Bramy Światłości: Tom 1

Cykl: Zastępy Anielskie (tom 4.1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,28 (770 ocen i 116 opinii) Zobacz oceny
10
61
9
80
8
189
7
238
6
135
5
40
4
12
3
11
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379642076
liczba stron
512
język
polski
dodała
Ula Sun

Pan odszedł i serce świata przestało bić. Królestwo, oparte na solidnej podstawie niebiańskiej hierarchii, musi trwać. Daimon, jeszcze niedawno wyrzutek i szaleniec, pragnący zniszczyć świat, znów stał się szanowanym, choć niezbyt lubianym Świetlistym, Abaddonem Niszczycielem, w służbie Królestwu. Odwieczna, ulubiona banda uskrzydlonych drani, zabójców i intrygantów na nowo przygarnęła go do...

Pan odszedł i serce świata przestało bić. Królestwo, oparte na solidnej podstawie niebiańskiej hierarchii, musi trwać.

Daimon, jeszcze niedawno wyrzutek i szaleniec, pragnący zniszczyć świat, znów stał się szanowanym, choć niezbyt lubianym Świetlistym, Abaddonem Niszczycielem, w służbie Królestwu. Odwieczna, ulubiona banda uskrzydlonych drani, zabójców i intrygantów na nowo przygarnęła go do swoich wielkich, gorących serc. Alleluja!

Świetlista z dobrego rodu, imieniem Sereda – podróżnik, kartograf, odkrywca – która właśnie wróciła z kolejnej wyprawy, przyniosła Razjelowi, Panu Tajemnic dobrą nowinę. Znane jest miejsce bytności Pana.

Królestwo organizuje ekspedycję badawczą w dzikie i nieznane Strefy Poza Czasem, by rzucić się w wir najbardziej szalonych niebezpieczeństw czyhających gdzieś na najparszywszym zadupiu wszechświata i odnaleźć emanację Światłości.

Dowódcą wyprawy zostaje Tańczący Na Zgliszczach ze śmiercionośną Gwiazdą Zagłady.

Uważajcie na marzenia, skrzydlaci. Czasem spełniają się, jak klątwa.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 227
Kira | 2017-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lipca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nie będę się bawić w nie wiadomo jakie recenzje.
Krótko i na temat - fajnie, że bohaterowie wrócili w miarę tacy, jak byli na początku (po zmasakrowaniu ich w "Zbieraczu Burz"). Mają swoje problemy i przeżycia, ale zdecydowanie bliżej im do swoich "siewcowych" wersji.
Nie fajnie - za dużo Daimona i Seredy, a są akurat najnudniejsi (wiem, że o nich tu głównie chodzi, ale zbyt wiele pobocznych wątków na tym ucierpiało), a także całej tej hinduistycznej otoczki. Zwłaszcza tego ostatniego - po prostu za dużo. Przypominało mi to kosz ze słodyczami wypełniony aż po uchwyt, i zostawiony na słońcu, gdzie wszystko zaczęło topnieć i spływać cukrową, kleistą breją. Jest tyle innych fantastycznych mitologii...

Lucek - akurat jego mogło być dużo więcej. Kocham takiego Lucyfera. W końcu pokazuje swoje drugie oblicze, inne niż to wiecznie zadumanego poety, który bez pomocy nie potrafi utrzymać władzy. Bardzo, bardzo szkoda, że sceny z nim można policzyć na palcach rąk.

Lekkie rozczarowanie, bo za mało Gabriela, za mało Lucka i Asmodeusza, Razjel za bardzo cierpiący, za dużo opisów kolorowych bóstw i światów, które nic nie wnosiły do fabuły i przypominało to zwyczajne lanie wody żeby zapełnić strony, chęć wyrażenia fascynacji tą mitologią, od której zaczynała boleć głowa...
Lecz także spora radość - WRÓCILI! I to w całkiem niezłej kondycji. Oby tak dalej. Czekam na kolejny tom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kochankowie

Zakończenie historii przyszło znienacka, zupełnie niespodziewanie. I już chyba nie będzie kolejnej części, zostało niewielu bohaterów. Jak ta opowieś...

zgłoś błąd zgłoś błąd