Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wte i wewte. Z tłumaczami o przekładach

Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
8,21 (14 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
4
7
3
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374534123
liczba stron
268
język
polski
dodała
AMisz

Czy warto przekładać szmirę? Jak brzmi dziesięć przykazań tłumacza? Czy przekład ma być wierny, czy piękny? Czy opłaca się być tłumaczem? Czy tłumaczenie to zajęcie dla paranoików? Czy tłumacz może poprawiać autora? Czy jest rzemieślnikiem, twórcą czy artystą? Jaka jest jego pozycja w Polsce i na świecie? Osiemnastu tłumaczy i siedemnaście rozmów, między innymi z Małgorzatą Łukasiewicz o W.G....

Czy warto przekładać szmirę? Jak brzmi dziesięć przykazań tłumacza? Czy przekład ma być wierny, czy piękny? Czy opłaca się być tłumaczem? Czy tłumaczenie to zajęcie dla paranoików? Czy tłumacz może poprawiać autora? Czy jest rzemieślnikiem, twórcą czy artystą? Jaka jest jego pozycja w Polsce i na świecie?

Osiemnastu tłumaczy i siedemnaście rozmów, między innymi z Małgorzatą Łukasiewicz o W.G. Sebaldzie, z Dariuszem Żukowskim o Susan Sontag, z Anną Węgleńską o Astrid Lindgren, z Maciejem Świerkockim o Jamesie Joysie, z Katarzyną Jażdżewską o Fizjologu, z Bogusławą Sochańską o Hansie Christianie Andersenie, z Piotrem W. Cholewą o Terrym Pratchetcie, z Anną Wasilewską o Janie Potockim, z Pauliną Braiter o J.R.R. Tolkienie, z Jackiem Giszczakiem o Alainie Mabanckou.

Wte i wewte to nie tylko fascynujące rozmowy z fascynującymi ludźmi, ale także przekrój przez spory kawałek literatury – duńskiej, kanadyjskiej, francuskiej i kolonialnej, katalońskiej, chińskiej, starogreckiej, niemieckiej czy szwedzkiej.

Książka powstała we współpracy z Instytutem Kultury Miejskiej – organizatorem Gdańskich Spotkań Tłumaczy Literatury „Odnalezione w tłumaczeniu”.

We wspólnej serii Narodowego Instytutu Audiowizualnego, wydawcy magazynu dwutygodnik.com, i wydawnictwa słowo/obraz terytoria publikujemy książki poświęcone współczesnej kulturze i jej pograniczom. Ich autorami są stali współpracownicy magazynu. Dotychczas ukazały się Dwa zero. Alfabet nowej kultury i inne teksty Mirosława Filiciaka i Alka Tarkowskiego oraz Na oko Marii Poprzęckiej.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: http://terytoria.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 776
czytankianki | 2016-12-13
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 22 października 2016

W ostatnich latach coraz więcej mówi się w Polsce o wadze przekładów, czego dowodem kolejna książka na ten temat. Wte i wewte to zbiór siedemnastu wywiadów z tłumaczami, część z nich prezentował portal Dwutygodnik.

Wśród rozmówców są nazwiska dość znane (Małgorzata Łukasiewicz, Maciej Świerkocki, Barbara Kopeć-Umiastowska, Anna Wasilewska), ale też – przynajmniej dla mnie – zupełnie nowe, a to z racji specjalizacji translatorskiej. Do tej drugiej grupy zaliczają się osoby tłumaczące z języków niszowych (chiński, kataloński, antyczna greka) lub zajmujące się mniej „prominentnymi” gatunkami literackimi (kryminały, fantastyka, literatura dziecięca).

Prowadzący wywiady Adam Pluszka, również tłumacz, wypytuje koleżanki i kolegów po fachu o technikę pracy, specyfikę wybranych języków, potrzebę krytyki i zarobki. Wreszcie poruszony został temat tłumaczenia czytadeł czy wręcz utworów grafomańskich oraz poprawiania autorów, w tym częstą praktykę „ugrzeczniania” niewygodnych fragmentów. Dużo miejsca w rozmowach poświęcono samej literaturze i pisarzom m.in. Colette, hr. Potockiemu, Terremu Pratchettowi, Jaume Cabre.

Za najciekawszą uważam opowieść o Hansie Christianie Andersenie, uchodzącym za smutnego pana od jeszcze smutniejszych bajek. Bogusława Sochańska fantastycznie odczarowuje ten wizerunek i pokazuje człowieka niezwykłego, wszechstronnego twórcę, a przy tym ironistę i liryka. To Sochańskiej zawdzięczamy pierwszy przekład Baśni z języka oryginału czyli duńskiego (wcześniej tłumaczono je głównie z niemieckiego) i ma to być wersja pełna: bez cenzury, za to z językowymi niuansami.

Na koniec miałam już napisać, że do pełni szczęścia zabrakło mi w zbiorze rozmowy z tłumaczem hebrajskiego, ale przed kilkoma dniami takowa pojawiła się na stronie Dwutygodnika - o urokach tego języka i bojach z Agnonem opowiada Piotr Paziński.

https://czytankianki.blogspot.com/2016/11/wte-i-wewte.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyszedłem szukać

Niektóre mi napraedę przypadły do gustu, inne mniej. Warto przeczytać bo dobrych wierszy nigdy za wiele.

zgłoś błąd zgłoś błąd