Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Świetliści

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Cykl: Tamuli (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,17 (187 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
27
8
30
7
70
6
31
5
18
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Shining Ones
data wydania
ISBN
8371800630
liczba stron
604
język
polski

Years past, the Child-Goddess Aphrael had hidden Bhelliom, the Stone of Power. It rested at the very bottom of the deepest ocean, that nevermore should its awesome power sing temptation to mortal men. Now Sparhawk, Knight and Queen s Champion, must retrieve that Sapphire Rose from its briny sleep. For only with the might of Bhelliom could he hope to thwart the fiendish schemes directed against...

Years past, the Child-Goddess Aphrael had hidden Bhelliom, the Stone of Power. It rested at the very bottom of the deepest ocean, that nevermore should its awesome power sing temptation to mortal men. Now Sparhawk, Knight and Queen s Champion, must retrieve that Sapphire Rose from its briny sleep. For only with the might of Bhelliom could he hope to thwart the fiendish schemes directed against the Tamul empire, and against his own homeland. Sparhawk s journey to recover Bhelliom would be fraught

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-09-07
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z ogromną przyjemnością - oraz niejaką ulgą - spostrzegłam, że wraz z upływem czasu cykl "Tamuli" wyraźnie nabiera tempa, przyjmując kształt stosowny dla autora pokroju Eddingssa. Akcja "Świetlistych" wydaje się wiele bardziej spójna, szczegóły zostały skrupulatnie dopracowane, zaś wydarzenia połączone logicznym ciągiem przyczyn oraz konsekwencji - ten tom zawiera wszystko, czego mi w chaotycznych "Kopułach Ognia" brakowało.

Niestety, chociaż oznajmiam to z niekłamaną przykrością, i tym razem nie obeszło się bez wad. Po pewnym czasie intensywnej lektury zwróciłam uwagę, że Eddingsowie - zapewne nieświadomie ;) - wpadli w pułapkę nazbyt rozgałęzionej wielowątkowości, przed którą nie udało się zbiec m.in. Margaret Weis w "Kronikach Smoczej Lancy". Usiłując przedstawić i scharakteryzować chociażby pokrótce każdą postać, wprowadzają w świat przedstawiony mnóstwo bezładu i zamieszania. Niektóre akapity - np. dotyczące przeszłości baronowej Melidere - wydały mi się sztuczne, jakby na siłę "wciśnięte" przez autora, który raptem przypomniał sobie te szczegóły i wstawił je w pierwsze niezagospodarowane miejsce powieści.

Drugą niezaprzeczalną wadą "Świetlistych" jest, niestety, język. Jak już w komentarzu do wcześniejszej części wspominałam, zapewne spora część winy leży po stronie niewprawnego tłumacza, jednakże jemu nie mogę zarzucić nazbyt lakonicznych zdań oraz zdecydowanie za krótkich partii opisowych. "Dzieje Tamuli" obfitują w wydarzenia, toteż rozwlekanie charakterystyk miejsc, warunków pogodowych lub tym podobnych zjawisk przydałoby książce wielu dodatkowych stronic, jednakże... Jak powiadał niegdyś jeden z najinteligentniejszych ludzi, jakich spotkałam: "Gulasz składający się z samego mięsa nie jest dobrym gulaszem."

Istnieje także trzecia wada, moim zdaniem najpoważniejsza ze wszystkich. "Dzieje Elenium" były opowieścią o losach człowieka, któremu niezdefiniowana siła wyższa przykazała odmienić świat i zwalczać zło panoszące się w każdym kącie. Ich świat był światem ludzi z krwi i kości, żyjących w szarej, przepełnionej cierpieniem rzeczywistości. Widzieliśmy umierających żołnierzy, kobiety wleczone za włosy do zaułków, nagich, zemoskich nieszczęśników, dziko oddających cześć swemu okrutnemu bóstwu. Być może niektórzy uznają to za przesadę, lecz czułam, że wówczas walka u boku Sparhawka miała głęboki, moralny sens. Sens, którego mi w "Dziejach Tamuli" zabrakło. Nadnaturalne potyczki bogów, miasta ukrytych ludów, nienawiści kultywowane od dawien dawna, wykładane muszlami sale pałacu w Matherionie - to wszystko wydaje mi się tak odległe, nieosiągalne wręcz. "Tamula" dotyczy problemów innego świata, świata skorumpowanych wyższych sfer i upadających królestw. Nie ma w niej miejsca na obraz serca prostego człowieka.

Cóż... Pomimo wyżej wyszczególnionych obiekcji z miłą chęcią sięgnę po ostatnią część tego cyklu, "Ukryte Miasto". Proza Eddingsa nadal pozostaje klasyczną, pełną magii i dziwów fantasy, za jaką Hiu-ga przepada najbardziej. Sądzę, że gdybym nie ukończyła przedtem "Dziejów Elenium" podeszłabym do "Tamuli" inaczej i na wiele rzeczy nie zwróciłabym po prostu uwagi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lalki

Gdy Polecał Mi tą książkę księgarz z ul.Sienkiewicza szczerze nie byłem za bardzo przekonany do niej ale po przeczytaniu POLECAM KAZDEMU kto lubi taki...

zgłoś błąd zgłoś błąd