Dudziak

Wszyscy się czegoś bali

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
5,67 (51 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
6
7
6
6
12
5
13
4
2
3
8
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377002643
liczba stron
330
język
polski
dodał
fossa

Fobie, lęki i kompleksy wielkich Polek i Polaków
Gombrowicz, Witkacy, Schulz, Wyspiański, Nałkowska, Beksiński, i wielu wielu innych tuzów polskiej kultury opisanych przez pryzmat ich skrywanych kompleksów i lęków, wstydliwych zachowań, obsesji, dziwactw.
Fascynująca lektura o wielkich talentach okupionych niejednokrotnie walką z ludzkimi słabościami.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (119)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 956
Agacha | 2018-08-31
Przeczytana: 30 sierpnia 2018

Takie książki bardzo mi odpowiadają. I formą i treścią. Krótkie rozdziały, duża czcionka, przejrzysty układ. Dodatkowym bodźcem do natychmiastowej lektury, była informacja, że autorem jest pan Koper.
Rzeczywiście, pewnie każdy ma jakieś mniejsze lub większe lęki. Wielcy i znani ludzie też takowe posiadają. Myślę, że czyni to ich postacie mniej "posągowymi".

książek: 1075
Ania | 2017-03-21
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 21 marca 2017

Książkowy "Pudelek".
Od groma nazwisk, postaci oraz fobii.
Powierzchowne podejście. Brak zagłębienia się w temat, przełożenia lęków i dziwactw na życie, a przede wszystkim twórczość opisywanych osób.
Chwytliwy tytuł. Duża czcionka zwiększająca objętość książki. Mało treści.
Chociaż szybko się czyta, to żałuję straconego czasu.

książek: 237
Elżbieta | 2018-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2018

Jak ktoś to już słusznie przede mną zauważył, książka jest pokaźna objętościowo, ale zawiera stosunkowo mało treści- duża czcionka i sporo pustych przestrzeni niepotrzebnie nadmuchują niewielką w gruncie rzeczy książeczkę.
W pojedynczych przypadkach znajdziemy w niej ciut bardziej rozbudowane rozdziały, ale w przeważającej większości to tylko kilkustronicowe notatki, które rzucają jakieś światło na problem, nic poza tym. Za mało analizy, bodaj jednej opinii specjalisty od leczenia fobii, brak odniesień do tego, jak te wszystkie lęki rzutowały na życie i pracę twórczą naszych bohaterów. Jak dla mnie, to temat potraktowano po łebkach, a szkoda, bo wart jest głębszego opracowania. I takie wyliczenia w stylu: „ten był alkoholikiem, tamten seksoholikiem, a ktoś inny jeszcze pracoholikiem” nie tylko nie satysfakcjonują, ale wręcz rozczarowują.
Przeciętna. I to mocno.

książek: 39886
Muminka | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 20 kwietnia 2017

Chętni dowiedzą się z tej książki o fobiach, lękach i słabostkach znanych twórców, pisarzy, polityków. Niektóre krótki podrozdziały chyba pisane były na siłę bo mimo wszystko Samozwaniec zbyt wielu fobii nie miała, w odróżnieniu do swej siostry Marii.
Najwięcej osób, np Prus i Bruno Schulz, cierpiało na agorafobię, część na hipochondrię. Dość wnikliwie Ewa Lando opisuje niektóre zaburzenia psychiczne u kultowych młodych poetów, który odeszli przedwcześnie. O Wojaczku i Stachurze autorka rzetelnie przedstawia materiał, obnaża ich nadmierną wrażliwość, opisuje okoliczności śmierci. Najbardziej zainteresowały mnie przypadłości Skamandrytów. Ogólnie pozycja ta jest przystępna, nieskomplikowana, skupia się na najbardziej specyficznych przywarach.

książek: 1221
Małgosia | 2017-01-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 stycznia 2017

Autorka jest z wykształcenia polonistką, więc bardzo sceptycznie podeszłam do tej lektury. I muszę przyznać, że choć bibliografia jest bardzo obfita, to treść w książeczce bardziej zasługuje na miano czytadła i zebranych ploteczek, niż na studium na temat fobii i lęków.
Sam układ w książce jest wyraźnie przerysowany, wielka czcionka powoduje, że całość ma 300 stron, ale tak naprawdę można przeczytać ją w jeden wieczór.
Czytelnik nie mający wiedzy na temat fobii i lęków potraktuje tę książeczkę jako ciekawostkę i fajny opis przypadłości znanych osób, bo autorka posługuje się sprawnie językiem polskim (z racji wykonywanego zawodu).
Mnie niestety ta pozycja trochę jednak rozczarowała, bo autorka nie wgryzła się wystarczająco w istotę problemu, gdyż każda osoba zmagająca się z fobiami wie, jak bardzo wiele wysiłku kosztuje ją każdy dzień życia wśród ludzi i świata.

książek: 767
Omnikoron | 2018-05-07
Na półkach: Przeczytane, Moje książki
Przeczytana: 07 maja 2018

Bardzo fajna pozycja, spełniła moje oczekiwania.

Trafiłem na nią zupełnie przypadkowo i jestem zadowolony.

Autorka pisze o tym, ze ma nadzieję, iż nie jest to jej ostatnia pozycja o tej tematyce. Wierzę, że książka sprzeda się nieźle i doczekam się kontynuacji.

Osobiście, nic nie przybliża mi bardziej osoby artysty, aktora, polityka - niż poznanie jego słabości - odarcie z nimbu sławy i wciśniecie w grono najzwyklejszych "śmiertelników". Bo tak po prawdzie, to każdy z nas jest taki sam i każdego z nas dotykają te same problemu.

Chociaż czasami odnoszę wrażenie, że gro tych osób samo tworzy wokół siebie pewną legendę - budując ją w oparciu o swoje "dziwactwa".

książek: 183
KasiaKluadia | 2018-07-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lipca 2018

Przyjemna lektura. Szybka i lekka w czytaniu. Dzięki niej mogłam na egzaminie zabłysnąć anegdotkami na temat Stanisława Wyspiańskiego, dlatego tę książkę zawsze będę miło wspominać. :)

książek: 127
Darciatko | 2016-12-29
Na półkach: Przeczytane

Książka o tzw. elicie i jej fobiach, lękach i chorobach psychicznych.
Ciekawe, autorka wspomina Wojaczka, kto dziś go pamięta?
Ciekawy wpis o Beksińskich.
Warta przeczytania.

książek: 114
Patrycja | 2017-12-19
Na półkach: Przeczytane

W zasadzie nie wiem jak mam się do tego odnieść. Ktoś napisał, że to czytadełko.Moim zdaniem nawet tym nie jest. Miały być fobie, leki i kompleksy - w niektórych opisywanych przypadkach tak jest, ale rozdziały w których autorka sama stawia diagnozę np. w przypadku Niny Andrycz czy Edwarda Stachury uważam za nieporozumienie.
Nie jest też tajemnicą, że pod pseudonimem Ewy Lando kryje się Sławomir Koper.Dla tych, którzy znają jego twórczość nie będzie tu prawie nic nowego. Co więcej, wiele wątków pojawia się w innych jego książkach.
Nie powiem nie czytajcie, wiele czasu to nie zajmie - czcionka jest tak wielka, że zajmie to raptem 2 godziny, ale nie ma się specjalnie czym zachwycać. Moim zdaniem najsłabsza książka Kopra

książek: 312
Oliwia | 2017-06-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 czerwca 2017

Polecam, bardzo ciekawa książka pokazująca, że znane osoby to też po prostu ludzie.

zobacz kolejne z 109 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd