7,85 (1061 ocen i 118 opinii) Zobacz oceny
10
98
9
239
8
321
7
279
6
78
5
37
4
1
3
7
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375360431
liczba stron
136
kategoria
literatura faktu
język
polski

Po co mi ten śmiercionośny upał pełen much? Po co ten smak kamienia w ustach? Po co on tam jechał, ten Polak, i siedział dwa lata, i czemu oni wiecznie się w coś wtrącają, czemu pchają w to nos? Niby że co, że mają jakieś dziwne poczucie odpowiedzialności za wszystkich? Jurij Andruchowycz, "Diabeł tkwi w serze" Lapidarność, z jaką Tochman opowiada o potwornościach wojny i jej toksycznych...

Po co mi ten śmiercionośny upał pełen much? Po co ten smak kamienia w ustach? Po co on tam jechał, ten Polak, i siedział dwa lata, i czemu oni wiecznie się w coś wtrącają, czemu pchają w to nos? Niby że co, że mają jakieś dziwne poczucie odpowiedzialności za wszystkich?
Jurij Andruchowycz, "Diabeł tkwi w serze"
Lapidarność, z jaką Tochman opowiada o potwornościach wojny i jej toksycznych konsekwencjach, wywołuje potężny efekt właśnie dzięki oszczędności stylu: okrucieństwo mówi samo za siebie, nie potrzebuje opisu ani koloryzowania.
"The Times"
Tochman towarzyszy antropolożce Ewie Klonowski w jej wysiłku scalenia rozproszonych szczątków, w jej nadziei, że kolejny odkopany masowy grób pomoże połączyć kości zmarłych z pogrążoną w żałobie rodziną. Nie ferując wyroków, nie proponując komentarza autor pozwala, by głosy ocalonych same opowiedziały o tych wstrząsających poszukiwaniach. W rezultacie otrzymujemy żywy portret kraju nadal zmagającego się z konsekwencjami wojny. Jednak głęboki sens Jakbyś kamień jadła nie odnosi się wyłącznie do Bośni, a opowiada o uniwersalnym ludzkim pragnieniu, by móc pogrzebać i opłakać ciało.
"The Finacial Times"
Tochman omija utarte ścieżki, którymi zwykle podążają na Bałkanach dziennikarze. Daje to jego niewielkiej książce potężną moc. Warto przeczytać tę niezwykły reportaż, by zrozumieć, jak cieniutka jest politura cywilizacji i jak łatwo przyjaciele obracają się przeciwko przyjaciołom. Jakbyś kamień jadła trzeba by wysłać Boutrosowi-Boutrosowi Ghaliemu i Kofiemu Annanowi, Johnowi Majorowi i Douglasowi Hurdowi, Georgeaowi Bushowi i Billowi Clintonowi. Pewnie by jej nie przeczytali, ale nawet przekartkowanie książki Tochmana zmąciłoby spokój ich emerytury.
"Literary Review"

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://www.czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2637)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2659
Koronczarka | 2016-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2016

Rozwiesiłabym fragmenty tej książki na przystankach tramwajowych, w metrze na wszystkich dworcach kolejowych, autobusowych, na ścianach urzędów, szkół, przychodni lekarskich i domów kultury. A przede wszystkim rozwiesiłabym na ścianach naszych obu izb parlamentarnych, w urzędzie Rady Ministrów i w pałacu prezydenckim, a także wyświetliłabym na pewnej willi na Żoliborzu. Rozwiesiłabym, by ktoś jednak przeczytał choć parę linijek i przez chwilę pomyślał, przed czym uciekają ludzie, przed którymi zamykamy drzwi, i do czego może prowadzić ostry podział na nas i onych, na lepszy i gorszy sort.

książek: 416
Łokieć_Pana_D | 2016-02-16
Na półkach: Przeczytane

Czytam jak sąsiad morduje sąsiada. Czytam jak chłopak torturuje, gwałci, zabija dziewczynę. Inna narodowość. Ma "prawo" bo wojna. Ma nawet "większe prawo", bo to jego niedawna sympatia. Narzeczona prawie. Ale już jej nie kocha, bo ona jest z tamtych, a on jest z tych. Kochać jej nie może - zabić może zawsze.
Jak mam cokolwiek o tym napisać? Jakich słów użyć - powiedzcie mi, bo nie wiem. Jak opisać matkę, która pochówek ubraniom po dzieciach wyprawia? Bo tak kompletnie się zachowały. Ciał nie ma. Ubrania nawet lepsze może.
Jest mocno. Tochman, wiadomo. Sucho i szorstko. Mam go ochotę szturchnąć, że tak reportersko. Że tak z boku stoi. Ten konsekwentny. Oceniać - to działka czytającego.

książek: 916
Alicja | 2018-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2018

"Wszyscy przecież nie zabijali, każda zbrodnia ma swoje imię i nazwisko". (str 80)
Bolesna prawda o wojnie w Bośni, przedstawiana w króciutkich rozdziałach strzela jak karabin maszynowy powalając czytelnika. Szok, niedowierzanie, niezrozumienie, jak ludzie mogli tak postępować. Okrutna bratobójcza walka pochłaniająca tysiące istnień ludzkich.W imię czego?!
I jej konsekwencje, wspomnienia, które na zawsze pozostaną w umysłach tych, którzy przeżyli, trauma po stracie najbliższych, poszukiwanie ciał i żałoba goszcząca w sercu do końca życia.Ci ludzie dopiero po latach zdobywają się na odwagę, by wrócić w rodzinne strony, do domów z których zostali wypędzeni, lub z których uciekali, by ratować życie, a które teraz są zamieszkałe najczęściej przez ich wrogów.Odkrywanie masowych grobów, ekshumacja i identyfikacja. Body bags torby z zawartością ludzkich szczątków, świadectwo ludzkiego okrucieństwa, poszukiwane przez członków rodziny, by zapewnić bliskim godziwy pochówek.Katalog z...

książek: 2605
beata | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 15 stycznia 2017

„Tego, że pokojowe współżycie między różnymi narodami to materia bardzo krucha i delikatna oraz że pokojowa koegzystencja również w Europie końca dwudziestego wieku wcale nie jest oczywistością, mieliśmy okazję dowiedzieć się ostatnio w czasie wojny w rozpadającej się Jgosławii”. (z Hirsch H.: Nie mam keine buty)

"Jakbyś kamień jadła" trafiła do mnie niejako przez przypadek. Nie miałam zamiaru jej czytać. Jeszcze nie teraz. Zbyt mało czasu upłynęło od przeczytania „Dzisiaj narysujemy śmierć”. Zbyt wiele emocji kosztowała mnie tamta lektura, bym chciała teraz przeczytać „Jakbyś kamień jadła”. Ale… Babska ciekawość była silniejsza. Przemogłam się. By przeczytać tylko kilka zdań. By zobaczyć, jaki Tochman pojawi się w jednej z pierwszych książek… Ale tak się nie da. Nie da się przeczytać kilku zdań „Jakbyś kamień jadła” i odłożyć.

Jeszcze raz przechodziłam z Tochmanem przez wszelkie przejawy zła, które człowiek jest zdolny uczynić drugiemu człowiekowi. Swojemu sąsiadowi. Znajomemu....

książek: 991
zuszka | 2014-08-15
Na półkach: Reportaż, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 sierpnia 2014

Wstrząsająca..... Autor stoi z boku i rzeczowo zdaje relacje z tego co udało mu się zobaczyć i usłyszeć. Krótko i zwięźle, bez komentarzy i zbędnych słów. Rzeczywistość tak okrutna, że przenika czytelnika na wskroś.
Momentami nie da się powstrzymać napływających do oczu łez.....

książek: 0
| 2015-11-05
Na półkach: Przeczytane
książek: 785
Lilian | 2017-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2017

Im więcej czytam o wojnie w byłej Jugosławii, tym bardziej mnie przeraża fakt w jakiej ignorancji żyłam do tej pory. Coś tam słyszałam w telewizji, Bośniacy, Serbowie, Sarajewo, Srebrenica ... nazwy znane... i tyle...

A to jak w każdej wojnie indywidualne nieszczęścia, morderstwa, gwałty, głód, tułaczka.
I nie jest łatwo czytać o masowych grobach, o pojęciu szczęścia, którym jest odnalezienie zwłok bliskiej osoby (nielicznym się to udaje), o godzeniu się na gwałt po to aby ratować dzieci.

Teraz często jeździmy w te strony na wakacje, kuszą nas piękne krajobrazy, wspaniała przyroda i życzliwi ludzie.
25 lat temu też tak było, sąsiedzi wspierali się nawzajem, jedna kultura współgrała idealnie z drugą.
Czemu nagle taka tragedia? To polityka? Czy to ukryte waśnie i zawiść?

Tochman zachowuje w tym wszystkim szorstki realizm. Rozmawia zarówno z Serbami, jak i Muzułamanami.
Nikogo nie ocenia, nikogo nie potępia, nikogo nie usprawiedliwia.
Po prostu przedstawia fakty, ludzi i ich...

książek: 539
talia44 | 2016-06-22
Przeczytana: czerwiec 2016

"Jakbyś kamień jadła" to świetny reportaż Wojciecha Tochmana.
Przedstawione są w nim suche fakty,bez oceny i zbędnych komentarzy,co pozwala jeszcze bardziej podkreślić i uwypuklić wielki dramat bohaterów.
Okrutna wojna i czystki etniczne doprowadziły do smierci tysięcy ludzi,w większości mężczyzn.Tochman dociera do bośniackich kobiet,które przeżyły i poszukują szczątków swoich ojców,mężów,braci i synów,aby ich godnie pochować.
Pomaga im w tym antropolog doktor Ewa Klonowski,która od 1996 roku zajmuje się ekshumacją i identyfikacją ofiar.Odgrzebała dotychczas już dwa tysiące ciał.
Książka jest bardzo poruszająca.Nasuwa się też refleksja jak w cywilizowanym świecie mogło dojść do tak strasznego ludobójstwa.

książek: 1945

Bardzo lubię od czasu do czasu sięgnąć po dobry reportaż, czy literaturę faktu. „Jakbyś kamień jadła” Wojciecha Tochmana zdecydowanie do takich należy. To moje pierwsze spotkanie z tym autorem i z pewnością nie ostatnie. Wojciech Tochman w tej książce niczego nie ubarwia, nie umniejsza, pisze o tym, o czym opowiedzieli mu ludzie oraz o tym, co sam zobaczył. Książka zawiera relacje kilku kobiet, które przeżyły koszmar związany z wszystkim tym, co „dozwolone” w okresie trwania wojny. Ogromną nienawiść, gwałty, obozy koncentracyjne, masowe egzekucje i groby, następnie niezliczone ekshumacje, krótko mówiąc olbrzymie ludzkie cierpienie. Ludzie wyciągani z domów, zabijani na podwórkach, gwałcone kobiety, ludzkie ciała porzucane w jaskiniach to koszmar, który wydarzył się wiosną 1992 roku w Bośni i Hercegowinie.

„Tych, co zostali we wsi, wyciągali z domów. Zabijali na podwórkach. Albo tam na skrzyżowaniu, w polu, na łące. Nastolatków też. Kobietom i dzieciom zabronili podchodzić do...

książek: 3006
Monika Stocka | 2011-02-17
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: listopad 2010

Czytam Tochmana. Wcześniej był Jagielski, był Grossman i Kapuściński rzecz jasna.

Tym razem mam przed sobą zaledwie kilkadziesiąt stron, które opięte w okładkę, wyglądają niemal jak broszurka ku przestrodze. Pomyślałam sobie: "phi!", jeden dzień …

Mały format, idealna do pociągu.

Po pierwszych zdaniach już wiem, że mam przed sobą Mount Everest. Każdy rozdział jest niemal, jak rozbijanie obozu przejściowego, a szczyt daleko w chmurach, do końca poza zasięgiem.

Wiem, że być może będę musiała zawrócić.

Na razie idę.

Czuję się jakbym torowała drogę.

Do jakiegoś człowieka, do ludzkości może, a może do jednego tylko uczucia.

A może mi się wszystko tylko tak zdaje.

Zadania są krótkie, rzeczowe. Jak pociski szybkie. Walą w samo sedno.

Albo jak liny są zawiązane pętlą na mojej szyi, ściskają mi gardło. Tracę dech. Rękoma wstrzymuję linę, zamykam książkę.

Z trudem wracam do siebie. Choć nie wiem, czy to jeszcze ja.

Otwieram oczy i bezmyślnie gapię się przez okno. Pociąg jedzie...

zobacz kolejne z 2627 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd