Gracz

Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
7,39 (1483 ocen i 165 opinii) Zobacz oceny
10
164
9
164
8
365
7
404
6
259
5
72
4
30
3
14
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Baller: A Down and Dirty Football Novel
data wydania
ISBN
9788365506689
liczba stron
392
język
polski

PEŁNA PRZEKORY KUSZĄCA GRA, W KTÓREJ WSZYSTKIE CHWYTY SĄ DOZWOLONE Niektórzy faceci są po prostu bezczelni. Aroganccy, zawadiaccy i pewni siebie w ten niezwykle irytujący sposób, który kojarzy każda kobieta. Ale przy tym… jakże seksowni. Taki jest Brody Easton. Typowy gracz – przystojny, szalenie męski, a tupet to pewnie jego drugie imię. Z przyjemnością i premedytacją bierze udział w swoistej...

PEŁNA PRZEKORY KUSZĄCA GRA, W KTÓREJ WSZYSTKIE CHWYTY SĄ DOZWOLONE
Niektórzy faceci są po prostu bezczelni. Aroganccy, zawadiaccy i pewni siebie w ten niezwykle irytujący sposób, który kojarzy każda kobieta. Ale przy tym… jakże seksowni. Taki jest Brody Easton. Typowy gracz – przystojny, szalenie męski, a tupet to pewnie jego drugie imię. Z przyjemnością i premedytacją bierze udział w swoistej grze, w której stawką jest dziki seks. Krótkoterminowy cel? Panienka do łóżka.
Delilah, początkująca dziennikarka sportowa po raz pierwszy spotyka Brody’ego w męskiej szatni. Zawodnik jeszcze przed rozpoczęciem wywiadu zdecydował się odsłonić wszystkie karty… I to dosłownie. Nieprzewidywalny i bezpruderyjny, zrzucił przed nią ręcznik przepasający jego biodra. Przed obiektywem. Trudno stwierdzić czy liczył na flirt, czy po prostu chciał zaliczyć. Ale jedno wiadomo – Brody się nie patyczkuje. Znajomość rozpoczęta w taki sposób może potoczyć się różnie…
Fani gorącego romansu sportowego będą zachwyceni. Strony „Gracza” iskrzą od chemii między głównymi bohaterami. Delilah nie jest bardzo zasadniczą osobą, ale jednej reguły twardo się trzyma – nie umawia się z graczami. Jest pewien problem – Brody ma wobec niej inne plany… Męska, kierowana instynktem zdobyczy duma nie pozwoli mu po prostu odpuścić.
Kto odniesie zwycięstwo w tej piorunującej rozgrywce? Wprawiony gracz czy opierająca się jego urokowi dziennikarka?
KSIĄŻKA, KTÓRA PACHNIE MĘSKIM CIAŁEM, KOBIECĄ NIEUSTĘPLIWOŚCIĄ, DROCZENIEM SIĘ I GORĄCĄ NAMIĘTNOŚCIĄ

 

źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwokobiece.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 346
Lexy | 2017-08-27

Wprost nienawidzę romansideł, uciekam od takich książek aż się za mną kurzy... Co więc mnie skusiło, że zakupiłam tę pozycję? Żaden ze mnie typ romantyczki, ale nie lubię odpuszczać łatwo. Niemal od razu skreśliłam ten gatunek, ponieważ takowe filmy mnie wkurwiają, więc po książkę nie było szans, żebym sięgnęła. Jednak skoro to nie tyle romans, co erotyk, do tego lżejszego kalibru, dlatego postanowiłam spróbować. Czy było warto zabrać się za ten tytuł?

Sama fabuła jakoś nie jest zbyt wciągająca. Choć to moja pierwsza taka lektura, to poczytałam trochę opinii na temat takowych. Po tym wnioskuję, że pani Keeland idzie utartą ścieżką starych schematów. Brody musi oczywiście być nieziemsko przystojny i do tego być bogiem seksu, bo gdzieżby inaczej. Delilah natomiast to najseksowniejsza kobieta dążąca do kariery zawodowej. I jako jedyna odmawia Eastonowi, to przecież niedopuszczalne! Przecież to bóstwo nie ma w swoim słowniku słowa "nie". Już na samym starcie powieści przewidziałam jej zakończenie. Nie mogło się skończyć inaczej, bo temu gatunkowi nie wypada. Chociaż nie powiem, ciekawie akcja rozgrywa się w środku książki i pojawiają się niespodziewane okoliczności, to wiedziałam, że nie będą miały one żadnego wpływu na zakończenie. A szkoda, byłoby o wiele ciekawiej przełamać ten schemat...

"– Ulubiona pozycja?
Łatwe.
– Rozgrywający. W końcu mój ojciec był rozgrywającym.
Pochylił się i wyszeptał mi do ucha:
– Chodziło mi o ulubioną pozycję w łóżku."

Tak jak wspominałam wcześniej, główni bohaterowie są wykreowani na starych schematach. Są jak ogień i woda. Oboje mają trudny bagaż doświadczeń z przeszłości, który wraca do nich w najmniej oczekiwanym momencie. Nie znalazłam tutaj żadnej postaci, za którą specjalnie bym przepadała. Chociaż Brody ze swoim humorkiem i niekiedy dziwnymi pytaniami jest blisko.

"– Wiesz, że muszę mu pokazać, że należysz do mnie.
– Zamierzasz podnieść nogę i nasikać na mnie jak pies na hydrant?"

Za co cenię ten tytuł? Za humor. On umilał mi czas. Oczywiście, w większości żarty są na tle erotycznym, ale nie zawsze. Dzięki nim o wiele lepiej i przyjemniej mi się czytało, bo inaczej mogłabym się zanudzić. Uwielbiam akcję, krew bryzgającą po ścianach i flaki walające się na podłodze, a wiadomo, że w takiej książce tego nie dostanę. Nie brakuje też wzruszających scen, które również chwyciły moje serduszko z betonu.

"– Tak wiele nauczyłaś mnie w ciągu ostatnich lat. By nigdy się nie poddawać. By kochać kogoś, kto jest tego wart, ze wszystkimi jego wadami. Ale nauczyłaś mnie również jednej rzeczy, której teraz najbardziej potrzebuję – gdy życie powala cię na ziemię, wstań i rozejrzyj się za jedną pozytywną rzeczą, bo zawsze jakaś będzie. I trzymaj się tej dobrej rzeczy."

Książkę czyta się szybko i przyjemnie dzięki lekkiemu stylowi autorki. Humor dodatkowo sprawia, że lektura jest satysfakcjonująca, choć nie dla każdego. Nie można od niej oczekiwać krwawej masakry, chociaż to bardziej by mi umiliło czytanie. W każdym razie nie odpuszczam tego gatunku. Polecam tę książkę, bo jest warta poznania. Chociaż długo w pamięć nie zapadnie.

"Jeśli zakochasz się w innej osobie, to znaczy, że ta, którą do tej pory kochałeś, nigdy nie miała być twoja na zawsze."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Singielka w Londynie. Stare miłości i nowe rozterki

Przyjemna książka na jeden wieczór . Szybko się ją czyta. Jednak mnie rozczarowała ta kontynuacja. Po pierwszej części liczyłam na więcej przygód głów...

zgłoś błąd zgłoś błąd