Bramy Światłości: Tom 1

Cykl: Zastępy Anielskie (tom 3.1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,28 (773 ocen i 116 opinii) Zobacz oceny
10
61
9
80
8
190
7
240
6
135
5
40
4
12
3
11
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379642076
liczba stron
512
język
polski
dodała
Ula Sun

Pan odszedł i serce świata przestało bić. Królestwo, oparte na solidnej podstawie niebiańskiej hierarchii, musi trwać. Daimon, jeszcze niedawno wyrzutek i szaleniec, pragnący zniszczyć świat, znów stał się szanowanym, choć niezbyt lubianym Świetlistym, Abaddonem Niszczycielem, w służbie Królestwu. Odwieczna, ulubiona banda uskrzydlonych drani, zabójców i intrygantów na nowo przygarnęła go do...

Pan odszedł i serce świata przestało bić. Królestwo, oparte na solidnej podstawie niebiańskiej hierarchii, musi trwać.

Daimon, jeszcze niedawno wyrzutek i szaleniec, pragnący zniszczyć świat, znów stał się szanowanym, choć niezbyt lubianym Świetlistym, Abaddonem Niszczycielem, w służbie Królestwu. Odwieczna, ulubiona banda uskrzydlonych drani, zabójców i intrygantów na nowo przygarnęła go do swoich wielkich, gorących serc. Alleluja!

Świetlista z dobrego rodu, imieniem Sereda – podróżnik, kartograf, odkrywca – która właśnie wróciła z kolejnej wyprawy, przyniosła Razjelowi, Panu Tajemnic dobrą nowinę. Znane jest miejsce bytności Pana.

Królestwo organizuje ekspedycję badawczą w dzikie i nieznane Strefy Poza Czasem, by rzucić się w wir najbardziej szalonych niebezpieczeństw czyhających gdzieś na najparszywszym zadupiu wszechświata i odnaleźć emanację Światłości.

Dowódcą wyprawy zostaje Tańczący Na Zgliszczach ze śmiercionośną Gwiazdą Zagłady.

Uważajcie na marzenia, skrzydlaci. Czasem spełniają się, jak klątwa.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1
Pacek | 2017-02-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2017

Przez pierwsze 100 stron zastanawiałem się co jest nie tak z tą powieścią. Książka bowiem w ogóle nie porywała, a bohaterowie stracili dawny blask (nie chodzi o Pana). Pomyślałem „może to ze mną jest problem”? Może się zestarzałem i skrzydlata ekipa już tak nie porywa jak wcześniej. Ale przecież nie dalej niż rok temu powróciłem do Siewcy i przeczytałem go z tą samą przyjemnością co niemal 10 lat temu. W końcu dotarłem do fragmentu tekstu „zatrzymali się w miłej tawernie gdzie nikt z obsługi nie ośmielił się zdziwić, że koń zamawia telepatycznie wiadro piwa” i nagle zrozumiałem co jest złego w tej książce. Jest to dysonans poznawczy. Niby mamy ten sam świat a jednak zupełnie inny. Książka nie jest już dobrą intrygą a stała się raczej opowieścią przygodową z elementami krajoznawczymi (opisy przyrody kwieciste jak z „Nad Niemnem”). Niby mamy do czynienia z tymi samymi bohaterami ale jednak już nie takimi samymi. Dżibril już nie jest Gabrielem Panem nieba i ziemi jest natomiast papierowym manekinem któremu ciąży władza (o czym z resztą dowiadujemy się mniej więcej 7 razy w ciągu 30 pierwszych stron). Razjel nie jest już tym tajemniczym, nieco wycofanym, statecznym i logicznym Panem Tajemnic. Zamiast tego mamy do czynienia z jakimś rozedrganym nastolatkiem który strzela focha a potem się rozkleja przy piwie. Lucyfer nie jest już Panem głębi tylko nadąsanym nastolatkiem z rozchwianiem emocjonalnym który koniecznie musi pogadać z Panem. Mamy niby ten sam świat, nieco magiczny, nieco mityczny a jednak do bólu przyziemny. Jak bowiem wytłumaczyć to że wszechmocny Anioł zagłady, postać która porusza się po obrzeżach czasu i przestrzeni, który niszczy światy, który budował i nadzorował boski plan dziwi się że zaledwie 5 dni drogi od jego ukochanego miasta żyją Trytony. Tak można prowadzić powieść o „Tomku Paluchu i plemionach Amazonki” a nie o Archaniołach. Wspomniany wcześniej fragment jest kwintesencją tego uczucia. Tryton bowiem sam będąc postacią mityczną, spotykający na co dzień magiczne stworzenia, mieszkający 5 dni drogi od siedziby Światłości dziwi się że koń zamawia piwo. Rozumiem gdyby to była tawerna na ziemi, faktycznie można by się zdziwić. Ale nie kiedy jest się mieszkańcem „zaświatów”. Książka jest po prostu dobrym czytadłem ale nie ma w sobie absolutnie nic magicznego. Jako fan cyklu czuję dokładnie to co po przeczytaniu „Sezonu Burz” Sapkowskiego…zawód.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Droga Królów

Cegła, której czytanie nie zawsze sprawiało mi przyjemność. Rozdziały często się dłużyły, bo na stronach zawarto mnóstwo tekstu, zaś kartek było tak w...

zgłoś błąd zgłoś błąd