Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,23 (674 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
45
9
105
8
128
7
214
6
96
5
57
4
14
3
10
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388612506
liczba stron
135
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

A Francin przyskoczył nagle do mnie, przegiął mnie przez kolano, podniósł mi spódnicę i zaczął mnie smagać po tyłku, a ja zdrętwiałam na myśl, czy aby włożyłam czystą bieliznę i czy się umyłam, i czy jestem dostatecznie odsłonięta. (...) W końcu postawił mnie na ziemi, opuściłam spódnicę, Francin był piękny, nozdrza mu drżały zupełnie tak samo jak wówczas, kiedy poskromił spłoszone konie.

 

źródło opisu: okładka

Brak materiałów.
książek: 2546
beata | 2017-05-25
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 25 maja 2017

Jakbym oglądała obrazy. Impresjonistyczne dzieła przedstawiające rozjaśniany światłem lamp naftowych mrok, sceny towarzyszące świniobiciu malowane przez surrealistów, niemalże baśniowe obrazy przedstawiające wizytę u fryzjera czy kąpiel w beczce z towarzyszącymi jej wspomnieniami przesiąknięte realizmem magicznym, pełne vangoghowskich skrzeń sceny z wejściem na komin (tu, tak mocno weszłam w te obrazy, że kilka razy pożałowałam, że nie mam przy sobie aparatu fotograficznego😊), opowieści stryja (dlaczego brat męża jest tutaj częściej stryjem, niekiedy tylko szwagrem?) Pepi z breugelowską prawdą o człowieku czy wreszcie obrazy ilustrujące powroty rowerowe (od fryzjera, z cukierni) będące mieszanką realizmu i surrealizmu, przywodzące na myśl niektóre z obrazów Balthusa z cyklu miejskiego malarstwa pejzażowego...

Przepiękne, esencjonalne, pełne kolorów, zapachów i kształtów opisy codzienności. Cudowne przeżywanie życia, którego głównymi elementami są piękno, spokój i radość. Cudowne akceptowanie siebie pozbawione samokrytycyzmu, niespełnienia, kompleksów (ale może wtedy, w erze bez atakujących zewsząd wizerunków kobiet idealnych, wszystkie panie były takie?). I pełne dziecięcej niecierpliwości dążenie do przyjemności…
Że też nie poznałam cię wcześniej, Marychno! Twój wizerunek wisiałby w moim pokoju, byłabym twoją fanką😊

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Święte kości

Książka dobrze napisana, czytało mi się ją szybko i przyjemnie, choć zakończenie trochę mnie zawiodło. Ogólnie polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd