Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nostalgia anioła

Wydawnictwo: Albatros
6,77 (1261 ocen i 116 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
145
8
168
7
398
6
192
5
189
4
27
3
51
2
7
1
12
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373591001
liczba stron
366
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Powieść o zgwałconej i zamordowanej dziewczynce. Trafia ona do nieba, i mimo że może mieć prawie wszystko czego zapragnie, nie jest szczęśliwa, bo nie może wrócić do domu. Opowieść o miłości, dorastaniu, gojeniu duszy, pamięci i zapominaniu.

 

Brak materiałów.
książek: 466
Kinga Kulig | 2016-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Susie Salmon była uroczą, pogodną czternastolatką, która cieszyła się życiem, uczęszczała do szkoły i marzyła o pierwszym pocałunku. To ostatnie zostaje jej niedane. Nie zdążyła zetknąć swoich ust, posmakować ich z ukochanym chłopakiem. Tym bardziej było to trudne, kiedy ją oraz Raya dzieliły dwa światy. On pozostał na Ziemi, ona zaś wędrowała Pomiędzy, przestrzeni pomiędzy niebem a ziemią. Tam przebywają dusze, które jeszcze nie zakończyły swoich ziemskich spraw, czuwają nad kimś, chcą coś przekazać, albo coś ich dręczy. Susie należy do tych ostatnich.
Pragnie wszelkimi sposobami naprowadzić swojego zatroskanego ojca do jej mordercy, który znajduje się tak blisko, w sąsiednim, zielonym domu.

Nie jest to jednak łatwe, kiedy sprytny pan Harvey dokładnie usuwa dowody zbrodni. Zresztą w tym fachu jest zawodowcem. To nie jego pierwszy gwałt wraz z morderstwem dokonanej na młodej dziewczynce, kobiecie. Jest samotny, ma łatkę dziwaka w okolicy. Nie utrzymuje kontaktów, przebywa całe dnie sam w mieszkaniu budując domki dla lalek oraz przygotowując w swoim notatniku kolejne plany morderstw swoich przyszłych ofiar.

Susie pragnie odejść w spokoju, do Nieba, ale wie, że to nie koniec jej historii. Tak chciałaby coś uczynić w tym kierunku, ale niestety, nie ma żadnych dowodów obciążających jej oprawcę. Z bólem, czasem złością patrzy z góry na to, co dzieje się w jej domu. Przede wszystkim historia związana z jej brutalną śmiercią doprowadziła do kryzysu w domu.
Matka nie mogła pogodzić się z utratą najstarszej córki; zaczęła palić, zamykać się w swoim świecie i uciekać z czterech ścian. Dopuściła się romansu z detektywem, który podjął się sprawy jej córki. Postanowiła odejść, to było ponad jej siły. Mąż jej, ojciec Susi tak bardzo kochał swoją córkę, że za wszelką cenę pragnie odkryć prawdę, ale okazuje się to jednak bardzo trudne. Robi notatki, wspomina córeczkę. Tak bardzo za nią tęskni, ale wie też, że nie otrzyma niezbędnego wsparcia ze strony służb bezpieczeństwa, którzy są bezradni na zaistniałą sytuację.
Zaś Lindsey i Buckley, rodzeństwo Susie trzymają się razem. Dziewczyna dorasta, spotyka się ze swoim chłopakiem, ich związek kwitnie, zaś Back widuje swoją siostrę, czuje jej obecność, choć dokładnie jej nie może się przyjrzeć. Tęskni za siostrą, często o nią wypytuje. Rodzina na oczach babci nastolatków upada w ruinę, rozpada się. Kobieta, choć zmaga się z problemem alkoholowym i nie do końca potrafi zaakceptować swój wiek, dokłada wszelkich starań, aby postawić rodzinę na nogi.

Czy Susie odejdzie po rozwikłaniu swojej historii? Czy spokojnie pokona drogę z Pomiędzy do Nieba? Jak rodzina odnajdzie się po tym morderstwie? Czy zbliży się do siebie czy już kompletnie na oczach Susie rozpadnie się?

Nie mogę z całym przekonaniem i spokojem ducha polecić Wam owej powieści. Na swój sposób jest ona piękną, tak, ponieważ opowiada o ogromnym uczuciu, jakim jest miłość rodzica oraz jego dziecka. Po drugie jest piękną, dlatego, że opowiada o ogromnej, rozdzierającej tęsknocie małej Susie, która nie zdążyła tak naprawdę zasmakować realiów życia oraz pierwszych porywów miłości.
Całe życie, możliwości, szanse, popełnianie błędów zostaje jej odebrane w sposób brutalny i dla mojej głowy osobiście niezrozumiały, a wręcz chory.
Niepojęte jest dla mnie to, dlaczego ludzie uciekają się do takich metod zaspokojenia swoich patologicznych żądzy? Dlaczego wybierają niewinne ofiary, nieznane im i po prostu z zimnym sercem, w sposób dokładnie zaplanowany, aż do ostatniego guzika uciekają się do takiego kroku? Niepojętne, najchętniej takie osoby skazałabym na syzyfowe prace, do ostatnich dni. Nie byłabym w stanie kogoś równie pozbawić życia – czy taka osoba ma serce, jakiekolwiek sumienie? Czy naprawdę nie istnieje inna możliwość, aby pokonać swoje kompleksy, słabości, niespełnioną miłość czy odtrącenie ze strony bliskich z przeszłości? Czy najlepszym rozwiązaniem po latach jest mord i gwałt na dziewczynkach?

I choć Susie może spełnić każde swoje marzenie, życzenie będąc w niebie bezmiernym, jedna jedyna rzecz jest dla niej niemożliwa, ta rzecz nigdy nie zostanie zrealizowania, – bowiem już nigdy nie powróci na Ziemię, do swojej rodziny, do ludzi, których ona kochała.

Nie ma żadnych słów, które w jakikolwiek sposób mogłyby usprawiedliwić oprawcę nie tylko małej Susie, ale każdego dziecka, każdej dorastającej nastolatki, kobiety, jakich spotkała takowa krzywda, choć nie wiem, czy to słowo nawet nie jest za słabe – tragedia byłaby lepszym określeniem, może dalej zbyt łagodnym?
Nie rozumiem, w jaki sposób zasługujemy na takie cierpienie? Jednym udaje się przeżyć, ale niestety ból tak naprawdę nie tylko dotyka bliskich, ale nas samych, to my do końca życia nie tylko mamy piętno skrzywdzonej, zbrukanej, bez godności, nieczystej, ale też w nas żyje ta świadomość, ten dzień. I jestem przekonana, że każda kobieta, która przeżyła ten koszmar, ZAWSZE będzie pamiętać ten moment, to wydarzenie, te szczegóły, który doprowadziły do jej osobistego upadku, choć nie z jej winy. Jak słyszę argumenty, że My, Was Mężczyzn prowokujemy swoim wyglądem, ubiorem, dla mnie nie do końca to jest prawdą, mogłabym nawet powiedzieć, że bzdurą i durnym usprawiedliwieniem.. zachowania swojego nie powiem, czego? Naprawdę aż tak ciężko Wam trzymać klejnoty w gaciach? Tak, od razu uwierzymy, że to nasza wina, my prowokujemy.. Nie mówię o faktycznym negliżu kobiet, bo niestety w tych czasach i kobiety bardzo mnie zaskakują – coraz częściej negatywnie.. ale drodzy mężczyźni, nie obrzucajcie nas błotem. Nie krzywdźcie nas, bo czasem chcemy się Wam przypodobać, ładnie prezentować. Trzeba uciekać się do takich tragedii? Wybaczcie, zwracam się do Was, to pewnie z przyzwyczajenia.. zdecydowanie lepiej mi zwracać się do Was w taki sposób, ale spostrzegłam, że w tym przypadku Was oskarżam. A tego nie chcę robić, abyście też tak tego nie odbierali. W razie, czego, przepraszam.

Kończąc, pewnych rzeczy mój umysł po prostu na trzeźwo, ale też pod wpływem; D tego nie zrozumie. Burzę się, czy potrzebnie a może nie? Sami oceńcie i przekonajcie się, czytając „Nostalgię anioła”, powieść o życiu, śmierci, radości i smutku, przebaczeniu i zemście, o miłości, gojeniu duszy i zapominaniu.. a tym bardziej zrozumiecie pióro Alice Sebold, zapoznając się wcześniej z jej autobiografią „Szczęściarą”, od której to rozpoczęłam przygodę z ową powieścią.


Może Wy nie uwolnicie negatywnych emocji, chcąc rozszarpać pana Harveya oraz innych krzywdzicieli stąpających po tej ziemi..

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obietnica następcy

"Prawo Milenium: Obietnica następcy", to trzeci tom najnowszej serii, autorki światowych bestsellerów Trudi Canavan. Jak zostało pot...

zgłoś błąd zgłoś błąd