciu do samego końca.

zgłoś błąd zgłoś błąd