Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość w czasach zarazy

Tłumaczenie: Carlos Marrodán Casas
Seria: Salsa
Wydawnictwo: Muza
7,31 (8204 ocen i 474 opinie) Zobacz oceny
10
726
9
1 356
8
1 607
7
2 415
6
1 046
5
639
4
156
3
187
2
25
1
47
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El amor en los tiempos del colera
data wydania
ISBN
837200837X
liczba stron
437
język
polski

Inne wydania

Miłość w czasach zarazy, napisana przez Gabriela Garcię Marqueza z ogromną czułością, humorem i wyrozumiałością, to niezwykła powieść o miłości, która okazuje się silniejsza od samotności, od fatum i od śmierci. Jest to historia uczucia niewydarzonego bękarta i poety Florentino Arizy oraz trzeźwej, rozsądnej Ferminy Dazy, spełniającego się po półwieczu oczekiwania. Oboje przechodzą przez...

Miłość w czasach zarazy, napisana przez Gabriela Garcię Marqueza z ogromną czułością, humorem i wyrozumiałością, to niezwykła powieść o miłości, która okazuje się silniejsza od samotności, od fatum i od śmierci. Jest to historia uczucia niewydarzonego bękarta i poety Florentino Arizy oraz trzeźwej, rozsądnej Ferminy Dazy, spełniającego się po półwieczu oczekiwania. Oboje przechodzą przez wszystkie kręgi miłości młodzieńcze zadurzenie, małżeństwo z rozsądku, szalone namiętności, miłości idealizowane i ulotne pragnienia cielesne. Ta niespotykana w dotychczasowej twórczości Garcii Marqueza tematyka i tonacja przesporzyła pisarzowi miliony nowych czytelników na całym świecie.

 

źródło opisu: Okładka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 912
katalvi | 2012-04-28
Na półkach: 2012
Przeczytana: 21 kwietnia 2012

Przerażają mnie te wszystkie rankingi książek, które koniecznie trzeba przeczytać przed śmiercią. A co, jeśli mi się nie spodoba? Co, jeśli zanudzę się na śmierć przy lekturze i głośno przyznać będę musiała, że jak dla mnie, to flaki z olejem? Ludzie będą patrzeć się krzywo i pokazywać palcami?

Klasyka ma to do siebie, że albo się ją lubi, albo nie. Albo się jej boi. Jak ja.
Podejście do Marqueza już jedno miałam. Poległam przy 'Sto lat samotności'. Próbuję więc odczekać kilka lat i ponownie po nią sięgnąć. Tymczasem szansę dałam "Miłości...' i bardzo mnie ta lektura wciągnęła.

Fermina Daza i Floretino Ariza to młodzi ludzie z zupełnie innych światów. Jak to tradycyjnie bywa - ona, panna z bogatego domu, on- chłopak bez przyszłości. On się w niej zakochuje od pierwszego wejrzenia i tak mu zostaje do końca życia. Ona, na początku uraczona tą miłością, podnieceniem towarzyszącym liścikom pisanym i wysyłanym w tajemnicy, po powrocie do miasta odwraca się od niego i wychodzi za dobrze usytuowanego mężczyznę.

To nie jest typowa książka o miłości. To jest obowiązkowa pozycja dla każdego. Miłość przedstawiona jest w bardzo nietypowy i metafizyczny sposób. Pokazuje co jest po 'żyli długo i szczęśliwie...' i jakim ogromnym poświęceniem jest uczucie do drugiej osoby. Pomimo wielu kobiet w swoim życiu, które jak uważa, kochał z całego serca, każdy cel podporządkowuje ukochanej Ferminie. Czytając 'Miłość...' wielokrotnie miałam wrażenie, że główny bohater należy do tych, którzy miłości bez cierpienia sobie nie wyobrażają i zastanawiałam się kilkakrotnie czy byłby w stanie wieść spokojne życie u boku swej wybranki.

Przede wszystkim jest klimatycznie. Atmosfera chwilami była ta gęsta, że czułam w nozdrzach zapach anyżówki namiętnie popijanej przez głównych bohaterów. Było mi duszno od emocji, miałam wypieki na twarzy. Czułam wściekłość do Ferminy i współczucie do Floretina. Zdarzyło się raz, że rzuciłam książkę w kąt. Dokładnie wtedy, gdy dobrnęłam do końca, głodna kolejnych emocji i losów... Koniec? Ale to już?

Marquez tym razem rozłożył mnie na łopatki. Wyczyścił moja głowę, zasiał w niej nowe ziarno. Pomimo tego, że od przeczytania minął już ponad tydzień nadal jestem po silnym wrażeniem tej książki a wewnątrz kołacze się jedna myśl:


"Jedynym bólem, jaki przeraża mnie w śmierci, jest to, że można umrzeć nie z miłości"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
23 kilometr

Świetna książka. Bardzo ciekawa historia. Miłość do natury i szczególnie psów. Polecam. Poznałem też autora i nie wiem skąd informacja o padaczce psa....

zgłoś błąd zgłoś błąd