Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,8 (15 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
4
6
5
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380694606
liczba stron
64
język
polski
dodała
Ag2S

Pewnego razu, dawno, dawno temu, żył sobie szanowany, miłościwy i forsiasty król. Rządził on swym królestwem sprawiedliwie, serce miał dobre, a forsy jak lodu. Miał córkę jedynaczkę, którą samotnie wychował po śmierci królowej – swojej żony, a jej matki. Królewna już od maleńkości była śliczna, jak nie wiem co, i wesoła jak 150. Chichocik królewny rozweselał nawet największych ponuraków. Każdy...

Pewnego razu, dawno, dawno temu, żył sobie szanowany, miłościwy i forsiasty król. Rządził on swym królestwem sprawiedliwie, serce miał dobre, a forsy jak lodu. Miał córkę jedynaczkę, którą samotnie wychował po śmierci królowej – swojej żony, a jej matki. Królewna już od maleńkości była śliczna, jak nie wiem co, i wesoła jak 150.
Chichocik królewny rozweselał nawet największych ponuraków. Każdy kto usłyszał chichoczącą królewną, zaczynał się śmiać i szybko dochodził do tubalnego rechotu.
Co z taką księżniczką zrobić? Zamknąć w wieży i czekać aż pojawi się rycerz, który nie będzie przy niej tarzał się ze śmiechu. Kilku śmiałków odwiedza naszą bohaterkę…

Do lektury „Królewny z wieży” zachęcamy nie tylko młodych czytelników – na zakończenie opowieści zapraszamy was do wymyślania własnych historii, które zdarzyły się „dawno, dawno temu…”, a kibicami waszych zmagań będą bohaterowie znani z naszej opowieści.


Autorzy „Królewny z wieży” to duet dobrze znany nie tylko młodym czytelnikom.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 638
Buka | 2017-05-16
Na półkach: Przeczytane

Na wstępie przyznam się szczerze, że z literaturą dla dzieci i młodzieży mam bardzo niewiele wspólnego. Baśnie Andersena, bajki braci Grimm, kilka książeczek przeczytanych siostrzeńcom, ot i moje pojmowanie lektur dla najmłodszych. Tym większą świeżość w mój literacki światopogląd wniosła książka Przemysława Wechterowicza okraszona rysunkami Bartosza Minkiewicza. Z tyłu okładki dowiedziałem się między innymi, że duet autorów spotkał się już kiedyś przy produkcji „Wilka, psa i owcy” i było to spotkanie niezwykle owocne, co skutkowało między innymi nominacją do nagrody przyznawanej przez Polską Sekcję IBBY – Stowarzyszenie Przyjaciół Książki dla Młodych.
Fabuła „Królewny z wieży” jest prosta jak konstrukcja cepa. Mamy tu mądrze rządzone królestwo, uroczą królewnę, smoka, zawody rycerskie. Co więc jest nie tak? Śmiech królewny. To on stał się podstawą stworzenia tej historii. Chichot królewny był zaraźliwy. Panienka rosła, stawała się kobietą i cały czas chichotała. Kiedy nadszedł dzień jej osiemnastych urodzin, ojciec kazał zbudować wieżę, w której ukochana córeczka będzie czekać na swojego księcia z bajki, bo jak wiadomo żyć bez męża tak uroczej damie nie przystoi. Zgodnie z postanowieniem władcy, rękę jedynaczki otrzyma ten, który nie podda się jej szczebiotowi. Potencjalni śmiałkowie musieli zmierzyć się w walce, w której można wygrać tyle samo co przegrać (władza kontra śmierć).
Siedmiu kandydatów próbowało i udało się jednemu. Te podboje okazały się dla autora źródłem licznych żartów. W książce Wechterowicza pierwsze skrzypce gra prosty humor oparty na zabawnych skojarzeniach i efektownych grach słownych. Rycerze starający się o rękę królewskiej córki są tak rozmaici i oryginalni, że czyta się o ich losach z coraz szerszym uśmiechem na twarzy. Celne gagi, bujne opisy rozgrywających się wydarzeń oraz spore nagromadzenie wisielczego humoru, są doskonałym lekiem na trudy dnia codziennego. Autorom udało się stworzyć wyjątkowy pastisz wątków wyciągniętych wprost z ulubionych baśni. Ośmieszają oni stereotypy nie tylko słownie, ale też rysunkiem, dzięki czemu całość tworzy spójną i barwną historię.
„Królewnę z wieży” śmiało można przedstawić dzieciom, choć nie tylko, każdy z nas znajdzie w niej coś dla siebie. I nie należy się sugerować mało edukacyjnemu wymiarowi książki, bo nie tylko o edukację w życiu chodzi. Warto pokazywać młodemu pokoleniu, że czytanie to interesująca rzecz, że pisać można o wszystkim i że można to robiąc nieźle się bawić. Swoistym zwieńczeniem historii jest baza rysunków i wskazówek dodana po lekturze, dzięki którym czytelnik może sam stworzyć własną wersję historii, ze swoimi rozwiązaniami i humorem. Niezwykle abstrakcyjne i kreatywne rozwiązanie, zazdroszczę wyobraźni!
Pierwszy raz czytałem coś takiego i jestem pewien, że powrócę do Pana Wechterowicza. Choć niektóre żarty może mniej mnie śmieszyły, choć pewne rozwiązania znam z innych sytuacji, choć nie zawsze to co pisał miało wymiar oświatowy, bardzo mnie ta lektura ucieszyła i rozbawiła. Ja też lubię czasami pobyć dzieckiem. Gorąco polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabij mnie, tato

Książka polskiego współczesnego pisarza, a ja daję 10 gwiazdeczek? Jeśli ktoś przeczyta recenzje innych czytelników i dowie się, że akcja zawija się w...

zgłoś błąd zgłoś błąd