Ivanhoe

Tłumaczenie: Małgorzta Skalska
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Klub Wielkiej Przygody". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Imbir
6,73 (369 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
28
8
50
7
133
6
88
5
45
4
6
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-60334-02-1
liczba stron
160
kategoria
historyczna
język
polski

Młody krzyżowiec, Wilfryd Ivanhoe, powraca z krucjaty do rodzinnej Anglii, szarpanej wewnętrznymi zatargami między Saksonami a Normanami i walką o tron, który książę Jan bez Ziemi próbuje odebrać swojemu bratu, królowi Ryszardowi Lwie Serce. Młody Sakson, wydziedziczony przez ojca z powodu miłości do lady Roweny i wpltany w wymierzoną przeciwko władcy, któremu pozostaje wierny, intrygę, za...

Młody krzyżowiec, Wilfryd Ivanhoe, powraca z krucjaty do rodzinnej Anglii, szarpanej wewnętrznymi zatargami między Saksonami a Normanami i walką o tron, który książę Jan bez Ziemi próbuje odebrać swojemu bratu, królowi Ryszardowi Lwie Serce. Młody Sakson, wydziedziczony przez ojca z powodu miłości do lady Roweny i wpltany w wymierzoną przeciwko władcy, któremu pozostaje wierny, intrygę, za wszelką cenę starał się będzie bronić rycerskiego honoru. Na drodze staną mu jednak bezwzględni poplecznicy księcia Jana. Czy młodzieniec dotrzyma złożonych przyrzeczeń, czy ocali od śmierci Rebekę, piękną córkę żydowskiego kupca Izaaka z Yorku i czy przebłaga gniew ojca i poślubi swą ukochaną?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 747
Aleksandra Kujawa | 2017-10-14
Przeczytana: 14 lipca 2017

http://wiewiorkawokularach.blogspot.com/2017/09/witajcie-w-sherwood-recenzja-ivanhoe.html

Czasami mam ochotę przeczytać tak zwaną "klasykę literatury", a Waltera Scotta z całą pewnością można w poczet takich twórców zaliczyć. Nie jest to z całą pewnością literatura łatwa dla tych, którzy przyzwyczaili się do współczesnego języka w książkach, ale warto po nią sięgnąć, jeśli lubimy powieści historyczne i w dodatku szczególnym sentymentem darzymy ten czas w historii, kiedy w lasach Sherwood grasował Robin Hood.
Akcja powieści „Ivanhoe” ma miejsce pod koniec trzeciej krucjaty, czyli gdzieś mniej-więcej w XII wieku. Do Anglii wraca z wyprawy dzielny Ivanhoe. Jak wszyscy wiemy z filmowych klasyków Hollywood, w tym czasie w kraju rządzi zły książę Jan Bez Ziemi, brat walecznego Ryszarda Lwie Serce, będącego właśnie w niewoli francuskiej. Ivanhoe pochodzi ze starego saksońskiego rodu, a jego ojciec, zwany Cedrykiem Saksonem, ma mu za złe, że zamiast zostać w domu i dbać o ciągłość rodu i walczyć przeciwko znienawidzonym Normanom, młodzieniec wolał wyruszyć na wyprawę krzyżową przy boku swego króla. Młody Sakson chce odzyskać ukochaną lady Rowenę, będącą pod opieką jego ojca (który to też ma wobec niej szczególne plany, niekoniecznie idące w parze z planami syna). Jego losy przecinają się też z losami Żyda Izaaka i jego pięknej córki Rebeki, których będzie musiał uratować, spotyka w lasach Sherwood między innymi znakomitego łucznika o nazwisku Locksley, a także ściera się z wszechwładnym zakonem templariuszy, który dotarł również i do Anglii...
Fabuła ta jest podstawą do nakreślenia szerokiej panoramy nastrojów panujących w Anglii końca XII wieku. Nienawiść wciąż obecna między najeźdźcami – Normanami – a narodem podbitym – Saksonami – ma jeszcze bardzo świeże korzenie. Wszak dopiero wiek wcześniej Wilhelm Zdobywca wygrał bitwę pod Hastings, a wspomnienie tej porażki wśród saksońskich mieszkańców wyspy budzi nadal ogromne emocje. Jest to źródłem stale wybuchających konfliktów między ojcem Ivanhoe a księciem Janem Bez Ziemi. Ponadto, jest to też powód nieustannego dążenia Cedryka Saksona do obalenia rządów Normanów i posadzenia na przynależnym mu z dziada pradziada tronie Aethelstana, ostatniego z królewskiego rodu saksońskich władców. Właśnie to działanie jest jednym z głównych wątków powieści, jeśli nie najważniejszym. Dziedziczenie tronu przez Aethelstana miało być ponadto umocnione poprzez małżeństwo z lady Roweną, również dziedziczką królewskiego rodu.
Książka podejmuje wiele wątków społecznych, które opisałam Wam, drodzy Czytelnicy, pokrótce, ale wszystkie one splatają się w losach młodego i dzielnego Ivanhoe. Język powieści nie należy do najlżejszych i najłatwiejszych do zrozumienia, dlatego trzeba się uzbroić w sporo samozaparcia, żeby poradzić sobie z mnogością obcych, archaicznych już dzisiaj, zwrotów. Poza tym mogą też czytelnika zanudzić drobiazgowe opisy i stosunkowo rozwleczona akcja, w której, jak dla mnie, brakowało budowania napięcia z punktem kulminacyjnym – całość raczej toczyła się powoli aż do finału. Natomiast zjawiskiem, które najbardziej mi przeszkadzał w całej książce, był namolny wręcz antysemityzm. Zdaję sobie sprawę, że Żydzi nigdy i nigdzie nie byli kochani, zawsze byli oskarżani o chciwość i najgorsze możliwe zbrodnie, ale ciągłe podkreślanie przez zachowanie Izaaka i pozostałych Izraelitów niechęci Waltera Scotta do tego narodu działało mi na nerwy i sprawiało, że miałam momentami ochotę rzucić tą książką w okno.
Szczerze powiem, że lubię twórczość Waltera Scotta, ale chyba jego oddaną fanką nigdy nie zostanę. Jak dla mnie brakuje w tych książkach napięcia, punktu kulminacyjnego, tego czegoś, co sprawiałoby, żebym pochłonęła całą lekturę z zapartym tchem. Przy „Ivanhoe” miewałam czasami problem ze skupieniem uwagi na książce, wszystko mnie rozpraszało. Ale jeśli lubicie powieści historyczne, których fabuła powoli się rozwija, to śmiało powinniście sięgnąć po twórczość sir Waltera Scotta.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwanaście życzeń

Okładka - wybitnie świąteczna. Śnieżek sypie, bagażnik pełen prezentów, na szczycie tej wieży - choinka. Wszystko utrzymane w cudownej, bożonaro...

zgłoś błąd zgłoś błąd