Powstanie

Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Cykl: Wojny alchemiczne (tom 2) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,46 (123 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
15
8
44
7
42
6
10
5
5
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Rising. The Alchemy Wars. Book Two
data wydania
ISBN
9788379247752
liczba stron
432
język
polski
dodała
Asia

Idą mechaniczni! Powtarzam! METAL NA MURZE! Odrodzony w ogniach zniszczonej Wielkiej Kuźni Jax rozpoczyna życie jako wolny klakier. Z wyzwoleniem wiąże się jednak ogromne brzemię. Jax pragnie wolności dla swoich mosiężnych braci i sióstr. Nadziei upatruje w na poły legendarnej królowej Mab i jej mitycznej arkadii ukrytej gdzieś daleko na północy kontynentu. Berenice pełniła funkcję...

Idą mechaniczni!
Powtarzam!
METAL NA MURZE!

Odrodzony w ogniach zniszczonej Wielkiej Kuźni Jax rozpoczyna życie jako wolny klakier. Z wyzwoleniem wiąże się jednak ogromne brzemię. Jax pragnie wolności dla swoich mosiężnych braci i sióstr. Nadziei upatruje w na poły legendarnej królowej Mab i jej mitycznej arkadii ukrytej gdzieś daleko na północy kontynentu.

Berenice pełniła funkcję Talleyranda – szpiegmistrzyni, bohaterki dziesiątków opowieści, herosa ludu Nowej Francji. A potem popełniła błąd… Została wygnana z kraju i pochwycona przez drakońską sekretną policję zegarmistrzów. Choć jej dni zdają się policzone, nadal zamierza za wszelką cenę dążyć do odmienienia losów wojny.

Mosiężny Tron planuje znów najechać francuskie ziemie. Ostatnim bastionem Francuzów jest dotąd niezdobyta twierdza Zachodniej Marsylii. Właśnie tu do obrony przygotowuje się kapitan Hugo Longchamp. Zadanie ma wyjątkowo trudne, bo naprzeciw niestrudzonej armii mechanicznych żołnierzy może wystawić jedynie znękane i nieprzetestowane oddziały złożone w większości z kupców i rzemieślników. Sytuacja dawno nie była tak beznadziejna.

 

źródło opisu: www.wsqn.pl

źródło okładki: www.wsqn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 348
Wybebeszamy_książki | 2017-03-15
Na półkach: Przeczytane

"Mechaniczny" - chyba mogę posłużyć się takim sformułowaniem - zawojował rynek. Tregillis w swojej książce podjął pozornie wysłużony i dobrze omówiony temat, dla którego wielu autorów straciło już głowę... i szanse na sukces.
Tematyka wojenna - podobnie jak fantastyczna - została poruszona przynajmniej raz w większości książek, które istnieją. Okładka dawała wiele nadziei, ale nie ukrywajmy, że miałam mieszane uczucia. Ian Tregillis postawił przed sobą jedno z najtrudniejszych zadań.
Dowieść czytelnikowi swojej oryginalności.

RETROSPEKCJA

Jeżeli cofniemy się o kilka miesięcy, przypomnimy sobie wszystkie pochwały, które słałam w kierunku "Mechanicznego". Udało mi się nawet przeprowadzić wywiad z autorem, co było nie lada osiągnięciem.

Ale nieważne jak bardzo doceniam każdą istniejącą już stronę "Mechanicznego", nie trudno domyślić się, że wciąż chowałam w sobie pewien sceptycyzm odnośnie "Powstania". Nie byłby to pierwszy raz, gdy autor unurzany w pochwałach, nagle gubi się w zeznaniach.

DYNAMIKA

"Mechaniczny" był niezaprzeczalnie dynamiczną książką, ale trzeba też zauważyć, że miał w sobie potężną dawkę dystansu i spokoju, który spozierał spomiędzy kartek. Wynikało to z faktu, że autor musiał wprowadzić nas w nowo powstałą rzeczywistość.

To nie był tylko i wyłącznie papierowy świat przedstawiony.
Po brzegi wypełniały go barwy. Tętnił życiem, szczękał zębatkami i skrzypiał nienaoliwionymi zawiasami. Skąd to wiem? Ponieważ autor poświęcił znaczną część książki na wprowadzenie czytelnika w wykreowane przez siebie realia.
Ważnym było dla niego byśmy nie byli tylko obserwatorami. Mieliśmy brać czynny udział w wydarzeniach.

"Powstanie" jest całkiem inne. Co zrozumiałe, autor ograniczył tłumaczenie do minimum. Zaprawiony czytelnik bez problemu odnajduje się w sytuacji i ponownie wkracza w rzeczywistość klakierów, bojowników Nowej Francji i okrutnym tulipaniarzy. Nie brak tu krótkich, ale treściwych odwołań do wydarzeń z pierwszej książki, które w zupełności wystarczą, by naprowadzić rozproszone myśli na właściwy tor.

METAL

Liczba zbuntowanych rośnie. Metal zdobywa świadomość. Zbliża się wojna - nie tylko pomiędzy Francją a rządzącą Holandią, ale również ludźmi a metalicznymi służącymi.

Tregillis porusza, jak już wspominałam, bardzo wysłużone tematy, ale w każdym z nich udało mu się przemycić ponadczasowe problemy.
Na czytelnika bardzo mocno oddziałuje fakt braku woli u Mechanicznych - to rozwinięta, okrutna forma niewolnictwa, która wywołuje ciarki i odbiera oddech. W naszych głowach rodzi się pytanie, co powstrzymuje ludzi od kierowania sobą nawzajem. W obliczu nowoczesnych technologii, które rządzą dzisiejszym światem, sam pomysł kontroli umysły nie wydaje się już abstrakcyjnym. Przedstawienie go w steampunkowej odsłonie tylko wzmacnia bodziec.

Jedna z najbardziej docenianych przeze mnie u Tregillisa cech to bezpardonowość. Bezpośredniość, która pozwala mu pisać o rzeczach trudnych - śmierci pod metalowymi ostrzami, ludzkiej nieudolność, wierze - w sposób przystępny, piętnujący, a jednocześnie pobudzający do oceny.
Co więcej autor nie ogranicza się ideowo tylko do wąskiej, wyznaczonej przez siebie drogi. Nie zamiera w żywicy epoksydowej jak klakier, ale sięga dalej i wykorzystując steampunkowy klimat dowodzi, że pisząc fantastykę można pośrednio poruszać aktualną tematykę.

ZMIANA

Jak wspomniałam, autor odsunął na bok kwestie techniczne książki i skupił się na rozwoju akcji. Każda z postaci nabrała dynamiczności. Jax - klakier, który odzyskał wolność - stał się nagle bohaterem odseparowanym. Poszukując królowej Mab i jej armii w przewrotny sposób zyskuje cechy indywidualisty i biblijnego Adama. Autor wielokrotnie odwołuje się do wiary. Jest to jeden z częściej podnoszonych motywów.

Tregillis używając takich bohaterów jak Berenice, czy Longchamp analizuje wojnę. Jej postęp, działania, które podjęto. Tworzy perspektywiczny obraz - żywy i barwny, ponieważ widziany z różnych stron świata. Nie omija nas żadna podjęta decyzja, nie jesteśmy trzymani w niewiedzy, choć Tregillis nie odkrywa wszystkich kart.

Odpowiednio dozuje napięcie, którego ma aż w nadmiarze. W "Powstaniu" widać przygotowanie do rozwiązania akcji, choć jest to zaledwie przeczucie i nie do końca zrozumiała gęsia skórka na ramionach. Zakończenie nie pozostawia wątpliwości, że zostanie wydana trzecia część z wymownym tytułem "Wyzwolenie".

POWSTAŃMY!

Jako czytelnikom pozostaje nam tylko czekać. "Powstanie" zapewnia całkiem inne wrażenia niż "Mechaniczny". Jest bardziej krwawe, autor skupia się na innych aspektach i wciąż na nowo wywołuje wyrzut adrenaliny do krwi.

"Powstanie" stanowi bardzo dobre uzupełnienie pierwszego tomu, w którym brakowało nam działań wojennych i bardziej prymitywnych kontekstów. Jednocześnie czyni to część drugą wstępem do "Wyzwolenia" i budzi wielkie oczekiwania. Wierzę, że zostaną spełnione.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Immortaliści

„Nikt nie wybiera sobie życia. A już na pewno nie ja. - Gertie śmieje się zgrzytliwie. – Wiesz, jak to tak naprawdę wygląda? Podejmujesz decyzje. A po...

zgłoś błąd zgłoś błąd