Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Rękopis znaleziony w Saragossie

Tłumaczenie: Edmund Chojecki
Wydawnictwo: Vesper
7,65 (701 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
113
9
136
8
131
7
181
6
62
5
45
4
11
3
14
2
4
1
4
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Manuscrit trouvé à Saragosse
data wydania
ISBN
9788360159422
liczba stron
640
słowa kluczowe
fantastyka, klasyka
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Literackim pierwowzorem jest powieść osiemnastowiecznego poety, uczonego, filozofa, żołnierza, podróżnika i fantasty Jana Potockiego. Pochodził z magnackiej rodziny, otrzymał niezwykle staranne wykształcenie studiował w Szwajcarii, Paryżu, Niemczech, interesował się geografią, matematyką, historią, a jego największą pasją była archeologia i podróże. zwiedził Turcję, Egipt, Afrykę Północną,...

Literackim pierwowzorem jest powieść osiemnastowiecznego poety, uczonego, filozofa, żołnierza, podróżnika i fantasty Jana Potockiego. Pochodził z magnackiej rodziny, otrzymał niezwykle staranne wykształcenie studiował w Szwajcarii, Paryżu, Niemczech, interesował się geografią, matematyką, historią, a jego największą pasją była archeologia i podróże. zwiedził Turcję, Egipt, Afrykę Północną, Kaukaz, Chiny, całą niemal Europę zachodnią. Brał udział w pracach Sejmu Czteroletniego, opracował projekt reformy oświaty. zmarł w sposób równie oryginalny, jak oryginalne było jego życie i jego dzieło strzelił do siebie srebrną kulką odkręconą przy śniadaniu z cukiernicy. Rękopis znaleziony w Saragossie jedno z najświetniejszych dzieł europejskiego Oświecenia po raz pierwszy wydany został w roku 1813 po francusku i przez długie lata był w Polsce nie znany. Na język polski przełożony został dopiero 34 lata później. A i do dziś dzieło Potockiego znane jest bardziej na zachodzie Europy niż w Polsce.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

książek: 1856
Shahrivar | 2015-08-06
Przeczytana: 05 sierpnia 2015

Wreszcie, po 12 latach i 1 przerwanej próbie "Rękopis znaleziony w Saragossie" dołączył do szacownego grona książek przeczytanych.

Oto książka, powstała na 1,5 wieku przed postmodernizmem, na 30 lat przed "Trzema Muszkieterami" Dumasa, ciut wcześniejsza lub współczesna "Giaurowi" Byrona.
Wszechstronna erudycja Jana Potockiego i swobodna żonglerka naprawdę odległymi od siebie dziedzinami wiedzy (od geometrii i matematyki po historię i archeologię) zasługuje na uznanie. W jego czasach przecież nikt o Internecie nawet nie śmiał roić marzeń, a możliwość podróżowania i bogaty księgozbiór były dobrami dostępnymi nielicznym.

To powieść pełna egzotyki, żywotności, mieniąca się wieloma barwami Orientu, pełną gamą uczuć - od miłości do nienawiści oraz czymś, co nazwałabym "poetyką płaszcza i szpady".

Najbardziej podobała mi się opowieść naczelnika Cyganów, a ściślej cała karawana jego historyjek przemierzająca szlak „Rękopisu…”. Nic dziwnego, gdyż oprócz historii van Wordena, relacja Pandesowny stanowi główną osnowę powieści.
Ojciec Savedo (ta historyjka bardzo mi przypadła do gustu*, częściowo dlatego, że ów duchowny zbyt mi przypominał Snape'a, tylko w piękniejszej wersji), Inez Moro, Tlaskala, Busqueros (odrażający typ, ale jak świetnie odmalowany!), wicekról Meksyku, księżna Medina-Sidonia, księżna Avila, kawaler Toledo...
Oprócz Naczelnika i bohaterów jego opowiadań, jednym z mocniejszych punktów powieści był geometra – jego roztargnienie i marzycielstwo w chmurach rozbrajało, a próba ustalenia stosunku miłości i ambicji jako relacji odcinków AB i AC zyskała mój poklask.

Końcówka "Rękopisu..." moim zdaniem jest odpowiednia, w sam raz.
Przeczytać tę powieść warto, zdecydowanie.

*Może psoty dwóch ancymonów zbyt niebezpiecznie zahaczały o bluźnierstwo, jednak pozostaję w uniżonej nadziei, że Pan Bóg również poczucie humoru ma i z przymrużeniem oka je potraktuje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Mercedes

Czyta się ją naprawdę dobrze i szybko. Wciągająca historia, trochę grozy i niebezpieczeństwa, trochę wzruszających wątków i humoru ;) Wszystko oczywiś...

zgłoś błąd zgłoś błąd