Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
8,38 (29 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
11
7
2
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360891872
liczba stron
416
język
polski
dodała
awiola

Znany prawnik i jego żona trafiają do szpitala po poważnym wypadku samochodowym. Następnego dnia kobieta zaczyna się dziwnie zachowywać – jest przekonana, że kogoś potrąciła. Z kolei świadkowie zdarzenia są pewni, że Culberthowie uderzyli w zwierzę. Potwierdzają to oględziny samochodu, podczas których technicy nie znajdują śladów krwi należących do człowieka. Szybko wychodzi na jaw, że Alice...

Znany prawnik i jego żona trafiają do szpitala po poważnym wypadku samochodowym. Następnego dnia kobieta zaczyna się dziwnie zachowywać – jest przekonana, że kogoś potrąciła. Z kolei świadkowie zdarzenia są pewni, że Culberthowie uderzyli w zwierzę. Potwierdzają to oględziny samochodu, podczas których technicy nie znajdują śladów krwi należących do człowieka.
Szybko wychodzi na jaw, że Alice Culberth leczyła się psychiatrycznie w prywatnej klinice z powodu tragicznego wydarzenia sprzed trzech lat. Detektyw David Ross z wydziału zabójstw w Cleveland próbuje skontaktować się z jej terapeutą, jednak ten nie odbiera telefonów.
Sprawa szybko nabiera rozpędu, gdy dwa dni później, w tym samym rejonie, w którym doszło do wypadku, przypadkowy chłopak natrafia na zwłoki młodej kobiety. Policja odkrywa związek pomiędzy Alice Culberth a ofiarą. Związek, który rzuca na śledztwo zupełnie nowe światło.

 

źródło opisu: http://www.arw-vectra.pl/

źródło okładki: http://www.arw-vectra.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3794
Gośka | 2017-05-20
Przeczytana: 20 maja 2017

Cóż mogę powiedzieć? Zostałam kupiona w całości i to już od pierwszej strony. To moje pierwsze spotkanie z autorem i jestem pod ogromnym wrażeniem.


Jedziesz samochodem, jest ciemno, spieszy ci się do domu. Nagle widzisz, jak pod jadący z naprzeciwka samochód coś wpada. Auto wypada z drogi i znika w zaroślach. Co robisz? Nasi bohaterowie postanawiają sprawdzić co się stało. Najpierw idzie on, mąż. Znika wśród drzew a żona zostaje z synkiem. On idzie śladem opon, dociera do rozpadliny, widzi wrak i powoli rusza na dół. Słyszy coś niepokojącego, spada. Ona czeka z niepokojem, wydaje jej się, że widzi coś w przydrożnym rowie. Wyjść z auta, zostawić synka na chwilę? Strach narasta, lecz ona postanawia zaryzykować. To nic, pewnie zwierzę, nic tam nie ma. Wsiada do pojazdu i nagle ktoś wali w okno.


A teraz inny obrazek. Budzisz się w samochodzie, gdzieś w środku lasu, z dala od drogi. Nie wiesz, gdzie jesteś, nie wiesz, jak się tu znalazłaś. Otumaniona i przestraszona wychodzisz, by poszukać drogi i nagle słyszysz wycie. Coś się zbliża, coś chce cię dopaść. Uciekasz, biegniesz ile sił w nogach, panika pcha cię do przodu. Kiedy wydaje ci się, że widzisz już ratunek, okazuje się on twoim końcem.


To są w skrócie sceny początkowe powieści. Sceny pełne niepokoju i niedopowiedzeń, pobudzające bardzo mocno wyobraźnię i napisane w taki sposób, iż sama zaczęłam odczuwać lęk przed nieznanym. Autor stworzył tu klimat, w którym lekko powiało grozą. Już w prologu, który rozgrywa się w jakimś więzieniu, poczułam się zaintrygowana, następne rozdziały utwierdziły mnie w przekonaniu, że książka będzie dobra. I była, nawet bardziej niż dobra.


Fabuła "Horyzontu umysłu" jest dopracowana, wielowątkowa i przede wszystkim wciąż zaskakuje od nowa. Wiele razy podczas lektury byłam mocno zdziwiona, gdyż przepełniała mnie pewność, że wiem już wszystko a okazywało się, że wiem niewiele. Co mi się bardzo podobało, to wciąż pojawiające się znaki zapytania, utrzymujące poziom niepokoju w organizmie na odpowiednio wysokim poziomie. Czasami miałam wrażenie obcowania z czymś metafizycznym, lecz tutaj wszystko ma jak najbardziej naturalne wytłumaczenie. Nie jest to powieść grozy, choć lekko się o nią w niektórych momentach ociera.


Autor roztacza przed nami wizję eksperymentów, które budzą trwogę. Od zawsze wiadomo, że dla pieniędzy niektórzy zrobią wszystko a złe intencje bardzo łatwo zakamuflować chęcią niesienia pomocy. Detektyw Ross będzie miał trudne zadanie próbując poskładać wszystkie elementy układanki. Początkowo wydająca się łatwą, sprawa wypadku prowadzi Rossa w świat eksperymentów medycznych i staje się coraz bardziej niebezpieczna.


"Horyzont umysłu" to powieść bardzo dynamiczna. Prawie cały czas coś się dzieje, dochodzą nowe wątki, sprawa zatacza coraz szersze kręgi a akcja nie zwalnia, wciągając czytelnika w ciąg zdarzeń oscylujących pomiędzy kryminałem, thrillerem a dreszczowcem. Rewelacyjnie prowadzona fabuła, w której nie dopatrzyłam się żadnych nieścisłości. Świetnie stworzony klimat, budzący czasowy niepokój oraz zagadka, przy której trzeba ruszyć głową, co w moim przypadku nie przyniosło efektu, sprawiają, iż ciężko się od książki oderwać. Autor ma lekkie pióro i potrafi nim rysować bardzo plastyczne obrazy, przy których wyobraźnia ma duże pole do popisu .


Powieść mnie wciągnęła na amen. Podobała mi się kreacja bohaterów, zarówno głównych, jak i drugoplanowych. Podobało mi się tempo, przy którym nie ma mowy o spaniu. Podobała mi się wszechobecna nie oczywistość i uczucie niepokoju, które mnie ogarniało przy lekturze. Śmiało mogę powiedzieć, iż jest to jedna z lepszych książek, jakie czytałam w tym roku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów

Książka jest świetna. Jest w niej dużo przekleństw i przemocy, ale dla osób w wieku od 16 lat nie powinno to aż tak bardzo przeszkadzać w lekturze. Ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd