Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Andumênia

Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,76 (50 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
10
7
17
6
7
5
3
4
0
3
2
2
0
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379765164
liczba stron
705
język
polski

Legenda Andumênii głosi, że Generałowie powstaną, gdy ojczyzna będzie w potrzebie… Kraj jest na skraju kolejnej wojny i bankructwa. Władczyni Andumênii decyduje się wybudzić po 120 latach skrzydlatych generałów armii, uśpionych po wielkiej bitwie z Zineanem mocą niezwykłego zaklęcia. Dwór wrze od plotek, wewnętrznych zdrad oraz walk o władzę. May Verteri, najpotężniejsza z przebudzonych i...

Legenda Andumênii głosi, że Generałowie powstaną, gdy ojczyzna będzie w potrzebie…

Kraj jest na skraju kolejnej wojny i bankructwa. Władczyni Andumênii decyduje się wybudzić po 120 latach skrzydlatych generałów armii, uśpionych po wielkiej bitwie z Zineanem mocą niezwykłego zaklęcia.

Dwór wrze od plotek, wewnętrznych zdrad oraz walk o władzę. May Verteri, najpotężniejsza z przebudzonych i ulubienica poprzedniej przywódczyni, oskarżana jest o śmierć zwierzchniczki. Piękna i charyzmatyczna „Krwawa” generał nie pamięta wydarzeń z ostatniej wojny. May knuje własną intrygę, potajemnie gromadząc księgi ze starożytną magią i rozwijając moc. Losy Andumênii spoczywają w niepewnych rękach, a zagrożenie może przyjść z najmniej spodziewanej strony…

Powieść laureatki I edycji konkursu „Czwarta Strona Fantastyki” została doceniona przez jury za rewelacyjną kompozycję, świetnie przemyślane intrygi i język godny światowych bestsellerów.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
nan1989 książek: 447

Andumenia – kraina ludzi ze skrzydłami

Powieść laureatki I edycji konkursu „Czwarta Strona Fantastyki” została doceniona przez jury za rewelacyjną kompozycję, świetnie przemyślane intrygi i język godny światowych bestsellerów.

Monika Glibowska czytelnikom może być znana dzięki opowiadaniu „Spotkanie w Barcelonie” opublikowanym w almanachu „Światłocienie” oraz dzięki opowiadaniu „Śmierć zielonego jokera”, które ukazało się w pierwszym zbiorze „Fantazji Zielonogórskich”. Jej opowiadania kryminalne i fantasy zwyciężyły w konkursach literackich m.in. wydawnictwa Verbum Nobile i portalu Efantastyka. Jej powieść „Andumenia” została wybrana w I edycji konkursu „Czwarta Strona Fantastyki” organizowanego przez wydawnictwo Czwarta Strona spośród kilkuset nadesłanych tekstów i objęta oficjalnym patronatem portalu Lubimy czytać.

Ta pozycja to rewelacyjny debiut zarówno pod względem formy, jak i treści. Od razu rzuca się w oczy, że autorka ma konkretny pomysł i umiejętnie (aczkolwiek powoli) go realizuje. Ani razu nie odniosłam wrażenia, że jakaś scena jest zbędna, czy też pisana ze względu na objętość albo zakończona w nieodpowiednim momencie. Każda wnosi coś do fabuły lub służy do zarysowania charakteru postaci, a przy tym jest okraszona w ociekające humorem wstawki. Książka obfituje w zabawne fragmenty i teksty, które na szczęście nie są zanadto wulgarne, co uważam za niemałą rzadkość we współczesnej literaturze. Akcja skupia się wokół kilku bohaterów, dzięki czemu nie miałam czasu znudzić się jakąś postacią, a...

Powieść laureatki I edycji konkursu „Czwarta Strona Fantastyki” została doceniona przez jury za rewelacyjną kompozycję, świetnie przemyślane intrygi i język godny światowych bestsellerów.

Monika Glibowska czytelnikom może być znana dzięki opowiadaniu „Spotkanie w Barcelonie” opublikowanym w almanachu „Światłocienie” oraz dzięki opowiadaniu „Śmierć zielonego jokera”, które ukazało się w pierwszym zbiorze „Fantazji Zielonogórskich”. Jej opowiadania kryminalne i fantasy zwyciężyły w konkursach literackich m.in. wydawnictwa Verbum Nobile i portalu Efantastyka. Jej powieść „Andumenia” została wybrana w I edycji konkursu „Czwarta Strona Fantastyki” organizowanego przez wydawnictwo Czwarta Strona spośród kilkuset nadesłanych tekstów i objęta oficjalnym patronatem portalu Lubimy czytać.

Ta pozycja to rewelacyjny debiut zarówno pod względem formy, jak i treści. Od razu rzuca się w oczy, że autorka ma konkretny pomysł i umiejętnie (aczkolwiek powoli) go realizuje. Ani razu nie odniosłam wrażenia, że jakaś scena jest zbędna, czy też pisana ze względu na objętość albo zakończona w nieodpowiednim momencie. Każda wnosi coś do fabuły lub służy do zarysowania charakteru postaci, a przy tym jest okraszona w ociekające humorem wstawki. Książka obfituje w zabawne fragmenty i teksty, które na szczęście nie są zanadto wulgarne, co uważam za niemałą rzadkość we współczesnej literaturze. Akcja skupia się wokół kilku bohaterów, dzięki czemu nie miałam czasu znudzić się jakąś postacią, a wszechwiedzący narrator wcale nie jest taki denerwujący jak to zwykle ma w zwyczaju.

Bohaterowie są niezwykle barwni i nieschematyczni. Na generalskie grono składa się istny gabinet osobliwych osobowości. Jest zimny i wyrachowany arystokrata, budzący respekt nawet wśród równych sobie stopniem, jest bawidamek o wyglądzie greckiego herosa, jest niespełniony artysta o reputacji dandysa z prawdziwie romantyczną duszą, jest tetryk mający bzika na punkcie regulaminu i bezpieczeństwa… No i jest oczywiście May Verteri – niepoprawna skandalista i prawdziwe wybijokno, wokół której tak naprawdę obracają się opisane w tej książce wydarzenia. Zapomniałam jeszcze o Leinie, która, choć martwa, pokazuje się na kartach powieści równie często jak reszta niewymienionych przeze mnie dowódców. Ich wzajemne relacje można śmiało nazwać intensywnymi. Ma miejsce sporo kłótni i nieporozumień (nie tylko na gruncie zawodowym), są niedokończone sprawy i wzajemne podejrzenia, a także proste różnice zdań, ale mimo wszystko łączy ich wieloletnia więź, którą w większości przypadków można nazwać przyjaźnią.

Ale „Andumenia” charakteryzuje się nie tylko nietuzinkowymi postaciami i świetnie skonstruowaną fabułą, ale także umiejętnie wykreowanym światem. Nie chodzi tu o topografię ani o mieszkańców (choć muszę przyznać, że skrzydlaci wojownicy bardziej kojarzą mi się z mitycznymi harpiami niż z aniołami), ale raczej o panujące zwyczaje, politykę oraz strukturę państwa i armii. Możni stojący na czele tytułowej krainy są doskonałym dowodem na to, że nie wszyscy ludzie zajmują odpowiadające ich kompetencjom stanowiska - tyczy się to także niektórych generałów. Słowem: ludzie zupełnie nieodpowiedzialni zajmują bardzo poważne stanowiska i odwrotnie. Niestety nawet na kartach powieści mało kto znajduje się na właściwym sobie miejscu.

Debiutancka powieść Moniki Glibowskiej wywarła na mnie bardzo, bardzo pozytywne wrażenie i szturmem wdarła się do mojej TOP10 książek fantastyki. Mam ogromną nadzieję, że prace nad kontynuacja idą pełną parą, bo umieram z ciekawości jak potoczą się dalsze losy generałów i pozostałych Andumenów.

Natalia Neisser

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (312)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1982
monishka90 | 2017-03-22
Przeczytana: 22 marca 2017

Andumênia jest na skraju nędzy i wojny z sąsiadującym Zineanem. Władczyni podejmuje decyzję o wybudzeniu po prawie 120 latach legendarnych generałów, którzy w poprzedniej wojnie poprowadzili naród do zwycięstwa, ale czy na pewno to dobra decyzja?

Jedną z przebudzonych jest ulubienica poprzedniej przywódczyni May Verteri, najpotężniejsza i najbardziej nieprzewidywalna z generałów. Nawet po tak długim czasie nadal krążą plotki o tym, że przyczyniła się do śmierci swojej mentorki. Niestety nikt nie wie jak było naprawdę, bo May nikomu nie chce konsekwentnie odmawia powiedzenia prawdy. Czy faktycznie miała coś wspólnego ze śmiercią Leyny? Co ukrywa przed resztą?

Dwór nie jest jej przychylny, huczy od plotek, wewnętrznych zdrad i walk o władzę. Piękna i charyzmatyczna „Krwawa” May ma swoje własne plany, snuje własne intrygi, których cel jest znany tylko jej... Co chce osiągnąć i do czego się posunie by dotrzeć do celu? Czy jest gotowa na konsekwencje swoich czynów? Nowa Andumênia nie...

książek: 862
elenkaa | 2016-12-16
Przeczytana: 16 grudnia 2016

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://pasion-libros.blogspot.com/2016/12/201-andumenia-przebudzenie-monika.html

Bardzo dawno nie czytałam fantastyki i aż mi wstyd z tego powodu! Uwielbiam ten gatunek i nie mam pojęcia, dlaczego tak go zaniedbałam. Ale w moje ręce wpadła debiutancka powieść polskiej autorki, Moniki Glibowskiej i aż mi się oczy rozszerzyły z radości, jak przeczytałam opis. Magia, skrzydlate istoty, intrygi...

Andumênia to jedna z krain zamieszkująca przez magiczne istoty wyposażone w skrzydła, ale również przez niemagiczne postacie. Niestety po wyniszczających wojnach Andumênia chyli się ku upadkowi - posiada niewystarczającą armię i zasób finansów, który można by przeznaczyć na jej budowanie. Najważniejsza władczyni w państwie, sabana Chineal postanawia po 120 latach wybudzić ze snu, wywołanego przez silne zaklęcie magiczne, kilkunastu generałów, którzy mogliby znacząco wspomóc kraj na skraju wojny. Nie uśmiecha jej się jednak wybudzać wszystkich, co...

książek: 679
Vayar | 2016-11-12
Przeczytana: 12 listopada 2016

Dość ciekawa pozycja, na którą trafiłam zupełnie przypadkowo.

Wstęp do fabuły sobie daruję, opisowi z okładki niczego nie brak.

Najmocniejszą stroną Andumenii są bohaterowie. Wybuchowa mieszanka osobowości, jaką jest grono generalskie wyszła autorce przekonująco i naturalnie - nie było nudy i przewidywalności, ale była spójność - wielkie brawa za Albina i May. Autorka zdołała wpleść w te silne charaktery również emocje i słabości, ale nie uczyniła ich niestabilnymi psychicznie dziećmi.
Jeżeli ktoś szuka krwawej i wyniszczającej wojny z elementami fantasy albo romansidła z aniołkami w tle, to źle trafił. Andumenia: Przebudzenie, najprawdopodobniej pierwsza część cyklu (na który szczerze liczę, chociaż kto wie) skupia się głównie na polityce i relacjach między bohaterami. Nad podupadłym krajem wisi widmo wojny z silniejszym państwem, a obudzeni po 120 latach bohaterowie-dowódcy z ostatniej wojny pròbują ogarnąc ten cały pozostawiony im, kolokwialnie mówiąc, burdel. Wywiad, agenci ...

książek: 3851
eR_ | 2016-12-13
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 10 grudnia 2016

Powieść laureatki I edycji konkursu „Czwarta Strona Fantastyki”, trafiła do moich rąk przypadkiem. Usłyszałem o tym konkursie i postanowiłem się zaznajomić, jakież to dzieło wygrało jedną z pierwszych edycji. Fantastyka to niezwykle obszerna dziedzina literatury, dla tego z tym większą ciekawością przystąpiłem do lektury.

Andumenia, to piękny niegdyś kraj, który stoi na granicy zagłady, nie tylko z powodu przedłużającej się pożogi wojennej, ale i przez wszech obecny głód. Kraj stoi nad przepaścią. Istnieje jednak coś, co może odwrócić losy wojny i być może uratuje królestwo od całkowitego unicestwienia.

To tajemniczy, skrzydlaci generałowie, którzy po wygranej wojnie, wieki temu zostali uśpieni potężnym zaklęciem. Aby ratować swój kraj, królowa postanawia ich wybudzić z zaklętego snu i prosić ich o pomoc. Nie wszystko idzie jednak zgodnie z planem. Skrzydlaci mają własne plany co do losów krainy, a ich działania, kto wie czy nie przyniosą większej szkody niż obecna sytuacja. Co...

książek: 599
EratoCzyta | 2016-12-04
Przeczytana: listopad 2016

Na samym początku warto wspomnieć, że jest to powieść nagrodzona w I edycji konkursu „Czwarta Strona Fantastyki”, a jej autorką jest już niejednokrotnie doceniana za swoje opowiadania kryminalne i fantasy- Monika Glibowska.

O czym opowiada Andumenia?
Wyobraźcie sobie kraj, w którym lada chwila może wybuchnąć wojna, gdzie panuje coraz większa bieda i nawet sytuacja na dworze jest niepewna.
Wyobraźcie sobie, że po 120 latach aktualna władczyni Andumenii wybudza generałów by Ci pomogli jej w opanowaniu sytuacji.
Zamknijcie oczy. Pomyślcie, że generałowie są skrzydlatymi istotami ludzkimi, które posiadają niewyobrażalne moce i zdolności, a wśród nich jest kobieta- May Verterin.
Najmłodsza, najpiękniejsza a zarazem najniebezpieczniejsza ze wszystkich. Potrafi władać jako jedna z nielicznych starożytną magią, jest uparta i pewna siebie jak nikt inny.
Teraz zastanówcie się co taka kobieta może osiągnąć jeśli tylko tego chce. Co może zrobić dla władzy, dla potęgi i co jest wstanie...

książek: 145
Linoskoczek | 2017-01-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2017

Toczy się wojna. Bardzo wielka. Dalibóg nie wiadomo, kto z kim walczy. Nagle ta wojna się urywa, po czym mamy wskrzeszanie generałów. Z nich najwybitniejsza jest pani generał May Verteri. Jest nieprzewidywalna i nieustannie się przebiera. Większość opisów to stroje jakie wkłada, plus rozrzucanie ich, kiedy udaje się do kąpieli.
Ale na początku Prolog, a on taki, że to stracie epickie. Ale kto przyjacielem, kto wrogiem, pojąć bardzo trudno. Ogólne wrażenie chaosu, w którym nie sposób nie odnaleźć.
To książka nagradzana. To znaczy, że inne były słabsze, choć z opisu można wnioskować, że jednak dobre. A to wybitna.
Naprawdę?
Nie jestem w stanie pisać o tym „dziele” w jakimkolwiek porządku, bo tu elementarny zawodzi, a więc nieco przemyśleń.
W „Andumenii. Przebudzeniu” tołku nie można odnaleźć. Językowo słabo, mnóstwo nieuzasadnionych kolokwializmów, a czasem takie perełki jak wyrwanie z marazmu. Ten marazm w ujęciu powyższego produktu polega na tym, że wojowniczka atakuje jak...

książek: 422
KobieceRecenzje365 | 2016-12-28
Na półkach: Przeczytane

Dzisiaj przedstawię Wam książkę laureatki I edycji konkursu "Czwarta Strona Fantastyki", poznajcie powieść Andumênia.

Co mnie skłoniło do przeczytania tej powieści? Ciekawy opis i intrygująca okładka. Przez okładkę podejrzewałam, że książka będzie o aniołach, jednak troszkę rozminęłam się z tematem. Ale o tym przeczytacie w mojej recenzji.

OPIS:
"Legenda Andumênii głosi, że Generałowie powstaną, gdy ojczyzna będzie w potrzebie…

Kraj jest na skraju kolejnej wojny i bankructwa. Władczyni Andumênii decyduje się wybudzić po 120 latach skrzydlatych generałów armii, uśpionych po wielkiej bitwie z Zineanem mocą niezwykłego zaklęcia.

Dwór wrze od plotek, wewnętrznych zdrad oraz walk o władzę. May Verteri, najpotężniejsza z przebudzonych i ulubienica poprzedniej przywódczyni, oskarżana jest o śmierć zwierzchniczki. Piękna i charyzmatyczna „Krwawa” generał nie pamięta wydarzeń z ostatniej wojny. May knuje własną intrygę, potajemnie gromadząc księgi ze starożytną magią i rozwijając...

książek: 583
AMisz | 2016-10-28
Przeczytana: 05 maja 2016

Czytałam tę książką w maju - na wiele miesięcy przed premierą. To jedna z książek, która wpłynęła na konkurs Czwarta Strona Fantastyki. Byłam w jury. I po przeczytaniu wstępu wiedziałam, że to będzie dobra książka. I się nie zawiodłam! Bardzo ciekawie zarysowany świat, główna bohaterka, która nie jest sztampową damą w opresji - wręcz przeciwnie, to ona wpędza w opresje innych bohaterów. No i fakt, że nie do końca wiadomo jakim gatunkiem są bohaterowie - miodzio! A potem okazało się, że książkę napisała debiutantka! Polecam wszystkim, którzy mają dość sztampowego podejścia do fantastyki.

książek: 140
Karolina Rybkowska | 2016-12-02
Przeczytana: 02 grudnia 2016

opinia pochodzi z mojego bloga --> http://zaczytanabloguje.blogspot.com/2016/12/55-monika-glibowska-andumenia.html

Nigdy nie ukrywałam mojego zamiłowania do romansów. Lubię sięgnąć po książkę z ckliwą fabułą, banalnymi bohaterami i szczęśliwym zakończeniem. Co tu dużo mówić mam romantyczną duszę. Jednak nie było tak od zawsze. Miałam pewien etap w życiu, gdy zaczytywałam się w literaturze fantastycznej. Najpierw w moje ręce trafiły książki Rowlling o Harrym Potterze, a później historia Wiedźmina Sapkowskiego. Było to wieki temu, a od tamtej pory na fantastykę nawet nie spoglądałam. Jednak całkiem niedawno trafił w moje ręce debiut literacki Moniki Glibowskiej – „Andumenia. Przebudzenie” i znowu zakochałam się w tym gatunku! Obawiam się, że recenzja akurat tej książki, będzie składała się z samych pochwał, ale to chyba dobrze wróży.


Czytelnik od pierwszej strony zostaje wciągnięty w intrygującą historię, gdzie główną bohaterką jest generał May Verteri oskarżona o zdradę stanu. To...

książek: 229
Przeczytana: 13 grudnia 2016

"Legenda ostatniej wojny, pogromczyni wrogów, wyglądała jak cień człowieka. Jedynie jedwabna suknia przetrwała przez dziesięciolecia niezmieniona.
- May Verteri. Zbudź się."


Może specem od fantastyki nie jestem, ale właśnie dla takich powieści mam ochotę fantastykę czytać.

Andumenia - kraj rządzony przez władców określanych mianem Sabany, w którym znaczne siły mają generałowie, jest stale targany konfliktami z Zineanem. Generałowie, cieszący się autorytetem, wyszkoleni na polach bitewnych, z nieprzeciętnymi umiejętnościami magicznymi, stali się zagrożeniem dla władców. Dlatego postanowiono ich uśpić. Generałowie powstaną, gdy ojczyzna będzie w potrzebie. Zagrożenie ze strony Zineanu znów zapuka do bram Andumenii, a generałowie obudzą się po 120 latach. Wśród nich May Verteri. Równie piękna, jak niebezpieczna, nazywana "Krwawą".


Generałowie muszą stawić czoła nie tylko Zineańskiemu zagrożeniu. Muszą odnaleźć się w sytuacji politycznej, dojść do porozumienia z nową Sabaną,...

zobacz kolejne z 302 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Kolejna porcja wydawniczych nowości. Przedstawiamy książki, które ukażą się w najbliższych dniach pod naszym patronatem. Kryminały, fantastyka, historia kabaretu, powieść obyczajowa i coś dla miłośników literatury pięknej – wszystkie tytuły polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd