Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Noc blizn

Tłumaczenie: Anna Reszka
Cykl: Kodeks Deepgate (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
6,45 (374 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
23
8
54
7
106
6
83
5
57
4
8
3
19
2
2
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Scar Night
data wydania
ISBN
9788374800938
liczba stron
422
język
polski

Od stu pokoleń miasto Deepgate wisi na gigantycznych łańcuchach nad bezdenną przepaścią. W nieprzeniknionej ciemności w dole rezyduje martwy bóg Ulcis, „zbieracz dusz”, wraz z armią duchów. Poza miastem rozciągają się jałowe pustkowia Martwych Piasków, zamieszkane przez wrogich nomadów Heshette, tak że bezpiecznie może je pokonać jedynie flota statków powietrznych. W samym centrum miasta...

Od stu pokoleń miasto Deepgate wisi na gigantycznych łańcuchach nad bezdenną przepaścią. W nieprzeniknionej ciemności w dole rezyduje martwy bóg Ulcis, „zbieracz dusz”, wraz z armią duchów. Poza miastem rozciągają się jałowe pustkowia Martwych Piasków, zamieszkane przez wrogich nomadów Heshette, tak że bezpiecznie może je pokonać jedynie flota statków powietrznych.

W samym centrum miasta wznosi się Świątynia, a w jednej z jej niszczejących iglic mieszka młody anioł Dill, ostatni z rodu. Potomek bohaterskich wojskowych archontów, który sam ledwo potrafi władać wielkim mieczem odziedziczonym po przodkach; żyje pod kloszem, pod czujnym okiem prezbitera Sypesa zarządzającego Świątynią. Choć Dill ma poczucie, że jego życie jest pozbawione sensu i celu, wkrótce pozna swoje przeznaczenie i wyruszy w przerażającą otchłań w rozpaczliwej próbie ratowanie Deepgate przed unicestwieniem…

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 518
christi | 2014-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014, 2016
Przeczytana: 10 kwietnia 2014

"- Nie ty pierwsza przychodzisz tutaj szukać odpowiedzi, śmiertelniczko. Życie i śmierć, odwieczne pytania...
- Nie szukam odpowiedzi.(..)Szukam strzykawki."

Tylko w Deepgate masz szansę przemierzać chodniki unoszące się na linach i łańcuchach. Tylko tutaj możesz mieszkać w domu, a czuć się jak na statku. Kto nie chciał by przebywać w miejscu, które podtrzymują napięte łańcuchy.
A, zapomniałam dodać, że miasto może w każdej chwili runąć do wieeeeeeelkiej otchłani. A na dole... znajduje się piekło.

Pomysł umieszczenia miasta na łańcuchach bardzo mi się podoba, chociaż momentami nie jestem w stanie wyobrazić sobie poszczególnych scenerii.
Gorzej jest z bohaterami. Dill - ostatni anioł, który dostaje miecz... i kompletnie nie potrafi się nim posługiwać. Oczywiście zostaje bohaterem i bla, bla, bla. Szczerze mówiąc, nie lubię go i nie podoba mi się nagły zwrot akcji pod koniec.
Carnival - demoniczna anielica, która co nów zabija jakiegoś kretyna, który nie potrafi się zabezpieczyć. Potem dopada ją sumienie i tnie się niczym emo. Wredna suka, chamska zołza - no ideał kobiety. Problem tylko, że gdzieś tam w głębi ma zranione serduszko i okazuje się, że jednak potrafi być dobra. Szkoda... Mogła być zła do końca.
Pan Nettle - sieciarz, który owładnięty jest szałem, na szukanie swojej zmarłej córki. Przy tym jest niezwykle irytujący. Wszędzie jest, wszędzie coś psuje.
Rachel - assasynka, którą pilnuje braciszek. Nie wiem czemu, ale jej nie lubię. Może dlatego, że (chyba) zakochuje się w Dillu, którego nie lubię.
I wreszcie Truciciel. Ten mi się podoba w całej okazałości. Przynajmniej jedna postać, która dąży do swojego celu.

Czyta się dobrze, chociaż mało jest książek w której tak bardzo irytują mnie postacie. Pierwszo i drugoplanowe.
Fabuła jest wciągająca, wątki z pozoru niezwiązane, przeplatają się i tworzą całkiem spójną i dobrze wymyśloną historią. W sumie nie ma walki dobra ze złem... Jest walka o chore ambicje.
Czy polecam? Mam mieszane uczucia. Napisana jest naprawdę świetnie... ale bohaterowie...

"- Nie jestem w nastroju na rzeź.
(BUM, TRACH, SSS - rozwalony sterowiec, kilkadziesiąt ludzi umiera).
- Chyba jednak byłam w nastroju."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dopóki życie trwa. Nowy sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 85

Bez rewelacji. Częsć pierwsza urzekła mnie swoim lekkim stylem i humorem przyprawionym ciekawymi spostrzeżeniami społecznymi, które można uznać za pon...

zgłoś błąd zgłoś błąd