Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mój własny diabeł

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Cykl: Felix Castor (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,06 (746 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
87
8
142
7
249
6
127
5
80
4
12
3
11
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Devil You Know
data wydania
ISBN
9788374800815
liczba stron
416
słowa kluczowe
egzorcysta, demony, nieumarli, Castor
język
polski

Felix Castor to prywatny egzorcysta; jego podwórkiem jest Londyn. Praca pogromcy duchów ma swoje zalety – płacą dobrze, człowiek nigdy się nie nudzi – ale istnieje też ryzyko: wcześniej czy później jakiś duch okazuje się silniejszy. Próbując wycofać się z zawodu, Castor przyjmuje pozornie łatwe zlecenie pozbycia się ducha nawiedzającego jedno z londyńskich archiwów – w końcu musi z czegoś...

Felix Castor to prywatny egzorcysta; jego podwórkiem jest Londyn. Praca pogromcy duchów ma swoje zalety – płacą dobrze, człowiek nigdy się nie nudzi – ale istnieje też ryzyko: wcześniej czy później jakiś duch okazuje się silniejszy.

Próbując wycofać się z zawodu, Castor przyjmuje pozornie łatwe zlecenie pozbycia się ducha nawiedzającego jedno z londyńskich archiwów – w końcu musi z czegoś żyć. Lecz teoretycznie proste egzorcyzmy wkrótce zmieniają się w rozgrywki pod tytułem „Kto Pierwszy Załatwi Castora”, w których o główną nagrodę walczą duchy i demony.

Nic nie szkodzi: Castor umie sobie radzić z umarłymi. To żywi go wkurzają…

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1601)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2519
8_oclock | 2015-04-07
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 04 kwietnia 2015

Po części trzeciej wróciłam do początków historii. Felix Castor mieszka w Londynie i jest prywatnym egzorcystą (i ateistą), chociaż jego praca w sumie jest pracą detektywa.
W książce autor wprost wymienia nazwisko R. Chandlera, co przypomniało mi bardzo dawno czytane kryminały, zwłaszcza "Kłopoty to moja specjalność". Tak, kłopoty to specjalność Felixa Castora. Ciekawa intryga, rozwój akcji i styl sprawiają, że jest to świetna lekka lektura. Jestem pod urokiem.

książek: 475
lenuszka | 2013-08-12
Na półkach: Przeczytane, Mike Carey, 2013
Przeczytana: 11 sierpnia 2013

„Mój własny diabeł” jest pierwszą częścią serii o egzorcyście Feliksie Castorze. Powieść zaczyna się niepozornie, spokojnie, akcja rozwija się powoli wprawiając czytelnika w znużenie. Poznajemy człowieka, który po latach pracy jako pogromca duchów próbuje wycofać się z zawodu. Jednak kłopoty finansowe zmuszają naszego bohatera do przyjęcia kolejnego zlecenia. Od tej chwili jego życie zmienia się w pasmo nieszczęść.

Na początku Castor nie budził mojej sympatii, wydał mi się śmieszny z tym swoim flecikiem do zwalczania duchów. Cała powieść też jakoś szczególnie nie wywoływała wielkiego zainteresowania. Dopiero po przekroczeniu połowy zaczęłam dostrzegać w książce potencjał i kiedy już się wciągnęłam nie potrafiłam się od niej oderwać. Momentami książkę czytało się z uśmiechem na ustach, momentami z wypiekami na twarzy, były też chwile grozy i pełne okrucieństwa wywołujące w czytelniku mieszankę uczuć i emocji.

Ostatecznie książkę oceniam pozytywnie. Radzę nie zrażać się...

książek: 202
sav | 2010-05-24
Przeczytana: kwiecień 2010

Klimat książki jest niepowtarzalny, ale przede wszystkim świetna jest pierwszoosobowa narracja, swobodna i przyjemna, ledwo mogłam sie oderwać. Lekką zmyłkę może stanowić opis na tyle, ale to dotyczy całej tej serii także w oryginale - fabuła ma się do niego "mniej więcej". Nie zmienia to jednak faktu, że akcja wciąga. Dodatkowym plusem dla mnie było satysfakcjonujące zakończenie - książka jest oddzielną opowieścią sama w sobie, nie trzeba bez wytchnienia biec po drugą część, chociaż parę wątków zostaje subtelnie otwarte, obiecując ciąg dalszy.

książek: 1368
Mel | 2012-01-27
Na półkach: Fantasy/Horror, Przeczytane

Uwielbiam Castora i jego problemy, bolączki, dylematy. ;) Ten humor to coś w moim stylu. ;) Mam wrażenie, że pech drepcze mu po piętach cały czas, ale się nie daje. ;) To świetny egzorcysta, który w odróżnieniu od innych, w tym fachu, troszczy się o egzorcyzmowanych. Ma trochę osobistych problemów, błędów, których żałuje...mimo wszystko jest wierny pewnym sprawom i się nie poddaje. Piąta część serii to potwierdza. ;)

książek: 131
Nicholajs Borov | 2010-09-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2009 rok

Trzymająca w napięciu fabuła, dobra dawka czarnego humoru, główny bohater którego lubi się już od pierwszych stron, masa ciekawych drugoplanowych postaci, a to wszystko napisane lekkim, płynnym językiem. Całość osadzona w przyjemnie ciężkim klimacie zimnych uliczek Londynu. Pechowe losy bohatera z których wychodzi obronną, lecz mocno poobijana ręką są jakieś wiarygodne, a przez to wciągające. Od książki odrywałem się tylko dlatego, że nie chciałem by się szybko skończyła.

książek: 613
Aria | 2012-06-23
Na półkach: Przeczytane, Moje! :), 2012
Przeczytana: 12 czerwca 2012

Londyn zawsze był świetną scenerią do akcji magicznych, tylko nie każdy twórca umiał w pełni wykorzystać jego potencjał. Mike Carey nie bawił się jednak w zaczarowane światy pod czy nad miastem tak, jak na przykład Neil Gaiman w „Nigdziebądź”, nie… Londyn Carey’a na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od prawdziwej stolicy Wielkiej Brytanii, natomiast mieszkańcy, którzy tam mieszkają to już zupełnie oddzielny temat.

Nie trzasnął piorun, nie upadło niebo, magiczny meteoryt nie rozorał ziemi, tylko nagle martwi zaczęli powstawać z grobów, a wraz z nimi pojawiły się i inne stworzonka. Nie, to nie jest książka o zombie, nie przesadzajmy, tu jest o wiele więcej smaku. I duchy nie są aż takie przerażające, ot resztki emocji umarłego.
Pojawiło się również zapotrzebowanie na nowy zawód – egzorcysta -, który chętnie bądź mniej chętnie wykonuje Felix Castor. I robi to z przeróżnych powodów: dla pieniędzy, dla przyjaciół, dla siebie, bo nic innego mu jakoś się nie chce.

Czytając tę...

książek: 933
Iga | 2011-02-15
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 15 lutego 2011

Feliks Castor, prywatny egzorcysta próbujący przejść na emeryturę po drobnej wpadce, jaką zaliczył jakiś czas wcześniej, przyjmuje z powodu kłopotów finansowych zlecenie polegające na wypędzeniu z londyńskiego archiwum nawiedzającej je zjawy. Jednak zadanie to okazuje się wcale nie tak proste, jak mogłoby się wydawać. Nagle Castor znajduje się w kiepskiej sytuacji. Polują na niego nie tylko ludzie, ale także sukub o wdzięcznym imieniu Ajulutsikael (lub też Juliet).

Muszę się przyznać, że zanim sięgnęłam po tą książkę, zdążyłam już przeczytać jedną z dalszych części – „Krew nie woda”. Teraz jestem pewna, że zrobiłam duży błąd i powinnam była zacząć od samego początku. Akcja na pewno jest dużo ciekawsza i wciąga o wiele mocniej. Niesamowicie podoba mi się podejście do życia głównego bohatera. Jest on też bardzo barwną postacią, przez co książkę czyta się łatwo. Napisana jest prostym i realistycznym językiem, zawiera też trochę przekleństw, ale nie przeszkadzają one w większym...

książek: 310
sweeciak | 2014-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 października 2012

Czytając debiutancką powieść Carey’a możemy przenieść się do stworzonego przez niego świata. Świata, w którym obok ludzi żyją duchy, demony i inne stworzenia, nie z tego świata. Opisy scenerii sprawnie działają na naszą wyobraźnie, słowa zamieniają się w obrazy.

Autor stworzył też nietuzinkowego bohatera, Felixa Castora, egzorcystę przepędzającego duchy za pomocą fletu. jest to postać, która pozostaje w pamięci. Jego specyficzne podejście do życia, sprawiają, że ciężko go nie polubić.

Klimat stworzony przez autora, język i humor zawarty w książce sprawiają, że książkę czyta się szybko. Akcja choć na początku wolniejsza, potem rozkręca się i nas wciąga. „Mój własny diabeł” jest zatem wart przeczytania a Felix Castor warty poznania.

książek: 293
Hana | 2015-04-22
Na półkach: Pozostałe, Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2015

Czasem w bibliotece wezmę coś szybko i bez zastanowienia. A potem mam niespodziankę. Taką jest książka o pogromcy Felixie Castorze .Pierwszy odruch odłożyć.Cóż to jest?!Czytam jednak. Beton, poplątane korytarze, duchy,bardzo kolorowe auta i sporo przemocy.Muzyka grana na flecie jako broń.Postaci wyraziste, przerysowane wręcz.Język soczysty i dowcipny.W sumie niezła zabawa. Polecam dla rozrywki.

książek: 1232
byłem_fprefectem | 2011-12-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 grudnia 2011

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to tekst na okładce "Powieść twórcy Constantine'a". Też jest się czym chwalić, znam wielu takich (wy)twórców, a to Karolka, a to Maćka czy też Joli. Ponoć czymś pochwalić się trzeba, to można i stworzeniem Constantine. Ale już po kilku stronach domyśliłem się o kogo chodzi. A chodzi o naszego drogiego Reeve'go, bohatera, pogromcę prędkości, ratującego świat przed zarazą, maszynami czy siłami nieczystymi jako Constantine właśnie.

Więcej na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2012/01/pierwsze-co-rzucio-mi-sie-w-oczy-to.html

zobacz kolejne z 1591 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd