Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gospoda pod Królową Gęsią Nóżką

Tłumaczenie: Ludwik Bruner
Seria: Arcydzieła Literatury Światowej
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,02 (50 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
9
7
18
6
12
5
2
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Rôtisserie de la Reine Pedauque
data wydania
ISBN
9788374352000
liczba stron
176
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Gospoda...rozpoczyna się jako powieść na poły autobiograficzna, na poły dokumentalna. W rzeczywistości jest to utwór służący prezentacji różnych światopoglądów, które zostają ze sobą zderzone i między którymi ma wybierać główny bohater Jakub Rożenek.

 

Brak materiałów.
książek: 241
Jacek Rogiński | 2012-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 września 2012

Piękna książka, pełna magii. Osadzona w czasach, kiedy Francja nie była jeszcze laicka. Łotrzykowska powieść pokazująca jak kraj i społeczeństwo zmienia się pod wpływem czasu. Jak w kraju, w którym popularne są jeszcze powszechne, ale już starzejące się obyczaje kiełkują nowi ludzie, którzy myślą już w zupełnie inny sposób. Na podstawie kontrastu między filozofią a religią. Między ludźmi wyznającymi wierzącymi a niewierzącymi. Między mitologią a rzeczywistością.

Książka ta niesie ze sobą wiele prawd. Jedną z nich jest wiara w to, że to co ludzie robią jest ludzkie. Że nie można powiedzieć, że ten kto zachowuje się inaczej jest gorszy niż ten, kto postępuje zgodnie z przyjętymi zwyczajami, jak w zdaniu: „Czy dostatecznie znamy wszechogarniającą Izydę, by rozsądzać, co jest według niej, a co przeciw niej”.

Anatol France przekazuje nam także, że prawa ustanowione przez kościół, czy państwo są przejściowe. Według pisarza, a w zasadzie księdza Coignarda najważniejsze to kierować się prawami boskimi, ale nie w znaczeniu Dekalogu, tylko postępowania dobrze, dążąc do zgodności z Bogiem a nie z ludźmi. Jest to tylko jednak przykład, gdyż najważniejsze to postępować po prostu dobrze. A co więcej najważniejsze nie są słowa, ale czyny i cnota.

W książce odbywa się symboliczna walka o młody ludzki umysł – religii i filozofii. Nie ważne kto wygra, czy będzie to religia, filozofia, komunizm, faszyzm, kapitalizm, konsumpcjonizm. Ważne, że ten przejmie władzę nad światem.

Jednak to co najważniejsze w tej książce, to próba przekazania nam, że nie powinno się osądzać innych ludzi. Nawet swoją miarą. Nie istnieje coś takiego jak jednoznaczny osąd. Lepiej osądzać samego siebie. Najlepiej surową miarą.

I zawsze trzeba pamiętać, że nawet kiedy dzieją się rzeczy „ważne”, to zwykłe życie toczy się dalej. I tylko nim żyjemy i tylko ono nam pozostaje. Dlatego tak ważny jest zbiór winogron.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pasjonat oczu

Kolejna przeczytana przede mnie książka Fitzka. Taka.. .to powieść naprawdę dla ludzi o mocnych nerwach, pomysł autora bardzo oryginalny ...

zgłoś błąd zgłoś błąd