Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pejzaż sentymentalny

Cykl: Zapałka na zakręcie (tom 2)
Wydawnictwo: Akapit Press
6,37 (833 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
52
8
78
7
241
6
200
5
163
4
26
3
39
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
838746354X
liczba stron
144
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Napisałam książkę, której się nie spodziewałam. Znajdziecie w niej dalsze losy bohaterów „Zapałki na zakręcie”. A jednak „Pejzaż sentymentalny” jest powieścią trochę inną niż „Zapałka”, której „pięć minut powodzenia” zaczęło się przecież wiele lat temu. Czas zmienił nie tylko świat wokół Mady i Marcina, ale przede wszystkim zmienił ich samych. Oczywiście przeczytałam „Zapałkę”, kiedy...

Napisałam książkę, której się nie spodziewałam. Znajdziecie w niej dalsze losy bohaterów „Zapałki na zakręcie”. A jednak „Pejzaż sentymentalny” jest powieścią trochę inną niż „Zapałka”, której „pięć minut powodzenia” zaczęło się przecież wiele lat temu. Czas zmienił nie tylko świat wokół Mady i Marcina, ale przede wszystkim zmienił ich samych.

Oczywiście przeczytałam „Zapałkę”, kiedy zaczynałam pisać „Pejzaż”. I co ? I wydawało mi się, że nie ja jestem jej autorką, tylko ktoś inny, bo dziś napisałabym tę książkę inaczej. A więc czas, który minął, zmienił także mnie.

I tu zaczęła się pierwsza trudność, bo skoro zdecydowałam się na powrót do zycia Mady i Marcina, sposób napisania tamtej książki już do czegoś zobowiązywał. Nie tylko w treści, ale i w formie. Kłopot był w tym, że chciało się chociaż trochę od tego zobowiązania uciec. No i jest, tak jak jest.

Często wdaje mi się, że „Pejzaż sentymentalny” to książka, którą zamówiłyście sobie u mnie w czasie naszych przelotnych spotkań i rozmów, uporczywie pytając: - I co z nimi było dalej ?

Oto co z nimi było dalej...

 

źródło opisu: Akapit Press, 2003

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 804
Catalina | 2011-07-10
Przeczytana: 06 lipca 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Pejzaż sentymentalny” to kontynuacja cieszącej się od lat ogromną popularnością „Zapałki na zakręcie. Po wielu latach Siesicka zdecydowała się przedstawić czytelnikom dalsze losy Marcina i Mady – głównych bohaterów jednej ze swoich najpopularniejszych powieści. Poznajemy syna Mady – młodego, zdolnego saksofonistę Kacpra, a także córkę Marcina – czarnowłosą Tinę, która pragnie zostać aktorką. Jako że „Zapałka na zakręcie” zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po jej drugą część. Byłam po prostu bardzo ciekawa jak dalej potoczyły się losy dwójki bohaterów. Niestety ta kontynuacja przyniosła mi spore rozczarowanie. Wypada ona bowiem słabo nie tylko na tle poprzedniej części, ale w ogóle pozostałych książek Siesickiej.

„Dzień jest pochmurny, ciemny, z okien mojego pokoju widzę ulicę Kościelną ciągnącą się wzdłuż Osady, jakże inną od tej z moich wspomnień. Ostatni swój pobyt tutaj mam wpisany w pamięć jak barwne akwarele odrobinę rozmyte przez czas, ale przecież wyraźnie czytelne…”
Po latach Mada postanawia ponownie spędzić wakacje w Osadzie, miejscowości, z którą wiążę ją wiele wspomnień z dzieciństwa i wczesnej młodości. Zabiera ze sobą swojego syna Kacpra. Wkrótce dołącza do nich także jego dziewczyna. Zaskoczeniem było dla mnie to, że autorka ponownie rozdzieliła Marcina z Madą. I to na wiele lat, w ciągu których każde z nich podążą zupełnie inną ścieżką. Siesicka krótko przedstawia ich losy, jednak zdecydowanie najwięcej miejsca poświęca Kacprowi i Tinie.

Kacper wzbudził moją sympatię. Ot, zwykły chłopak, bardzo utalentowany i bezpretensjonalny. Za to Tina wydała mi się dziewczyną pustą, nieżyczliwą, a przede wszystkim mało wrażliwą. Okropnie denerwowała mnie swoim zachowaniem i tym, że ciągle tylko grała i udawała. W gruncie rzeczy panicznie bała się swoich uczuć i nie potrafiła się do nich przyznać nawet przed samą sobą. Cały czas postępowała bezsensownie i niedojrzale. Dawno nie spotkałam się z bohaterką, która irytowałaby mnie w takim stopniu jak Tina, Podobnie na nerwy działała mi Mada. Lubiłam ją w „Zapałce…”, ale w tej części to już zupełnie inna Mada, niczym nie przypominająca tej starej. Jest jakaś taka rozgoryczona, nudna i nijaka. Na szczęście nie zabrakło również ciekawych bohaterów. Do takich zdecydowanie należy Marokańczyk Achmed Yacobi – przyjaciel Marcina, który jest jedną z barwniejszych i zabawniejszych postaci w całej twórczości pani Krystyny. Ów elegancki dżentelmen lubi dobrą herbatę (pitą obowiązkowo o piątej po południu), jest niezwykle wytworny, kulturalny i mówi kwiecistym językiem rodem z powieści Dickensa i Austen.

Książka podzielona jest na dwie części: pierwsza to opowieść z perspektywy Mady, a druga z punktu widzenia Marcina. Pełno jest mylących retrospekcji i wspomnień, które niczym nie oddzielone od głównego wątku, sprawiają, że niezwykle łatwo się w tym wszystkim pogubić. Kompozycyjnie i chronologicznie ta powieść to kompletny chaos – zbiór wyrwanych z kontekstu wydarzeń i myśli wrzuconych do jednego worka. Ponadto szczegółów z wcześniejszego życia Mady i Marcina jest tak niewiele, że nie mogę się pozbyć wrażenia, że autorka znudziła się nimi i zabrakło jej na nich pomysłu. Wszędzie tylko Kacper i nieznośna Tina. A wszystko to przewidywalne, nudne i naciągane. Powieść jest po prostu przekombinowana, postacie nienaturalne, a główny wątek kompletnie absurdalny.

Książki Siesickiej mają to do siebie, ze zazwyczaj nie ma w nich konkretnego zakończenia, co jest drażniące, ale też ma swój urok, ponieważ można sobie to zakończenie samemu, zgodnie z własną wyobraźnią dopisać. Po przeczytaniu „Zapałki…” wymyśliłam sobie piękny happy end, dlatego gdy zaczynałam czytać „Pejzaż…” miałam ochotę krzyczeć: „Nie, nie, nie! To nie tak miało być!”. Oczywiście „Pejzaż…” też nie ma zakończenia, ale tutaj nie miałam najmniejszej ochoty dopisywać do tej książki czegokolwiek, bo historia stała się niedorzeczna. Zdałam sobie sprawę, że teraz tak naprawdę jest mi wszystko jedno, czy Mada zejdzie się z Marcinem, a jeszcze mniej obchodzą mnie losy tej beznadziejnej dziewuchy Tiny. Zwykle książki tej autorki wzbudzają we mnie wiele emocji, zmuszają do myślenia, na długo zostają mi w pamięci. „Pejzaż sentymentalny” wzbudził we mnie tylko złość na córkę Marcina i nic więcej. Podsumowując daję tej powieści trzy gwiazdki, jako lekturze wyjątkowo przeciętnej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niepełnia

Sławomir Koper jest niekwestionowanym znawcą największych tajemnic II Rzeczpospolitej. Wie wszystko, czytał wszystko, zna anegdoty, fakty i plotki. Wp...

zgłoś błąd zgłoś błąd