Klub Pickwicka

Tłumaczenie: Włodzimierz Górski
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
7,13 (980 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
89
9
129
8
177
7
285
6
155
5
78
4
24
3
29
2
5
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Posthumous Papers of the Pickwick Club
data wydania
ISBN
9788377793701
liczba stron
528
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Nelyt

Połączenie powieści obyczajowej, satyry, farsy i romansu łotrzykowskiego. Utwór opisuje podróż po Anglii dobrodusznego pana Pickwicka, twórcy nowej teorii głowaczy, i jego groteskowych przyjaciół. Angielski humor manifestuje się w powieści zarówno w pełnych komizmu scenkach rodzajowych, jak i w charakterystykach występujących postaci. Uwięzienie pana Pickwicka pod zarzutem niedotrzymania...

Połączenie powieści obyczajowej, satyry, farsy i romansu łotrzykowskiego. Utwór opisuje podróż po Anglii dobrodusznego pana Pickwicka, twórcy nowej teorii głowaczy, i jego groteskowych przyjaciół. Angielski humor manifestuje się w powieści zarówno w pełnych komizmu scenkach rodzajowych, jak i w charakterystykach występujących postaci. Uwięzienie pana Pickwicka pod zarzutem niedotrzymania obietnicy małżeństwa daje w końcowych partiach utworu okazję do przeprowadzenia ostrej krytyki prawa i sądownictwa w Anglii.
Powieść napisana jest z niezwykłym rozmachem, jej stronice zaludnia blisko trzystu bohaterów. Postaci są zindywidualizowane, zwłaszcza pod względem języka. Dzieło Dickensa zaskakuje bogactwem humoru, przemieszanego z ironią, satyrą i sarkazmem.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/klub-pickwicka/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1967

Charles Dickens (znany również pod pseudonimem Boz) był brytyjskim powieściopisarzem. Do tej pory jest uznawany za najwybitniejszego przedstawiciela powieści społeczno-obyczajowej w drugiej połowie XIX wieku w Anglii. Był dzieckiem urzędnika admiralicji, a jego ojciec został uwięziony za długi w 1824 roku, przez co rodzina popadła w nędzę, a 12-letni wówczas Charles musiał zacząć pracować, najpierw w fabryce butów, a później jako urzędnik sądowy. Pomimo tych przeciwności losu udało mu się zdobyć pewne wykształcenie i mając 20 lat zaczął pracować jako sprawozdawca parlamentarny oraz dziennikarz w londyńskich dziennikach liberalno-reformatorskich – już w tym czasie pisał i publikował pierwsze szkice literackie. Po sukcesie swojej pierwszej pełnowymiarowej powieści zajął się już przede wszystkim twórczością literacką.

Pierwszą powieścią Dickensa jest właśnie „Klub Pickwicka”, który chciałabym Wam dzisiaj przedstawić, a którą sir Charles publikował w odcinkach w latach 1836-1837.

Autor snuje tu historię podróży kilku dżentelmenów, przyjaciół, którzy są członkami tytułowego klubu. Ich mentorem oraz „przywódcą” jest pan Samuel Pickwick – postać tyleż niezwykła, co pocieszna, dżentelmen okrąglutki, zacny, jowialny, dobroduszny, naiwny, rozsyłający najsłodsze uśmiechy bez widocznego powodu, którego ulubionym zajęciem jest obserwacja i ocenianie ludzi „co do ich charakterów i zajęć”. Muszę tu wtrącić, że okładka tego wydania idealnie oddaje jego wygląd. Towarzyszami pana Pickwicka są: August Snodgrass – człowiek usposobiony wybitnie poetycko, co okazuje poprzez swój sposób bycia i wypowiedzi; Nataniel Winkle – osobnik preferujący w modzie styl myśliwski, jednak na polowaniach nieodnoszący spektakularnych sukcesów (chyba, że za spektakularny sukces uznamy niezastrzelenie żadnego z uczestników polowania łącznie z samym sobą); Tracy Tupman – typ kochanka, przystojny, szczery, ognisty i bardzo wrażliwy na kobiece wdzięki; oraz Samuel Weller – wierny sługa pana Pickwicka, bystry, sprytny, zapalczywy, porywczy i skłonny do bitki w każdej chwili. Całe towarzystwo, cechujące się dobrocią i łatwowiernością, co rusz wpada w kolejne tarapaty. Panowie podróżują po okolicach Londynu na własny koszt i co jakiś czas przesyłają do Towarzystwa Klubu Pickwicka w Londynie relacje z poszukiwań terenowych, spostrzeżenia nad obyczajami i charakterem miejscowej ludności, również opowiadania, wiersze i piosenki powstałe w wyniku ich udziału w miejscowych wydarzeniach.

Podczas swoich wojaży bohaterowie zatrzymują się w kolejnych zajazdach, gdzie bawią się, jedzą, piją (całkiem słuszną byłaby tu uwaga, że nawet nadużywają tak zacnych trunków jak: poncz, grog, porto i wino) i poznają przeróżne osoby, których liczba jest doprawdy imponująca, gdyż sięga prawie trzystu osób, przy czym każda ma swój własny, niepowtarzalny styl wypowiedzi (ukłony dla autora za ogrom pracy i fantazję). Członkowie klubu przeżywają różne przygody, w tym uniesienia miłosne, kłopoty finansowe prowadzące do pobytu w więzieniu oraz mnóstwo niespodziewanych i najczęściej śmiesznych sytuacji, które zawsze kończą się obfitym posiłkiem w kolejnym zajeździe lub ucztą na jakimś przyjęciu. Mamy tutaj skomplikowane relacje damsko-męskie, intrygi, kradzieże, pościgi i pojedynki, które sprawiają, że fabuła jest wartka niczym w romansie łotrzykowskim.

Dickens w bardzo barwny sposób odmalowuje naturę ludzką z jej zaletami i przywarami, nie popadając przy tym w nadmierne moralizatorstwo. Głównym przedmiotem jego krytyki jest prawo i sądownictwo XIX-wiecznej Anglii, które chroniło przestępców, cwaniaków, kombinatorów i wszelkiej maści oszustów. Krytyka ta, choć subtelnie ukryta pod płaszczykiem zabawnych przygód naszych bohaterów, jest naprawdę ostra. Specyficzny angielski humor przemieszany z ironią, absurdem (przykładem jest fakt, iż pan Pickwick ląduje w więzieniu za długi przez niedotrzymanie obietnicy małżeństwa), sarkazmem i satyrą, komizm sytuacyjny i słowny, ponieważ (jak wspominałam wyżej) bohaterowie są zindywidualizowani pod względem językowym, do tego cięte riposty sprawiają, że w trakcie tej lektury nie można się powstrzymać przed uśmiechem, a momentami także śmiechem. Polecam jednak dawkowanie sobie tej powieści, ponieważ przy ciągłym czytaniu kolejnych rozdziałów może się wkraść znużenie spowodowane pewną schematycznością w ich konstrukcji. Jednak mimo tego jedynego, niewielkiego mankamentu uważam, że warto przeczytać tę powieść najpopularniejszego pisarza wiktoriańskiej Anglii, ponieważ jest ona doprawdy wybitna.

Przyznam się na sam koniec bez bicia, że była to moja pierwsza styczność z prozą Dickensa i na pewno nie ostatnia.

Bardzo chciałabym podziękować Stowarzyszeniu Sztukater za udostępnienie mi egzemplarza recenzenckiego.

Recenzja znajduje się również na blogu straszliwabuchling.blox.pl.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Epidemia

Uwielbiam wszelkiego rodzaju seriale medyczne. Udało mi się przeczytać kilka książek opowiadających o prawdziwej medycynie, a nie tylko fikcyjnej. Odk...

zgłoś błąd zgłoś błąd