Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śmierć w Breslau

Cykl: Eberhard Mock (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,72 (1735 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
116
8
241
7
672
6
371
5
199
4
34
3
36
2
4
1
12
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373844252
liczba stron
212
język
polski

Akcja tej pasjonującej powieści toczy się w bardzo dokładnie zarysowanych realiach historycznych i topograficznych międzywojennego Wrocławia. Makabryczny mord dokonany na młodej wrocławskiej arystokratce jest ponurą zagadką, którą usiłuje rozwiązać dwóch zgorzkniałych i ciężko doświadczonych przez życie policjantów: Herbert Anwaldt i Eberhard Mock.

 

źródło okładki: skan własny

książek: 1539
Marcin | 2014-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2014

Retro kryminał. Z tym podgatunkiem jak dotąd nie miałem do czynienia (nie licząc oczywiście Doyle'a, Christie i Akunina, o ile ich do tego stylu w ogóle można zaliczyć). Ponoć to właśnie Marek Krajewski zapoczątkował w naszym kraju modę na osadzanie kryminalnych fabuł w określonych realiach historycznych i społecznych. Jego serie z Eberhardem Mockiem i Edwardem Popielskim cieszą się dużym zainteresowaniem. Postanowiłem zatem zobaczyć w czym rzecz, i że tak powiem z czym to się je :) Zatem sięgnięcie po pierwszą powieść z cyklu wydało mi się najlepszym rozwiązaniem.

"Śmierć w Breslau" to książka brudna, mroczna, pełna plugawych miejsc i równie plugawych postaci. Przedwojenny Wrocław prezentuje się tu niczym ponure i pełne zdeprawowania amerykańskie miasto z filmu noir. W ogóle klimat jest wprost wyjęty z tzw. "czarnego kryminału". Do tego solidnie zarysowane tło historyczno-społeczne tego okresu, oraz precyzyjna topografia Wrocławia w przededniu wojny. A w tym wszystkim zbrodnia i niejednoznaczne moralnie postaci.

Właściwie od samej intrygi kryminalnej bardziej zainteresowała mnie konstrukcja psychologiczna głównych bohaterów. Wątek zbrodni nie jest zły ale w starciu z intrygującym rysem postaci schodzi na dalszy plan. Eberhard Mock! No takiego sukinsyna to dawno nie widziałem. Daleko mu do kryształowego bohatera większości powieści detektywistycznych czy kryminalnych. To karierowicz, oportunista i cwaniak, nie stosujący się do regulaminowych zasad, często naginający prawo, spaślak który pije, pali i chodzi do burdelu... a jednak jakoś go polubiłem. Może właśnie z powodu swoje antypatyczności która głównemu bohaterowi "pozytywnemu" raczej nie przystoi. Z pewnością nietuzinkową postać udało się stworzyć Krajewskiemu. Trzeba też dodać że równie ciekawy jest Herbert Anwaldt.

"Śmierć w Breslau" jest trochę nierówna. Były momenty kiedy się naprawdę wciągałem by po chwili znowu się nudzić. Chyba wynika to z tego że kiedy Anwaldt i Mock choć na chwilę znikali ze sceny to robiło się po prostu mniej ciekawie. Intryga jak mówiłem nie należy do najbardziej wymyślnych choć jest solidna. Co do tła społecznego i historycznego to też mam mieszane uczucia. Klimat z jednej strony niezły bo mamy zadymione lokale pełne alkoholi, wyuzdania i szemranych interesów. W tle zaś gestapo i rosnąca w siłę Trzecia Rzesza. Ale z drugiej strony zwłaszcza ta topograficzna precyzja bywała męcząca. Niemieckie nazewnictwo mnie dobijało. Wymienianie wszystkich "strasse" jakimi jadą bohaterowie i opisywanie szczegółowo ówczesnego Wrocławia jest może ciekawe dla kogoś kto tam mieszkał, dla mnie było to po prostu nudne i zbędne.

Niezły jest ten retro kryminał w wydaniu Krajewskiego. Raczej bez zachwytu z mojej strony ale też coś czuję że tutaj autor dopiero rodził i próbował swoje pomysły, a skrzydła w pełni rozwinął dopiero w późniejszych częściach. Taką mam przynajmniej nadzieje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Patrz! Jest

"Miłość i wolność są jak para koni w jednym zaprzęgu, Jeśli ściągnąć cugle jednemu dławi się drugi." - cytat z książki Książka jest prawdzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd